Wiadomości

Gdzie oddać używaną odzież?

Niepotrzebną odzież można zanieść do sklepów charytatywnych, gdzie potem jest odsprzedawana.
Niepotrzebną odzież można zanieść do sklepów charytatywnych, gdzie potem jest odsprzedawana. fot. Cathy Yeulet /123rf.com

Nasze szafy bardzo często są przepełnione zabawkami i ubraniami, z których nikt z domowników już nie korzysta. Zanim zdecydujemy się przekazać je potrzebującym, warto upewnić się, czy w wybranej przez nas placówce takie dary zostaną przyjęte.



Co robisz z ubraniami, których nie nosisz?

trzymam w domu 6%
sprzedaję 5%
oddaję za darmo 41%
wrzucam do odpowiednich kontenerów 41%
wyrzucam do śmietnika 7%
zakończona Łącznie głosów: 998
W okresie przedświątecznym, podczas robienia tradycyjnych porządków, znacznie łatwiej nam rozstać się z ubraniami czy przedmiotami, których niejednokrotnie nie używamy od lat.

- Myślę, że pomaga nam w tym w dużej mierze duch Bożego Narodzenia - mówi Ela, wolontariuszka w jednej z fundacji pomagającej osobom samotnym. - Wyrzucenie do śmietnika czegoś, co tyle czasu przetrzymywaliśmy, nie mieści nam się w głowie. Jeśli jednak tej garderobianej "czystce" nadalibyśmy głębszy sens, jak chociażby wsparcie potrzebujących, pozbycie się niechcianych rzeczy pójdzie nam sprawniej. Niestety, należy liczyć się z tym, że nie wszyscy przyjmą wszystko z otwartymi rękami - dodaje.

Do specjalnej lodówki, a nie do śmietnika. Akcja dzielenia się jedzeniem


Chcesz oddać odzież? Upewnij się, że zostanie przyjęta



Niepotrzebną odzież przyjmuje wiele fundacji i stowarzyszeń pomagających potrzebującym. Część z nich nie narzeka jednak na braki, ponieważ te uzupełniane są na bieżąco.

- Jesteśmy małą organizacją i nie chcemy nagłaśniać tego, że prowadzimy zbiórkę, bo moglibyśmy nie udźwignąć ciężaru klęski urodzaju - tłumaczy przedstawicielka jednego ze stowarzyszeń. - Potrzeby mamy oczywiście spore, ale zaspokajamy je na bieżąco. Jeśli ktoś ma za dużo rzeczy, w internecie znajdzie mnóstwo informacji na temat rodzin, które w wyniku np. zdarzeń losowych znalazły się w ciężkiej sytuacji i przyjmą wsparcie pod każdą postacią, od odzieży po sprzęty AGD czy naczynia kuchenne - przekonuje.
Rodzice małych dzieci z góry zakładają, że zabawki czy ubranka każda organizacja (jak np. oddziały szpitalne bądź domy dziecka) przyjmie chętnie i w każdej ilości. Tak nie jest:

- Aktualnie nie przyjmujemy używanych ubranek i zabawek - informuje Katarzyna Narloch z Domu Małych Dzieci im. Janusza Korczaka w Gdańsku.
Zanim zatem zapakujemy nasze "fanty" i zorganizujemy transport warto przedzwonić do wybranej przez nas placówki i upewnić się, że nie "odbijemy się" od drzwi.

Gdzie przyjmują używaną odzież?



Odzież i przedmioty, które nie są nam potrzebne, chętnie przyjmą sklepy charytatywne.


- Przyjmujemy podarunki od darczyńców w postaci rzeczy używanych (bądź nieużywanych, w zależności od chęci naszych klientów) codziennego użytku, tj. książki, porcelana, szkło, ubrania, meble itp. - dowiadujemy się w sklepie charytatywnym "Z głębokiej szuflady". - Warunkiem jest jedynie, żeby podarunki były w dobrym stanie i nadawały się do dalszego użytkowania oraz by nie były to rzeczy osobiste typu bielizna, ręczniki, dokumenty, albumy z prywatnymi zdjęciami itp. Dla chcących podarować nam meble, posiadamy własny transport. Cały dochód uzbierany ze sprzedaży jest przeznaczony na korepetycje dla ubogiej młodzieży gdyńskiej - wyjaśnia.
Natomiast odzież dziecięcą oraz zabawki i książki w Gdyni można przynieść do MOPS-u przy ul. Grabowo 2 w piątki w godzinach 14:30-15:30 pokój 21, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym pod numerem telefonu 58 782 01 20 wew. 54.

Niepotrzebną odzież przyjmą też od nas:


"Ubraniodzielnie"



"Ubraniodzielnie", działające w Stacji Orunia GAK przy ul. Dworcowej 9 i siedzibie Rady Dzielnicy Nowy Port przy ul. Oliwskiej 53/54 mają na celu nie tylko pomoc potrzebującym, ale i recykling. Każdy może tam oddać niepotrzebne ubrania, buty, zabawki, biżuterię, ale też zabrać coś dla siebie.

Są tylko dwa warunki przyłączenia się do akcji: ubrania, które chcemy oddać, muszą być czyste oraz w dobrym stanie, a kosmetyki - nieprzeterminowane. Część rzeczy, na które nie znajdą się chętni, zostanie przerobiona w ramach warsztatów "Praktyczna pani zrobi sama".

Opinie (79) 8 zablokowanych

  • Wiele lat temu oddawałem ubrania zmarłej Mamy do Caritasu we Wrzeszczu na Słowackiego

    Do dziś pamiętam jak mnie tam potraktowano. Jak ostatniego sz....arza. To było bardzo negatywne przeżycie i nikomu nie polecam takich instytucji.

    • 86 10

  • Kilka lat temu miałam do oddania trochę odzieży w idealnym stanie (4)

    Ktoś zasugerował telefon do MOPSu. Potwierdzili, że mogę przywieźć. Zebrało się 4 worki. Szkoda, że pan pracujący wtedy w MOPSie nie pomyślał, że miło by było jednak pomóc kobiecie z tymi workami, a nie siedzieć za biurkiem i się ironicznie przyglądać. Pozostałe osoby w pokoju się bezradnie rozglądały, jakby nie wiedziały o co chodzi, a przecież dzwoniłam wcześniej i pytałam, czy przyjmą tę odzież. W końcu jakaś pani rzuciła do mnie, że mam te worki postawić gdzieś w kącie. Nikt więcej się nie odezwał. Szczerze mówiąc zrobiło mi się dziwnie. Chciałam oddać te rzeczy, żeby nie marnować i żeby się komuś przypadły, a poczułam się tam jak głupek. Mam nadzieję, że choć trochę się zmieniło.

    • 117 7

    • wniosek?

      do kubła pck,będą z tego maty wygluszeniowe do komory silnika,po przemieleniu oczywiscie

      • 19 1

    • Dobrze opisane.

      • 18 0

    • iks

      dobrze Pani zrobiła. znam osoby korzystające z pomocy MOPS i wiem, że czasami przynoszą stamtąd odzież i naprawdę to docieniają. w ich imieniu dziękuję.

      • 9 0

    • Odzież

      Tak zmieniło się na gorsze,buta i ignorancja drugiego człowieka.Ale idzie ku lepszemu-w Wicku wójt gminy zwolnił sześcioro pracowników MOPSU- za ich ignorowanie obowiązków pracownika i negatywny stosunek do osób potrzebujących ich pomocy.

      • 7 0

  • skoro Gdańsk znowu wydaje miliony na organizację WOŚP, to może przy tej okazji, rozstawi po mieście punkty zbierające odzież? (3)

    tego jednego dnia, mobilne punkty zbioru.

    • 65 32

    • w twojej parafii

      jest taki punkt zbierania odzieży?

      • 4 5

    • Nie

      Nie chcę dać do Caritasu czy podobnej instytucji bo z tego mało kasy jest,WOŚP to co innego,pełno żeczy w szpitalach jest z logo tej firmy

      • 9 8

    • ddd

      Nie bardzo rozumiem co mają wspólnego rzekome miliony na WOŚP ze zbiórką starej odzieży. Wystarczy tylko odrobina dobrej woli i minimum chęci. Kto chce to znajdzie rozwiązanie!

      • 4 5

  • (10)

    nie wszyscy wiedzą, że dziś ubrania, elektronika są śmiesznie tanie, wystarczy zamówić cokolwiek z wyprzedzeniem kilku tygodni i towar mamy po Dolarze za sztukę, nie ważne czy koszula czy czajnik.
    Shenzen, Kanton.

    • 14 27

    • dolarze amerykańskim? (1)

      ten obrazek u góry też taki amerykański

      • 7 1

      • Hania to nie ta sprawa.
        Odwiedź dzieci, są Święta.

        • 2 1

    • najwyrazniej najadłes sie Chinskich smieci nic niewartych (2)

      • 6 2

      • (1)

        wszystko co kupujesz i widzisz na ulicy jest wyprodukowane w Chinach.

        • 5 3

        • Wiekszosc, ale nie wszystko.

          • 0 1

    • Tak właśnie generuje się kolejne śmieci (1)

      Bo to są jednorazówki nadające się na śmietnik. Toniemy w takim badziewiu.

      • 14 0

      • nie toniemy, mamy spalarnię i przetwarzamy te śmieci również w torebki, które nosisz, niektóre ubrania, wyposażenie domu i itd

        • 1 7

    • (1)

      Wybacz, ale wole zaplacic wiecej i miec cos porzadnego na lata.

      • 2 0

      • daj znać jak kupisz coś takiego i gdzie,
        Wszystkiego dobrego.

        • 1 0

    • Co za bzdury

      Tym bardziej nie warto pomagać, niech sobie kupią nowe buty za dolara, albo telewizor. Powodzenia

      • 0 0

  • są kontenery gdzie mozna takie ubrania poprostu wrzucic na cel harytatywny,ale one wszystkie mają byc czyste i nie zniszczone!!

    ,bo inaczej trafią na śmietnik.

    • 6 24

  • Tak ładnie wymieniono placowki (4)

    zainteresowane odbiorem odzieży tej już nam zbędnej ale w większości mowa jest o Gdańsku i Sopocie.
    A co w Gdyni ? Tylko pozostaje fundacja FLY ? Przecież są co najmniej 3-4 ośrodki pomocy jak np.na ul.Janka Wiśniewskiego, drugi przy ul.Jana z Kolna ( głownie męskie), kolejny to Dom pomocy przy ul.A.Fredry(kobiety) w centrum Gdyni oraz ośrodek przy ul.Chwarznieńskiej...Wymienić mogę jeszcze ze dwa jak np.na Oksywiu przy ul.Bosmańskiej 32A(pomoc osobom przewlekle chorym, starszym i wymagającej stałej pomocy) i jeszcze jeden przy ul.Leszczynki( rodzinny) na Grabówku. Przed ewentualnym przekazaniem odzieży lub innych sprzęt ów warto skontaktować się telefonicznie trochę wcześniej i dopytać się co i jak, Ja dwa razy nie miałem żadnego problemu i tak na ul.A.Fredry i ul.Bosmańskiej 32A nie było żadnego problemu. Warto też zapoznać się ze specyfiką danej placówki i jej potrzeb. Przyjmą ..

    • 20 2

    • W domach dziecka (1)

      obowiązują jakieś obwarowania przepisami i to być może Pani- co pisała powyżej spowodowało to,że nie chcieli przyjąć zabawek nawet w idealnym stanie i wartościowe...
      Dom pomocy rodzinie na ul.Leszczynki też nie był za bardzo (2 lata temu) za przyjęciem odzieży używanej nawet w b.dobrym stanie bo jak mi telefonicznie oznajmiono ośrodek ten ma wielu sponsorów..Gdzie indziej jak pisałem wcześniej nie było problemu,ale lepiej telefonicznie uzgodnić i będzie ok.

      • 7 3

      • Bo ludzie często oddają łachy, serio.

        Gdybym był takim kierownikiem, też bym nie chciał takich zrzutów. Ludzie, często nie mają wyczucia i pozbywają się rzeczy całkiem zużytych. Potem taki ośrodek musi to zutylizować.
        Moi sąsiedzi, takie bezrobotne towarzystwo z problemami alkoholowymi, mają bardzo porządne ciuchy z darów. Myślę, że to jest dla nich mniej upokarzające. To są ludzie.

        • 4 4

    • Gdynia ma wszystko w nosie

      • 1 1

    • Oraz sklep charytatywny Burasek na Abrahama, w odcinku bliżej Starowiejskiej.

      • 0 0

  • H&M (3)

    Używaną odzież można zanieść do H&M. Dostaje się przy okazji bon na 5 zł

    • 24 6

    • (1)

      H&M największe g*wno ! Zamiast oddawać biednym palą nie sprzedane rzeczy z kolekcji ! Nigdy nie do H&m .

      • 10 9

      • Wolę oddać do h&m niż na caritas

        • 18 9

    • Oni produkują mnóstwo badziewia, którego nikt nie kupi.

      • 6 0

  • (9)

    Parę lat temu miałam po dzieciach sporo zabawek edukacyjnych, drogich, znanej firmy w bardzo dobrym stanie. Chciałam oddać do domu dziecka ale podziękowali bo nie przyjmują używanych. Sprzedałam więc w necie. Jakoś rodzice nie mają problemu z zakupem dla swoich pociech rzeczy z drugiej ręki....

    • 78 7

    • (4)

      Dzieci z domów dziecka zawsze były najlepiej ubrane w klasie, miały najlepsze markowe buty i smartfony, o których nauczyciele mogli pomarzyć. Te dzieci pewnie są biedne w uczucia, ale te, które poznałam materialnie miały lepiej od innych. Paczki do domów dziecka szły ze Szwecji, Niemczech

      • 16 8

      • Dzieci z domu dziecka nawet mieszkania dostawały. (1)

        • 6 10

        • a gdzie wg ciebie ma zamieszkać dziecko z domu dziecka jak skończy 18 lat? u rodziców?

          • 7 1

      • To się tam przenieś, jak tak zazdrościsz!

        • 13 6

      • To co piszesz jest po prostu takie małe, że aż głowa boli.

        Dzieci z domu dziecka powinny być dobrze ubrane i dobrze wyglądać, to wizytówka naszego państwa. Powinny żyć w komforcie, a zazdroszczenie im tego co mają i tego co dostają z darów z zagranicy, to coś czego nie mogę zrozumieć. Te dzieciaki zostały już skrzywdzone przez los, chociaż niech mają poczucie względnego dobrobytu w tych beznadziejnych miejscach jakimi są domy dziecka.
        Nawiasem mówiąc, wcale nie mają lepszych ubrań, butów czy telefonów od innych dzieci czy nauczycieli. Dziecko mojej sąsiadki trafiło do domu dziecka, nie wyglądało lepiej od reszty znanych mi małolatów. Było schludne, czyste i zadbane i to by było na tyle.

        • 20 1

    • Lepiej oddać przyjaciołom, dzieci z domu dziecka to nie żebracy. (3)

      Skąd się bierze to poczucie, że dzieciom z domu dziecka trzeba wcisnąć używane ubrania i zabawki? Na kolonie też powinny jeździć do gorszych ośrodków, podręczniki szkolne pewno powinny być obdarte. To co nie razi i nie jest problemem w rodzinie i wśród przyjaciół, ma negatywny wydźwięk w takich miejscach jak domy dziecka. Też bym nie chciał tych używanych zabawek. Tym dzieciakom należą się normalne sprawne zabawki.
      Te używane można oddać do świetlic, przedszkoli kącików zabaw.

      • 9 15

      • (2)

        A to dzieciaki ze świetlicy czy przedszkola mogą się bawić używanymi zabawkami? A co jak do tej świetlicy pójdzie dziecko z domu dziecka? Dzieci z domu dziecka muszą mieć nowe, ale dzieci z pełnych rodzin mogą się bawić używanymi? Jeśli zabawka działa, to dzieciaki nie zauważy różnicy.

        • 19 2

        • Myślę, że zauważy. (1)

          Byłem dzieckiem, które cały czas dostawało używane ciuchy i zabawki. Po śmierci ojca mama wychowywała nas sama, pieniędzy na zabawki nie starczało. Zapewniam Cię, że to dziecko zauważy że jest biedniejsze. Dzieciaki ze świetlicy biorą do rąk zabawki używane, nawet nie pomyślą o tym, że są używane. Pomyślą, że używały ich inne dzieci, co będzie zgodne z prawdą. Natomiast dzieciaki z domu dziecka mogą poczuć, że ktoś pozbywa się ich kosztem szmelcu. Te "używane" sprawne zabawki w dobrym stanie są już przestarzałe, czyli są niechciane. Wiem co piszę z własnego doświadczenia. Nie stygmatyzujmy dzieci z domu dziecka, one już dostały po głowie wystarczająco mocno. Dzieciaki w przedszkolu co do zasady bawią się używanymi zabawkami. A tak w ogóle oddajcie te zabawki do sklepu charytatywnego, charity shopu, tam znajdzie je ktoś kto ich potrzebuje.

          • 9 4

          • Ja również

            Też byłam dzieckiem, które często dostawalo używane ubrania po kuzynkach. Do dziś pamiętam radość moja i siostry za każdym razem gdy przychodziła od nich paczka pełna ubrań. O zabawach żadna z nas nawet nie marzyła. Tym bardziej włos mi się jezy na głowie, gdy czytam to co niektórzy tu wypisują. Widzę, że biedy nigdy nie zaznaliscie i te dzieciaki z domów dziecka również. Proszę bardzo, uczcie je dalej, że najlepsze rzeczy po prostu im się należą. A resztę niech traktują jak obraze majestatu. Ciekawe tylko jak to będzie w dorosłym życiu, gdy nagle nikt już niczego im za darmo nie będzie dawał. Wtedy poczują jak to jest spaść z bardzo wysoka na tlusciutki od dobrobytu tylek

            • 4 0

  • Nigdzie nie oddawać (1)

    tylko zużyć na własne potrzeby, a potem na szmaty do wycierania kurzu czy okien.

    • 36 4

    • Za duzo tego. Ja od lat nie kupilem sobie koszulki bo dostaje firmowe. Jedne nosze pare lat a inne czasem od razu ida do ludzi. Za malo miejsca w szafach zeby to wszystko trzymac.

      • 1 0

  • robie szmatki

    przydają sie do mycia auta butów itd itp nie wrzucam do żadnych pojemników żeby nie przykładac ręki do panujacego wokół nich bałaganu

    • 18 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje