Wiadomości

stat

Jak mądrze kupować, czyli polowanie na wyprzedaży

Przed wciągnięciem w wir wyprzedaży warto sprawdzić, co mamy w swojej garderobie.
Przed wciągnięciem w wir wyprzedaży warto sprawdzić, co mamy w swojej garderobie. fot. 123rf.com/ Yulia Grogoryeva

Druga połowa wakacji to czas wyprzedaży, w ostatnich tygodniach sklepy prześcigają się w kuszących ofertach. To dobry moment, żeby upolować coś naprawdę ekstra. Żeby jednak nasze zakupy nie zakończyły się przyniesieniem do domu naręcza zbędnych ubrań, warto się do nich przygotować. Wytrawny myśliwy powinien mieć plan.



Za ciasne buty, kolejna identyczna sukienka, koszula w krzykliwy wzór, który odstrasza i jeszcze bardziej przerażający debet na karcie - a miało być tak pięknie. Na wyprzedażach często tracimy głowę, czas i pieniądze. Wcale nie musi tak być.

Plan na piątkę z plusem



Przed wyruszeniem na wyprzedaże, warto przejrzeć zasoby swojej szafy. Przede wszystkim należy ustalić (a nawet zanotować), czego w naszej garderobie brakuje. Być może pośród 20 ulubionych t-shirtów połowa woła o przejście na emeryturę, a druga już dawno zmieniła fason i kolor. A może brakuje w niej eleganckiej sukienki, w której można "ogarnąć" ważne okazje. Zanim ruszymy do sklepu, warto przymierzyć wszystko, co mamy w swojej szafie. Jeżeli coś się nam znudziło, zbrzydło, nie mamy na tę rzecz pomysłu albo jest znoszona do granic możliwości (bo ulubiona), rozstańmy się z tymi ubraniami. Warto odłożyć również te rzeczy, które czekają aż schudniemy/przytyjemy albo zaniesiemy je do przerobienia do krawcowej (i to czekają już od dwóch lat). Słowem warto pozbyć się rzeczy, które leżą od dawna na dnie szafy albo wiszą w niej od niepamiętnych czasów i nigdy, naprawdę nigdy nie doczekają się naszej łaski.

- Również przed wyprzedażami warto przygotować się do zakupów i stworzyć listę rzeczy, których naprawdę potrzebujemy - radzi Katarzyna Krajewska Turyczyn, doradca wizerunkowy, fotograf, właścicielka Szkoły Atylu i Wdzięku Wysoka Szpilka. - Kupujmy z głową! Nasza szafa powinna być wartościowa i zbudowana przede wszystkim na dobrej jakości. Poddawanie się bezmyślnie trendom i bylejakości nigdy nam tego nie zapewni.
Przed zakupami na wyprzedażach warto pozbyć się rzeczy, które leżą od dawna na dnie szafy albo wiszą w niej od niepamiętnych czasów i nigdy, naprawdę nigdy nie doczekają się naszej łaski.
Przed zakupami na wyprzedażach warto pozbyć się rzeczy, które leżą od dawna na dnie szafy albo wiszą w niej od niepamiętnych czasów i nigdy, naprawdę nigdy nie doczekają się naszej łaski. fot. 123rf.com/bowie15
Przed wyruszeniem na polowanie, warto również ustalić, ile pieniędzy chcemy przeznaczyć na zakupowe szaleństwo. Wielkie napisy kuszące wysokością przecen albo hasła "ostatnie sztuki" powodują, że łatwo tracimy głowę i w efekcie kupujemy znacznie więcej, niż faktycznie potrzebujemy. W dodatku atmosfera chaosu w sklepie, porozrzucane ubrania i klientki niemal wyrywające sobie z rąk ostatnie sztuki pozbawiają nas rozsądku, a uruchamiają prawdziwego ducha walki. Co prawda zaplanowanie zakupowego budżetu to jedno z trudniejszych zadań, jednak właśnie w gorącym okresie wyprzedażowym przyniesie nam ono najwięcej korzyści. Ekspertki zalecają, aby w czasie zakupów posługiwać się wyłącznie gotówką - wtedy lepiej panujemy nad swoimi wydatkami, poza tym karta kredytowa to prawdziwa pułapka - zanim się zorientujemy, wydajemy o wiele więcej niż planujemy albo fundujemy sobie debet na koncie.

W trakcie wyprzedaży cenny jest również czas - nie warto go marnować na bieganie po sklepach, w których nie ma dla nas niczego atrakcyjnego. Lepiej przejrzeć internet i sprawdzić, co oferują nasze ulubione marki i na jakim poziomie są aktualne wyprzedaże w konkretnych salonach - w ten sposób trafimy w miejsca godne naszej uwagi i mamy szansę na tzw. dobre strzały.

Zakupy na miarę



Tanio? Owszem. Sensownie? Niekoniecznie. Zwłaszcza wtedy, gdy kupujemy wyłącznie dlatego, "że tanio". Jeżeli dane ubranie kompletnie nie pasuje do naszego stylu (a on się raczej nie zmienia z dnia na dzień), jest zbyt wyzywające, ma trudny fason, albo kompletnie nie wiemy, z czym je zestawić, odpuśćmy sobie zakup. Nie trzeba przypominać, że należy również odpuszczać sobie kupowanie rzeczy, które nie są w naszym rozmiarze. Zaklinanie rzeczywistości (schudnę do tych spodni, przytyję do tej sukienki) przeważnie kończy się kupieniem zbędnego ubrania, które za kilka miesięcy albo komuś oddamy, albo sprzedamy na portalu aukcyjnym.

Wytrawne łowczynie przymierzają wymarzone ubrania jeszcze na etapie przedwyprzedażowym i albo polują na przecenione perełki on-line na stronie danej marki, albo odkładają je u obsługi "na później". Inne wytrwale przymierzają nieskończone ilości ubrań i wystają w gigantycznych kolejkach do przymierzalni. Jedno jest pewne: nawet podczas wyprzedaży lepiej nie ryzykować zakupów bez mierzenia.

- Fasony i odpowiedni rozmiar to podstawa - zaznacza Dorota Florek, osobista stylistka i personal shopper. - Nie kupujmy ubrań za małych " na potem", a także tych, które nie współgrają z naszą sylwetką. Trendy trendami, ale zawsze warto wybierać wyłącznie te fasony, które do nas pasują i podkreślają naszą osobowość.
Nie kupujmy ubrań za małych " na potem", a także tych, które nie współgrają z naszą sylwetką.
Nie kupujmy ubrań za małych " na potem", a także tych, które nie współgrają z naszą sylwetką. fot. 123rf.com/Dean Drobot
Jeżeli buszujemy wśród wieszaków bez pomysłu, lepiej zrezygnować z takich zakupów - niestety spontaniczność rzadko idzie w parze z udanym zakupem. Podczas wyprzedaży sprawdza się mądra zasada: nic na siłę. Nie warto zamartwiać się, jeżeli nie udało się nam upolować wymarzonego płaszcza i kupować pierwszego z brzegu - lepiej poczekać na nowe kolekcje i ustrzelić naprawdę piękny model. Kupowanie na siłę czegoś, co jedynie przypomina nasz ideał, kompletnie nie ma sensu. Najprawdopodobniej wyląduje w czeluściach szafy, a najczęściej padające pytanie będzie brzmiało: po co ja to w ogóle kupiłam? Lepiej odłożyć pieniądze i w nowym sezonie kupić coś, co odpowiada nam w 100 proc. - nawet jeżeli zapłacimy za tę rzecz 100 proc. ceny. Kupowanie czegoś nietrafionego nawet za połowę kwoty wyjściowej mija się z celem - to naprawdę żadna okazja!

Trafiony, zatopiony!



Na wyprzedażach warto postawić na tzw. produkty bazowe - to ubrania, które pozostaną w naszej szafie na dłużej. Dlatego powinny być jak najlepszej jakości - warto inwestować w takie tkaniny jak len, jedwab, bawełna czy wełna. Zaleca się również wymianę co roku takich ubrań jak np. T-shirty czy bielizna. Nie zaszkodzi również wzbogacić szafy o nową parę dżinsów, dobrej jakości buty ze skóry i ponadczasową torebkę. Warto zapolować na wymarzony model listonoszki, kuferka do ręki czy it-bag, a także klasyczne szpilki czy dobrej jakości okulary przeciwsłoneczne i pasek z prawdziwej skóry. Wyprzedaże to również idealny moment, aby zapolować na coś z wyższej półki - warto wtedy korzystać z propozycji marek premium. To właśnie podczas wyprzedaży nierzadko stać nas na świetnej jakości trencz, doskonale skrojoną małą czarną czy kardigan z kaszmiru z dobra metką. Poza tym lepiej kupić jedną nieco droższą rzecz, która będzie nam długo służyć, zamiast trzech tanich i słabej jakości, które po kilku miesiącach i praniach nie będą się nadawały do noszenia.

Zwracaj, wymieniaj, reklamuj



Robiąc zakupy na wyprzedaży warto się upewnić, czy możemy daną rzecz zwrócić lub wymienić. Przed zakupem w danym salonie koniecznie należy zapytać o możliwość zwrotu lub wymiany przecenionych produktów. W niektórych punktach, zwłaszcza w dużych sieciach sklepów odzieżowych, możliwy jest zwrot produktu kupionego na wyprzedaży w ciągu 3 do 30 dni. Podstawą wymiany lub zwrotu jest tu oczywiście paragon. Uwaga, nie jest to jednak reguła. Sklep nie ma takiego obowiązku wynikającego z przepisów prawa. Dodatkowo zwrot lub wymiana przecenionego towaru zazwyczaj jest możliwa wyłącznie w sytuacji, kiedy jest on zapakowany oryginalnie, posiada wszystkie metki papierowe, a czasami nawet reklamówkę. Inaczej wygląda jednak kwestia zareklamowania produktu kupionego na wyprzedaży. Korzystając z wyprzedaży mamy takie same prawa, jak podczas zwyczajnych zakupów bez obniżki. Wymiany lub naprawy rzeczy, która uległa uszkodzeniu podczas noszenia, możemy żądać w ciągu dwóch lat od jej zakupu. Pamiętajmy jednak, że niezbędny jest wówczas paragon albo dowód płatności kartą - konsument powinien mieć możliwość udowodnienia, że dokonywał zakupów w danym sklepie. Wyjątkiem jest sytuacja, jeżeli kupujemy rzecz przecenioną z powodu jakiejś wady (np. brak guzików przy płaszczu czy naderwana kieszeń). W takim przypadku nie mamy prawa domagać się od sprzedawcy naprawy lub wymiany towaru ze względu na ten defekt. Podczas kupowania uszkodzonych rzeczy na przecenach warto zapisać taką informację na paragonie - podczas ewentualnej reklamacji nie będzie problemów - nikt nam nie zarzuci, że to my uszkodziliśmy towar.
W niektórych punktach, zwłaszcza w dużych sieciach sklepów odzieżowych, możliwy jest zwrot produktu kupionego na wyprzedaży w ciągu 3 do 30 dni. Podstawą wymiany lub zwrotu jest oczywiście paragon.
W niektórych punktach, zwłaszcza w dużych sieciach sklepów odzieżowych, możliwy jest zwrot produktu kupionego na wyprzedaży w ciągu 3 do 30 dni. Podstawą wymiany lub zwrotu jest oczywiście paragon. fot. 123rf.com/deklofenak

Opinie (28) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje