Wiadomości

stat

Dyskusyjne drożdże: dobre dla zdrowia i urody?

W dzisiejszym odcinku podpowiadamy, jak z drożdży zrobić domowe kosmetyki i mikstury, które podreperują naszą urodę i zdrowie.
W dzisiejszym odcinku podpowiadamy, jak z drożdży zrobić domowe kosmetyki i mikstury, które podreperują naszą urodę i zdrowie. fot. Agnieszka Majewska

Drożdże, choć są od dawna stosowane jako naturalny specyfik o charakterze leczniczo-profilaktycznym, wciąż mają tylu samo zwolenników, co przeciwników. Są niezdrowe, tuczące, powodują grzybice. Czy to prawda? Czy drożdże są zdrowe i jakie posiadają właściwości?



Używasz drożdży?

tak, njaczęściej do wypieków

57%

zażywam drożdże w tabletkach

9%

piję napoje drożdżowe

13%

tak, z ich pomocą robię w domu kosmetyki

3%

nie, w ogóle ich nie używam

18%
W kolejnym odcinku z cyklu "Natura dla zdrowia i urody" podpowiadamy, jak samodzielnie i szybko zrobić z drożdży domowe kosmetyki i produkty wykorzystywane w lecznictwie oraz w kuchni.

Dyskusja na temat drożdży toczy się od lat. Oto kilka faktów dla rozwiania wątpliwości dotyczących tego, czy drożdże są zdrowe.

Drożdże nie wywołują grzybicy. To zupełnie co innego niż szkodliwe dla zdrowia drożdże Candida. Mało tego, mogą nawet zmniejszać ryzyko jej wystąpienia, a to dlatego, że zapobiegają przedostaniu się niestrawionej skrobi do jelita grubego, gdzie mogłaby stać się pożywieniem właśnie dla drożdżaków Candida (chociaż warto mieć na uwadze, że osoby, które mają już grzybicę, powinny wyeliminować drożdże ze swojej diety).

Drugim faktem najbardziej dyskusyjnym jest spożywanie drożdży na surowo. Otóż: nie jemy surowych drożdży. Jedzone w tej postaci mogą być szkodliwe. To żywe organizmy i póki będą aktywne, będą pobierać witaminy z naszego organizmu, dlatego ważne jest, żeby przed bezpośrednim spożyciem sparzyć je lub po prostu upiec (ale nie jest to już konieczne, gdy korzystamy z nich do zabiegów zewnętrznych). W tej postaci na pewno nie zaszkodzą.

Istnieje wiele szczepów drożdży, choćby winne czy kefirowe, ale to drożdże piekarnicze są najpopularniejsze i to właśnie nimi głównie zajmiemy się w tym artykule, chociaż piwne, które posiadają najwięcej wartości odżywczych, też się pojawią.

Skład, który robi wrażenie

Drożdże zawierają całkiem sporo witamin z grupy B (100 gram pokrywa z nadwyżką nasze dzienne jej zapotrzebowanie), witaminę H (czyli biotynę), kwas pantotenowy i foliowy, do tego dochodzą: fosfor, cynk, selen, chrom, potas i żelazo. Są też źródłem dobrej jakości białka i błonnika.

Drożdże w służbie urody

Podstawowa maseczka drożdżowa to po prostu rozkruszone drożdże piekarnicze z dodatkiem mleka lub wody, rozdrobnione do konsystencji gęstej śmietany.
Podstawowa maseczka drożdżowa to po prostu rozkruszone drożdże piekarnicze z dodatkiem mleka lub wody, rozdrobnione do konsystencji gęstej śmietany. fot. Agnieszka Majewska
Są znakomitym kosmetykiem, niezastąpionym w poprawieniu stanu włosów (także rzęs) i paznokci oraz w pielęgnacji cery tłustej, choć nie tylko.

- Drożdże w kosmetyce występują bardzo często jako składnik aktywny używany w pielęgnacji skóry, szczególnie tej zanieczyszczonej i trądzikowej, między innymi przez wzgląd na swoje lecznicze właściwości i bogaty skład - opowiada Malwina Markowska, kosmetolog, właścicielka Kashmir Spa. - Posiadają właściwości detoksykujące i oczyszczające, dlatego często możemy je spotkać w kosmetykach właśnie do cery łojotokowej, ale nie tylko. Pojawiają się w wielu zabiegach, praktycznie do każdego rodzaju cery.
Nie powodują uczuleń i łagodzą podrażnienia, więc z powodzeniem można je stosować przy pielęgnacji skóry wrażliwej. Pomagają zwalczać nie tylko łojotok czy trądzik. Są skuteczne również przy zaburzeniach rogowacenia skóry czy rozstępach.

Łatwo się domyślić, że koszt domowych kosmetyków z drożdży jest naprawdę minimalny, a efekty warte poświęcenia chwili wolnego czasu. Ich przygotowanie również jest bardzo proste.

Maseczka drożdżowa
Każdą maseczkę drożdżową można wzbogacić. Dodając np. soku z cytryny cera delikatnie się rozjaśni.
Każdą maseczkę drożdżową można wzbogacić. Dodając np. soku z cytryny cera delikatnie się rozjaśni. fot. Agnieszka Majewska
Wariacji maseczki jest bardzo wiele, ale ta podstawowa, to po prostu rozkruszone drożdże piekarnicze z dodatkiem mleka lub wody, rozdrobnione do konsystencji gęstej śmietany. Trzymamy 10 do 20 minut (do zaschnięcia) i zmywamy letnią wodą. Taki zabieg oczyści pory, zadziała lekko wysuszająco, znormalizuje pracę gruczołów, złagodzi stany zapalne i wygładzi skórę, która stanie się aksamitna w dotyku. Efekty są widoczne od razu.

Każda cera według upodobań i zapotrzebowania może wzbogacić podstawową wersję przez dodanie różnych komponentów, np. soku z cytryny, który delikatnie rozjaśni przebarwienia czy zastąpienie wody oliwą z oliwek, ulubionym olejem czy olejkiem lub odwarem z siemienia lnianego gdy chcemy wzmocnić nawilżenie. Starta marchewka z oliwą i drożdżami odżywi skórę, a napar ze skrzypu i nagietka doceni cera wrażliwa. Nie bójmy się eksperymentować - ogórek, jabłko? Proszę bardzo, ale pamiętajmy, że tak jak przed pierwszym użyciem kupnych kosmetyków, tak i tutaj, powinniśmy zrobić próbę uczuleniową w niewidocznym miejscu, zanim z nich skorzystamy.

Peeling otrzymujemy w równie prosty sposób, dodając do bazy maseczki drożdżowej otręby lub zmiksowane orzechy, np. migdały. Tu także możemy dodać składniki takie jak miód, jogurt, napar ze skrzypu polnego, sok z cytryny czy oliwę.

Kąpiel drożdżowa

fot. Agnieszka Majewska
Odprężająca i relaksująca, a przy tym łagodząca schorzenia takie jak bóle stawów, krzyża i kręgosłupa, korzonków a także pokrzywki, egzemę czy wysypkę. Potrzebujemy 400-500 gram drożdży (4-5 kostek), które wcześniej rozpuścimy w misce lub garnku z 3-4 litrami wody. Kąpiel nie powinna trwać więcej niż 40 minut.

Maska na piękny biust
Do połowy szklanki ciepłego mleka dodajemy świeże drożdże tak, by otrzymana papka była konsystencji gęstej śmietany. Dodajemy łyżkę płynnego miodu i aplikujemy na skórę na 10 minut. Przy nakładaniu można wykonać delikatny masaż (2-3 min), który pobudzi skórę i zwiększy zdolność jej wchłaniania cennych składników.

Drożdże świetnie sprawdzają się w pielęgnacji włosów osłabionych, zmatowiałych i zniszczonych. Zmniejszają ich wypadanie i łamliwość sprawiając, że będą odżywione i miękkie. Także tu istnieje wiele przepisów, warto wypróbować kilka i znaleźć ten, który przypadnie naszym włosom do gustu.

Maski do włosów
Garść świeżych drożdży kruszymy, dodajemy 2 łyżki soku z cytryny i 4-5 łyżek naparu ze skrzypu polnego lub pokrzywy. Całość nanosimy na lekko zwilżone włosy, nakładamy foliowy woreczek i trzymamy około 20 minut. Po tym czasie spłukujemy, a następnie myjemy włosy.

Drugą propozycją cieszącą się dużą popularnością wśród zwolenników zdrowych włosów jest maseczka musztardowa. 2 łyżeczki drożdży piwnych (możemy je zastąpić winnymi lub piekarniczymi, jak też sproszkowanymi spożywczymi) i łyżeczkę cukru zalewamy odrobiną ciepłej wody i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce. Następnie dodajemy po łyżce miodu i musztardy. Stosujemy jak wyżej, ale trzymamy nawet do godziny.

Istnieje dowolność w wyborze drożdży do naszych domowych kosmetyków. Piekarnicze są tanie i popularne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do maseczki użyć drożdży piwnych (z bogatszym składem) czy winnych. Podobnie w kwestii proporcji (np. podwoić, potroić do długich włosów) czy dodatków. Nafta, żółtko, oliwa z oliwek, jogurt, olejek rycynowy, wszystko co lubią nasze włosy. Liczy się systematyczność, która w tym wypadku daje znakomite efekty.

Na zdrowie!

- Ze względu na wysoką wartość odżywczą i bogactwo cennych składników drożdże mają wiele właściwości prozdrowotnych - mówi Magdalena Drażba, dietetyk medyczny z poradni zdrowego żywienia Dieta Na Co Dzień. - Wspomagają układ odpornościowy, wzmacniają system nerwowy, łagodząc objawy stresu i przemęczenia, poprawiają kondycję włosów, skóry, paznokci, pomagają w leczeniu trądziku i łojotoku, pobudzają i regulują procesy przemiany materii, mają właściwości antynowotworowe, wspomagają odchudzanie. Znajdujący się w nich chrom hamuje apetyt i bierze udział w regulowaniu poziomu cukru we krwi.
Z pomocą dla wyżej wymienionych dolegliwości przyjdzie nam napój drożdżowy zwany napojem lub eliksirem piękna. Nie są to nazwy na wyrost. Regularne zażywanie napoju daje wspaniałe efekty, bo nie tylko działanie bezpośrednio na skórę, ale i od wewnątrz jest istotne.

- Warto stosować kurację drożdżową - jeśli chcemy poprawić wygląd skóry, a także włosów - bezpośrednio na skórę, jak również poprzez suplementację - radzi Malwina Markowska.
Regeneruje, uodparnia, dba o układ nerwowy, poprawia samopoczucie, wpływa na gospodarkę hormonalną (dzięki czemu zmniejsza wypadanie włosów i zapobiega ich przedwczesnemu siwieniu) dodaje sił witalnych, usuwa toksyny z organizmu, poprawia funkcje skóry włosów i paznokci ale również pomaga w walce z egzemą, łuszczycą, wysypką, zajadami czy pękającymi naczyniami krwionośnymi.

Napój drożdżowy
20-25 gram drożdży piekarskich (ok.1/4-1/5 kostki) zalewamy gorącą wodą lub mlekiem. Uwaga! Drożdże trzeba sparzyć. Można dodać miód. Pijemy raz dziennie.

Kuracja drożdżowa nie powinna trwać więcej niż czterdzieści dni. Smak nie jest niestety zaletą tego napoju, dlatego jeśli mimo słodzenia nie tolerujecie smaku, w aptekach dostępne są drożdżowe suplementy.

- Należy pamiętać, że nie wszyscy mogą odnosić korzyści zdrowotne ze spożycia drożdży - przestrzega Magdalena Drażba - U niektórych osób stwierdza się alergię bądź nietolerancję na drożdże (często występującą wraz z nietolerancją na inne produkty, takie jak gluten, jaja, mleko, itd.). Wówczas wskazane jest wyeliminowanie drożdży z diety na okres min. 3 - 6 miesięcy. Po odpowiedniej dietoterapii często nietolerancja mija i wówczas spożywanie produktów zawierających drożdże jest znów możliwe.
Warto pamiętać

Przy kupowaniu drożdży pamiętać należy przed wszystkim o tym, żeby były świeże. Tradycyjne drożdże piekarnicze powinny być lekko wilgotne. Zepsute są miękkie, lepkie, o wyczuwalnym zapachu stęchlizny. Także wysuszone i popękane nie nadają się do użytku.

Przechowywane powinny być w szczelnym opakowaniu (np. słoiku) w lodówce, w stałej temperaturze.

Babcie doskonale wiedziały, że wypieki drożdżowe ułagodzą największego nawet nerwusa, a napój drożdżowy doda blasku cerze, warto więc już dziś skorzystać z wiedzy, która od lat nam towarzyszyła, a o której trochę zapomnieliśmy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje