Gdy senior nie pamięta, gdzie mieszka. Jak mu pomóc?

Seniorzy z zanikami pamięci często mają kłopot z dotarciem do domu. Policja apeluje, by w takich sytuacjach nie pozostawać obojętnym.
Seniorzy z zanikami pamięci często mają kłopot z dotarciem do domu. Policja apeluje, by w takich sytuacjach nie pozostawać obojętnym. fot. 123rf.com/ lightfieldstudios

Jak powinniśmy się zachować, gdy starsza osoba prosi o pomoc w dotarciu do domu? Każdy może znaleźć się w takiej sytuacji. Świadkiem jednej z nich, w miejskim autobusie, był kilka dni temu nasz czytelnik. Dlatego warto wiedzieć, jak zareagować, gdy będzie się uczestnikiem takiego zdarzenia.



Starsza, zagubiona osoba prosi cię o pomoc w dotarciu do domu. Co robisz?

staram się jej pomóc, a jeśli to się nie udaje, powiadamiam służby 81%
od razu dzwonię pod numer 112 12%
ignoruję to, licząc jednak na to, że ktoś inny pomoże 1%
odmawiam i się tym nie przejmuję, bo to nie mój problem 6%
zakończona Łącznie głosów: 409
Nasz czytelnik w Raporcie z Trójmiasta opisał sytuację, której był świadkiem we wtorek, w autobusie linii 127 w Gdańsku.

- Starszy pan, 70 lat, zadbany pyta kierowcę, gdzie jest, mówi, że chce wrócić do domu. Kierowca na to, że ma wysiąść i czekać na niego na przystanku po przeciwnej stronie, bo za godzinę będzie wracał. Wezwałem pogotowie, chciałem zgłosić skargę. Dzwoniłem do ZTM i GAiT - napisał czytelnik.
Pod jego zgłoszeniem rozgorzała dyskusja. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, komentujący podzielili się na dwie grupy: tych, którzy skrytykowali zachowanie kierowcy oraz takich, którzy wzięli go w obronę.

Ci drudzy podkreślali, że empatia w takiej sytuacji to jedno, ale drugim jest wykonywanie obowiązków służbowych, do których m.in. należy kursowanie zgodne z rozkładem jazdy, a więc punktualne. A sytuacja, w której kierowca zająłby się pomocą zagubionemu mężczyźnie spowodowałaby najpewniej zatrzymanie pojazdu i spore opóźnienia.

Linia 127 dziś na jaśkowej

Starszy pan 70 lat zadbany pyta kierowcę gdzie jest, mówi że chce wrócić do domu. Kierowca na to że ma wysiąść i czekać na niego na przystanku po przeciwnej stronie bo za godzinę będzie wracał. Zaczął się z niego naśmiewać. Wezwałem pogotowie chciałem zgłosić skargę. Dzwoniłem do ZTM i gait. Odebrali ale nie są zainteresowani sprawą. Gdańsk.


- Problem polega na tym, że my kierowcy, mamy zbyt krótkie przerwy między kursami. Tego typu sytuacje oficjalnie zgłoszone kończą się raportami, wyjaśnieniami itp., itd. Ogólnie papierologią po zakończeniu pracy. Czy ktoś z pasażerów wysiadł i zaczekał na przyjazd służb, czy tramwaj i pociąg też ma czekać w takich sytuacjach? Przecież pan był komunikatywny i pewnie jakiś pasażer mógł go odprowadzić do domu. Czy kierowca w miejskim autobusie jest od wszystkiego? - wskazał jeden z komentujących.

ZTM i GAiT wyjaśniają sprawę



W środę rano przekazaliśmy sprawę do Zarządu Transportu MiejskiegoGAiT z prośbą o jej wyjaśnienie. ZTM potwierdza, że Centrala Ruchu odebrała telefon w tej sprawie, ale "dzwoniący skupił się bardziej na kwestii zachowania kierowcy" niż osobie wymagającej pomocy.

ZTM informuje, że czytelnik może złożyć reklamację na zachowanie kierowcy.

Anna Dobrowolska, rzeczniczka GAiT poinformowała z kolei, że w ramach postępowania wyjaśniającego w tej sprawie przeprowadzona została rozmowa z kierowcą, przeanalizowany został także zapis monitoringu w autobusie linii 127.

- Kierowca nie pozostawił pytającego mężczyzny bez pomocy - dopytywał, próbował ustalić problem, z jakim ten się do niego zwraca. Zapis monitoringu ten fakt potwierdza, podobnie jak kulturalny i pomocny ton zwracania się kierowcy do pasażera. W efekcie rozmowy i otrzymanych informacji, kierowca wywnioskował, że pasażer nie wysiadł we właściwym miejscu, przegapił swój przystanek. Przy zatrzymaniu autobusu na kolejnym przystanku poinstruował pana, że aby dotrzeć do miejsca docelowego, musi on skierować się na przystanek znajdujący się po drugiej stronie ulicy oraz w jaki autobus musi wsiąść, bo on będzie wracał tą trasą dopiero za godzinę - relacjonuje Dobrowolska. - Wówczas siedzący nieopodal w pojeździe mężczyzna zarzucił kierowcy niewłaściwą obsługę pytającego pasażera. Kierowca w kulturalny, spokojny sposób wyjaśnił, że znajdując się w kabinie i co najważniejsze, prowadząc pojazd, nie jest w stanie ocenić w pełni sytuacji.
Jak przyznają pracownicy ZTM, sytuacje w których starszy pasażer jest zagubiony i nie pamięta, gdzie mieszka, zdarzają się w pojazdach coraz częściej.

- Dlatego pasażer, który widzi, że w pojeździe znajduje się osoba, która potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, powinien zgłosić to kierującemu pojazdem na najbliższym przystanku. Powinien też natychmiast skontaktować się z nr alarmowym 112 - podobnie jak by zapewne postąpił, widząc taką osobę na ulicy lub w parku - mówi Zygmunt Gołąb, rzecznik ZTM. - Warto pamiętać, że kierujący w trakcie prowadzenia pojazdu jest skoncentrowany na drodze i dodatkowo znajduje się w kabinie, która ogranicza możliwość rozmowy z osobą pozostającą w strefie pasażerskiej. Nie jest więc w stanie jednocześnie prowadzić rozmowy z pasażerem. Rozmowa i próba udzielenia pomocy możliwa jest wyłącznie w sytuacji zatrzymania pojazdu - zaznacza.
Pracownicy Centrali Ruchu oraz kierowcy ZTM Gdańsk w tym roku 14 razy udzielali pomocy pasażerom w pojazdach.

Do sytuacji opisywanej przez naszego czytelnika doszło w linii 127 na Jaśkowej Dolinie.
Do sytuacji opisywanej przez naszego czytelnika doszło w linii 127 na Jaśkowej Dolinie. fot. Anna Rezulak / KFP

Policja i Straż Miejska regularnie odbiera podobne zgłoszenia



Służby mundurowe z Trójmiasta regularnie mają do czynienia z zaginięciem starszych osób, najczęściej dotkniętych chorobami charakterystycznymi dla podeszłego wieku takimi jak: demencja, choroba Alzheimera czy zaburzenia pamięci.

  • W połowie sierpnia, mundurowi z drogówki pomogli zagubionej 88-latce. Starsza kobieta nie wiedziała, gdzie i skąd idzie, gdzie mieszka oraz jak się nazywa. Udało się to szybko ustalić i seniorka trafiła pod opiekę najbliższych.
  • 11 sierpnia do Straży Miejskiej w Gdańsku zgłoszono, że na przystanku tramwajowym przy ul. Pomorskiej siedzi starsza pani z siniakami na twarzy. Kobieta opowiedziała, że wieczorem przewróciła się w mieszkaniu, a rano wyszła z domu szukać pomocy. Strażniczki wezwały karetkę, kobieta trafiła do szpitala.
  • W maju trwały poszukiwania 80-latki, która wyszła z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, wsiadła do autobusu, ale przez ok. 10 godzin nie dotarła do domu. Okazało się, że kobieta nie pamiętała, gdzie mieszka.
  • W ubiegłym roku głośno było o historii 85-latka, który czekał na ławce na swoją żonę przez 10 godzin. Gdy do zziębniętego i głodnego mężczyzny przyjechali strażnicy miejscy, okazało się, że małżonka już dawno poszła do domu. Kobieta zapomniała o czekającym na nią mężu i w międzyczasie zdążyła zgłosić jego zaginięcie na policji.

- Niebezpieczną sytuacją jest, gdy osoba z zanikami pamięci wychodzi z domu, np. chcąc odwiedzić rodzinę czy przyjaciół. Sprawna osoba bez problemu dotrze z pomocą innych na dworzec, a każdy chętnie pomoże seniorowi wsiąść do autobusu itp. Zanim zorientujemy się, że naszego bliskiego nie ma, może być już daleko od domu. Jeśli nie ma dokumentów wówczas ustalenie miejsca jego pobytu, jest bardzo trudne - przyznaje asp. szt. Mariusz ChrzanowskiKMP w Gdańsku.
Jeśli mamy w rodzinie osobę starszą, która ma kłopoty z pamięcią, a mimo to samodzielnie porusza się po mieście, dobrze jest wyposażyć ją np. w kartkę z zapisanym adresem lub numerem kontaktowym do kogoś bliskiego - na wszelki wypadek. Taka informacja bardzo ułatwia działania osobom, które będą chciały pomóc.

Policja radzi, jak zapobiegać zaginięciom seniorów:

  • Warto poprosić sąsiadów, by zwrócili uwagę na naszego bliskiego i w sytuacjach niepokojących nas powiadomili
  • Nakłaniajmy bliskich do noszenia dowodu osobistego, nawet jeśli dopisuje im zdrowie. Trudno znaleźć rodzinę kogoś, kto np. trafia do szpitala jako osoba o nieustalonej tożsamości.
  • Na wewnętrznej stronie ubrania naszego bliskiego można wszyć "metki" z imieniem, nazwiskiem i adresem oraz numerem telefonu, pod który należy dzwonić, jeśli dana osoba nie będzie wiedziała, jak trafić do domu. Na "metkach" wszytych do ubrania lub na osobnej kartce noszonej w kieszeni warto zapisać też, na co choruje nasz bliski i jakie leki przyjmuje. Mogą to być także opaski noszone na nadgarstku.
  • Jeśli osoba starsza, mająca kłopoty z pamięcią, samodzielnie porusza się po mieście lub podróżuje, powinna mieć ze sobą telefon komórkowy, w którym zapisane są numery do rodziny.
  • Warto znać ulubione miejsca seniora, gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że udał się właśnie tam.

Nasz bliski zaginął. Co robić?

  • Jak najszybciej powiadom najbliższą jednostkę policji;
  • Przekaż policji wszystkie informacje dotyczące osoby zaginionej;
  • Następnie dokładnie przeszukaj okolicę, prześledź krok po kroku trasę, którą mógł przebyć zaginiony, możesz pokazać zdjęcie zaginionego osobom, które mieszkają lub pracują w pobliżu;
  • Sprawdź wszelkie miejsca, w których osoba zaginiona może przebywać, zadzwoń do znajomych;

Jak pomóc osobie zagubionej?



Każdy, kto jest świadkiem tego typu sytuacji, jeśli nie może pomóc sam, powinien od razu powiadomić odpowiednie służby - można to zrobić pod numerem 112 lub zgłosić bezpośrednio do straży miejskiej na numer alarmowy 986.

Opieka nad osobami starszymi w Trójmieście - lista miejsc



Jak mówi Mariusz Chrzanowski, bardzo ważna jest nasza czujność i empatia w kontaktach z osobami w podeszłym wieku z naszego otoczenia.

- Jeśli widzimy kogoś, kto zachowuje się w naszym odczuciu niepokojąco, wygląda na zagubionego i jednocześnie prosi np. o wskazanie, którędy dojść na dworzec, bądźmy otwarci na zapytanie i zweryfikowanie planów tej osoby. Jeżeli mamy informację, że taka osoba ma problemy z pamięcią i w przeszłości występowały incydenty związane z niekontrolowanym opuszczeniem miejsca zamieszkania, to koniecznym jest powiadomienie najbliższej rodziny lub jednostki Policji - podkreśla policjant. - To samo dotyczy nietypowego ubrania, np. na zewnątrz jest zimno, a widzimy seniora w swetrze i kapciach - nie jest to normalny ubiór i powinno to wzbudzić nasze podejrzenia, że może potrzebować pomocy.
Jeśli spotkany przez nas senior jest kontaktowy, prośmy go o dane lub kontakt do rodziny. Jeśli to niemożliwe - dzwońmy na służby, które zajmą się sprawą.

- Takie działanie może uratować czyjeś zdrowie i życie - podkreśla policjant.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (74)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

6. Urodziny Bohatera Borysa
6. Urodziny Bohatera Borysa
konferencja
paź 24
niedziela, g. 11:00 - 14:00
Online
Szkolenie Pierwsza Pomoc (RKO+AED)
Szkolenie Pierwsza Pomoc (RKO+AED)
warsztaty
wrz 25
sobota, g. 09:00
Gdynia, SP 37 w ZSP nr 1
Bezpłatne badania w kierunku wad postawy u dzieci w wieku 6-18 lat w Gdańsku
Bezpłatne badania w kierunku wad...
badania
paź 2
sobota, g. 9:00 - 15:00
Gdańsk, Clinica Vitae

Najczęściej czytane