Wiadomości

Dlaczego nie uprawiamy seksu w walentynki?

Seksuolodzy ostrzegają, że w dzisiejszych czasach seks stał się towarem luksusowym.
Seksuolodzy ostrzegają, że w dzisiejszych czasach seks stał się towarem luksusowym. fot. 123rf.com/Roman Samborskyi

To, ile razy w ciągu miesiąca uprawiasz seks, może powiedzieć o twoim związku więcej, niż ci się wydaje. Prawdopodobnie większości osób, które mają partnera, kojarzy się on z czymś przyjemnym i odprężającym. Niestety, coraz częściej przepracowanie i stres sprawiają, że zapominamy o przyjemności i zwyczajnie nie znajdujemy czasu na zbliżenia. Warto się nad tym zastanowić, szczególnie w walentynki. Dlaczego coraz rzadziej go uprawiamy i czy może nam to zaszkodzić?



Jak często uprawiasz seks ze swoim partnerem?

przynajmniej raz dziennie 6%
kilka razy w tygodniu 23%
kilka razy w miesiącu 37%
kilka/kilkanaście razy w roku 17%
nie uprawialiśmy seksu od roku 5%
nie uprawiam seksu 12%
zakończona Łącznie głosów: 2125
Są pary, które nie obchodzą walentynek, bo ich zdaniem miłość warto okazywać sobie przez cały rok. Są także tacy, które nie wyobrażają sobie, aby nie spędzić dnia 14 lutego w sposób szczególnie uroczysty. Dla wielu osób udany dzień zakochanych wygląda tak: elegancka kolacja lub wyjście do kina, teatru, a wieczorem - udany seks.

Seksuolodzy ostrzegają jednak, że w dzisiejszych czasach seks stał się towarem luksusowym.

- Przychodzą do mnie do gabinetu pary, które mówią, że tworzą idealny związek, tylko seksu od kilku miesięcy - a nawet lat - nie uprawiają - mówi Karolina Mikowska, psycholog-seksuolog.

Kiedy powinniśmy zacząć się niepokoić?



Co w sytuacji, kiedy na seks w ogóle nie mamy ochoty i nawet po romantycznej kolacji nie mamy ochoty kontynuować randki? Jeśli zdarza się to sporadycznie, to najpewniej nie ma się czym martwić, jednak jeśli takie objawy utrzymują się co najmniej pół roku, warto o radę poprosić seksuologa.

- O dysfunkcji seksualnej niespowodowanej zaburzeniem organicznym, ani chorobą mówimy w sytuacji, kiedy osoba nie jest zdolna do uczestniczenia w związkach seksualnych odpowiednio do swoich pragnień. Wówczas objawy utrzymują się przez co najmniej sześć miesięcy. Dysfunkcja występuje często, lecz w pewnych sytuacjach może się nie ujawnić - wyjaśnia Mikowska.

Zobacz też: Naturalne afrodyzjaki



Obecnie dysfunkcje seksualne są najpopularniejszym rodzajem zaburzeń seksualnych i dotyczą coraz większej liczby osób. Mogą dawać różne objawy i zazwyczaj mają podłoże psychiczne.

- Przyczyn takiej sytuacji może być bardzo dużo i pojawiają się one dużo wcześniej niż w dzień zakochanych, w który to zwyczajnie możemy nie mieć ochoty na zbliżenie, ponieważ możemy czuć wewnętrzny opór, że się tego od nas oczekuje i wszyscy tak robią. Brak seksu jest tylko objawem, przyczyna może tkwić gdzie indziej - dodaje seksuolog.
Im dłużej osoby w związku nie zbliżają się do siebie, tym bardziej stają się sobie obcy.
Im dłużej osoby w związku nie zbliżają się do siebie, tym bardziej stają się sobie obcy. fot. 123rf.com/Anton Estrada
Jak przekonuje, jest kilka kluczowych, ale niejedynych powodów, przez które rezygnujemy ze współżycia:

  1. Przemęczenie - często na pierwszy plan wysuwa się zmęczenie i masa obowiązków wypełniających nasz dzień, które sprawiają, że współżycie stanowi ostatnią rzecz, na którą mamy ochotę i siły. Współczesny człowiek jest często niewyspany, zmęczony i zestresowany. Nie ma czasu na odpoczynek, relaks, ponieważ uważa, że jest to stratą czasu. Chętniej wybiera aktywności takie jak siłownia, bieganie, runmagedon czy paintball, gdzie stawia się na wysiłek, rywalizację, przekraczanie własnych granic.
  2. Zaburzenia komunikacji w parze - szczera rozmowa to zawsze najlepsze rozwiązanie. Mamy problem z rozmawianiem o seksie, często brakuje nam podstawowego słownictwa, żeby otwarcie o nim mówić.
  3. Brak czasu dla siebie - czyli dbanie o czas dla siebie jako pary, ale też ten spędzany indywidualnie. To okazja do przyjrzenia się swoim potrzebom, emocjom, poświęcenie sobie uwagi i zadbanie o siebie. Budowanie satysfakcjonującej i bliskiej relacji z drugą osobą to nieustająca i wymagająca praca.
  4. Rutyna w związku - nic tak nie osłabia namiętności jak szara rzeczywistość. Warto więc urozmaicać swoje życie seksualne, zmienić scenerię, wyjechać choćby na krótki wspólny wyjazd bez dzieci, bez zobowiązań, listy zadań do zrobienia. Dobrze jest się wtedy rozluźnić, zrelaksować i poddać chwili.
  5. Dzieci - nie jest tajemnicą, że dzieci mogą oznaczać śmierć życia łóżkowego. Co ciekawe, dotyk maluchów potrzebujących uwagi uwalnia oksytocynę (tzw. hormon miłości). Chociaż pomaga to budować więź między rodzicami i dziećmi, to także tłumi dopaminę i libido - złe wieści dla twojego popędu seksualnego.
  6. Niechęć przed sięganiem po pomoc - jeśli mimo naszych starań i dobrej chęci emocje biorą górę od dłuższego czasu i nie możemy się porozumieć, warto w takiej sytuacji zwrócić się o pomoc do specjalisty. Szczególnie jeśli nierozwiązana sprawa wraca do nas jak bumerang mimo usilnych prób jej rozwiązania. Najtrudniejsze jest przyznanie się przed samym sobą, że potrzebujemy pomocy, co stanowi zarazem pierwszy i najważniejszy krok do rozwiązania problemu.

- Jeśli zdarzy się sytuacja, że nasza romantyczna randka w walentynki nie zakończy się tak, jak sobie zakładaliśmy, nie popadajmy w panikę, weźmy głęboki oddech i spokojnie przeanalizujmy, czy któryś z powyższych problemów nas nie dotyczy - podkreśla Karolina Mikowska.
Nie jest tajemnicą, że seks ma ogromny wpływ na relacje partnerów. Intymne spotkania nie tylko zbliżają, ale i umacniają więź. Im dłużej osoby w związku nie zbliżają się do siebie, tym bardziej stają się sobie obce. Jeśli w ostatnich miesiącach ani razu się nie kochaliście, to znak, że wasz związek przeżywa poważny kryzys.

Zaburzenia komunikacji w parze to jedna z przyczyn braku seksu. Szczera rozmowa to zawsze najlepsze rozwiązanie.
Zaburzenia komunikacji w parze to jedna z przyczyn braku seksu. Szczera rozmowa to zawsze najlepsze rozwiązanie. fot. 123rf.com/Peter Bernik
- Brak seksu może mieć negatywne konsekwencje dla związku, para oddala się od siebie. Z mojego doświadczenia terapeutycznego wynika, że nieuprawianie seksu może powodować między innymi poczucie winy, napięcie, nerwowość, drażliwość, a w konsekwencji wywoływać stres. Długotrwały stres ma wpływ na naszą gospodarkę hormonalną, zwiększa produkcję prolaktyny, która działa hamująco na nasze libido i tutaj koło się zamyka - przekonuje seksuolog.
Oczywiście każdy z nas ma inny poziom libido. Tak jak dla jednej osoby codzienny seks to konieczność, tak komuś innemu współżycie raz w tygodniu w zupełności wystarczy. Warto jednak pamiętać, że "odkładanie" seksu na później może negatywnie wpłynąć na więź, która łączy nas z partnerem.

Nie jest tajemnicą, że seks ma ogromny wpływ na relacje partnerów. Intymne spotkania nie tylko zbliżają, ale i umacniają więź.
Nie jest tajemnicą, że seks ma ogromny wpływ na relacje partnerów. Intymne spotkania nie tylko zbliżają, ale i umacniają więź. fot. 123rf.com/Anna Bizoń
Dlaczego warto uprawiać seks regularnie?

  1. Seks zbliża partnerów - regularne współżycie daje poczucie silniejszej więzi, intymności, kontaktu z partnerem. Ważna jest bliskość, a więc i dotyk - zarówno ten erotyczny, jak i pozbawiony seksualnego aspektu, który uspokaja. Wzrost wzajemnej akceptacji i zacieśniania więzi to również zasługa wspólnej nagości.
  2. Umacnia relację - seksuolodzy zwracają uwagę na fakt, że podczas współżycia (a w szczególności w momencie orgazmu) nasza przysadka mózgowa uwalnia duże ilości oksytocyny - tzw. "hormonu przywiązania". Kiedy nie kochamy się z partnerem, poziom oksytocyny w naszym organizmie stopniowo spada. Wystarczy rezygnacja z seksu na dwa tygodnie, by więź i poczucie bliskości między partnerami zaczęły słabnąć.
  3. Rozładowuje napięcie - regularne uprawianie seksu z partnerem nie tylko zbliża, ale także zaspokaja nasze naturalne biologiczne potrzeby. Tylko tyle lub aż tyle.
  4. Odpręża i relaksuje - udany seks powoduje rozluźnienie wszystkich mięśni, wywołuje poczucie odprężenia, gwarantuje spokojny sen. Seks z twoim partnerem może okazać się najlepszym lekiem na stres czy bezsenne noce.

Opinie (228) ponad 20 zablokowanych

  • (15)

    Sex w związku to podstawa i trzeba o tym pamiętać

    • 103 48

    • podstawą związku to jest miłość i zrozumienie. i to trzeba pamiętać. (3)

      • 52 24

      • niestety nie (1)

        • 10 27

        • Czemu nie? Moim zdaniem tak. Jak jest milosc, zrozumienie to i seks czesto bedzie. A jak sie warczy na siebie calymi dniami to kto by chcial jeszcze sex uprawiac codziennie.

          • 9 1

      • Podstawą związku jest kasa i stara kiełbasa!

        • 11 6

    • Kawał (2)

      U terapeuty siedzi czterech mężczyzn i rozmowa dotyczy ich związków z partnerkami. Terapeuta pyta:
      - Jak często uprawiacie seks?
      Pierwszy mężczyzna: - Raz dziennie!
      Drugi trochę zamyślony: - Raz w tygodniu.
      Trzeci smutny: - Raz w miesiącu :(
      A czwarty radosny jak skowronek: - raz w roku!
      Zdziwiony terapeuta pyta:
      - Z czego Pan się tak cieszy?
      - Bo to już jutro!

      • 46 0

      • A ja myślałem, że to jeden związek partnerski i im się daty pomyliły!

        • 4 1

      • Czy terapeutą była kobieta?

        • 0 0

    • seks jest fundamentem związku co najwyżej w więzieniu

      Na pewno, natomiast, można powiedzieć że seks jest jednym z paliw związku. Sądzę że nieodzwonym, ale to nie podstawa.

      • 4 0

    • seKS baranie (2)

      W polskim alfabecie nie ma litery x.

      • 2 6

      • ale on napisał w alfabecie zagranicznym (1)

        w polskim nie ma też TAXI

        • 6 1

        • ale jest xero

          • 0 0

    • (1)

      PISowcy powiedzieliby że seks niszczy związek ;)

      • 8 0

      • między facetami

        • 0 0

    • Przy jednej d.....e to i kot zdechnie

      Ile razy można to samo rutyna na pierwszym miejscu i niech nie piszą głupot .Trzeba po porostu cz3sto wymieniać partnerki wtedy b3dzie zawsze dobrze,i najlepiej wymieniać na coraz młodsze,wtedy to już bardzo dobrze.

      • 1 3

    • gdzie to jest napisane

      • 0 0

  • (7)

    Takie są skutki feminizmu i wypaczenia poprawnych relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną. Obecna obyczajowość to wszystko niszczy w imię źle pojętej nowoczesności i wolności.

    • 111 75

    • zgadzam sie

      dokładnie, 100 %. Robią to ludzie , bo twierdzą, że takie związki sa lepsze. Nic błędniejszego. Nic

      • 11 17

    • (5)

      Co ma z tym wspólnego feminizm?

      • 17 6

      • (4)

        Obecne dogmaty feminizmu koncentrują się nie na równości, ale na moralnej i intelektualnej przewadze kobiet nad mężczyznami, którzy wszyscy biją, molestują i gwałcą kobiety. Nie można ułożyć sobie życia z kobietą, która nienawidzi mężczyzn z definicji. Nie warto w ogóle zaczynać, bo zawsze może się okazać, że żona uznała, że flirt dwadzieścia lat temu to było molestowanie seksualne i gwałt i teraz żąda rozwodu, połowy majątku i alimentów.

        • 9 12

        • Nie idzie z kobietami za bardzo co. (2)

          Spróbuj z chłopakami może lepiej pójdzie.

          • 13 7

          • Dobra, dobra (1)

            Moja chce, bym zarabiał jak szejk, ale obowiązki fifty-fifty (choć ona na wychowawczym).

            Jestem jakiś nienormalny uważając, że coś jest nie teges?

            • 10 12

            • pewnie nie chce cię przyzwyczaić do nicnierobienia w sytuacji, kiedy wróci do pracy.

              • 3 0

        • przesada, większość kobiet jest zupełnie normalna

          i nie koncentruje sie na postulatach nowoczesnego feminizmu. Wywal telewizor, a przestaniesz dostrzegać feministki.

          • 6 2

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Seks nie powiniene byc towarem luksusowym a codziennoscia i normalnoscia (29)

    jesli kobieta wydziela wam seksu to rzucic taka od razu, seks nie moze byc karta przetargowa. to sa codziennie sprawy!

    • 196 36

    • a , jeśli mężczyzna "wydziela" ? (20)

      pracuje po 10 godzin+ dojazd 2 godz. łącznie, po powrocie do domu , pada i zasypia.

      • 44 8

      • (6)

        Jak sie dobrze przyłożysz to nie padnie i nie pójdzie spać. Jest to genetycznie uwarunkowane. Im więcej tym lepiej, zawsze i wszędzie. Mężczyźni nie żyją cyklem :)

        • 29 35

        • ,,jak sie dobrze przyłozysz to nie padnie"? a co to,kobieta to niewolnik sekusualny? (2)

          Sam sie postaraj najpierw, żeby tej kobiecie sie chciało samolubny czubie!

          • 46 35

          • W kontekście poprzedniego pytania

            pretensja jest idiotyczna.
            Zdecyduj się na czym ci zależy.

            • 17 0

          • Tylko takiej, co nic nie czuje trzeba sprawiać, by się zachciało. A po co w ogóle się z taką nieczułą wiązać? Bo jak się jej coś kupi, to łaskawie rozłoży nogi? I tak później się będzie skarżyć, że była molestowana i została zgwałcona.

            • 12 13

        • (2)

          Umyj się i przestań śmierdzieć fajkami

          • 22 11

          • (1)

            Wylecz nadrzerki, upławy i infekcje i zadbaj o siebie

            • 27 17

            • Wygrałeś !

              • 3 0

      • bo w życiu trzeba mieć priorytety (2)

        Praca ma być po to, żeby było za co realizować marzenia, środkiem osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie. Skoro ktoś żyje tylko po to, żeby pracować, to raczej powinien być sam.

        • 44 4

        • A jak ktoś kocha to co robi? (1)

          Ej ludzie niektórzy lubią swoją pracę i zamiast po pracy siedzieć przed tv to się dalej rozwijają, bo chcą, a nie bo muszą.

          • 4 4

          • Dlatego napisałem, że może lepiej w takiej sytuacji

            nie zakładać rodziny skoro chce się poświęcić całkowicie swojej pasji...

            • 8 0

      • (9)

        Facet haruje zwykle dlatego, żeby spełnić wygórowane oczekiwania swojej małżonki / rodziny...

        • 35 31

        • 2 minusujących to szczęściarze czy naiwniacy? (8)

          • 8 6

          • Faceci, którzy mają normalne żony (7)

            Które rozumieją, co znaczy partnerstwo i po co jest się razem. Takie, które mając świadomość, że mężczyzna z którym zdecydowały się spędzić życie zarabia akurat mniej niż by sobie tego życzyły, to albo same idą do pracy, albo ograniczają swoje potrzeby.

            • 35 3

            • chciałbym mieć taką (6)

              Niestety, niby rozumie, że świata zdobywcą nie zostanę, ale potrzeb specjalnie nie ogranicza i do roboty się nie garnie.

              • 15 6

              • pytanie brutalne jak zycie... (2)

                nie widziały gały co brały, czy tak się zmieniła w czasie?

                • 16 1

              • No ale to standard, że kobiety są fantastycznymi kochankami i wspaniałymi kumpelami do momentu, gdy związek jest ustabilizowany. Potem zmieniają się w Matki Polki wieczne dziewice, które zawsze mają przygotowaną długą listę zadań do wykonania i potrzeb do zaspokojenia.

                • 16 9

              • chyba odbiło...

                jak mnie poznała, to akurat byłem na zwolnieniu w jednej firmie i przed znalezieniem drugiej roboty. Niby jej wtedy nie przeszkadzało, niby kasa nie jest najważniejsza, ale piszczy.

                • 8 3

              • (2)

                To rzuć ją po co z nią jesteś lepiej płacić alimenty na dzieci niż z takim nierobem i pustą dziewką życie zmarnować

                • 14 8

              • I następnego dnia masz na karku policję i jesteś obsmarowany w internecie, bo przecież najprostszym sposobem na zemstę jest oskarżenie cię o przemoc, gwałty, a nawet pedofilię?

                • 5 8

              • komentarz gimbusa

                przecież on napisał tylko o jednej z jej wad. Nie pisze że ogólnie jest do kitu. I jeszcze te dzieci. Ciebie chyba nikt nie kochał co?

                • 6 0

    • rzuć sobie kamieniem w pusty łeb. a co to kobieta maszyna, robot? (1)

      Codziennie to musisz iść do łazienki

      • 19 15

      • nikt nie mówi że robot, przecież on napisał o oszczędności seksualnej

        o wydzielaniu. To oznacza że taka kobieta albo w ten sposób szantażuje albo jest oziębła. Pytanie kto chciałby być z taką osobą?

        • 8 0

    • (3)

      Jak robot, czy sie chce czy nie, czy ma sie sile, nastroj, czy facet smierdzacy, arogancki czy nie, nalezy codziennie wydzielic seks??

      Ulalalala, gratuluje postawy i polecam zejsc do realnego zycia

      • 13 7

      • śmierdzący i arogancki?

        z kim ty się zadajesz?

        • 9 3

      • Gorzej, jak ona nie ma nastroju, chęci etc przez kilka miesięcy (1)

        mimo zmywania jej garów, niańczenia dzieci i pozwalania na różne zachcianki

        • 10 4

        • chłopie, jesteś pantoflem

          "na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą"

          • 5 0

    • to też wydzielaj

      • 12 0

    • Zgadzam ale ale to samo tyczy sie panow. Jak slyszalam: codziennie? kilka razy pod rzad? Kocham Cie ale..., a jak pojawila sie kochanka to jestes taka, smaka, owaka (i to pod kontrola kochanki) to juz mi sie nie chcialo... Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo... Pozdrawiam bylego! I naprawde nie pytaj po znajomych czy juz kogos mam...Chciales to masz:D A kochance powinnam kupic kwiaty:D

      • 3 3

  • sex (11)

    Tam gdzie nie ma seksu, nie ma związku.

    • 113 35

    • Moi rodzice emeryci nie uprtawiają seksu, a są wspaniałym małżeństwem. (10)

      • 27 9

      • (7)

        Wow, skąd wiesz, że nie? I jeśli wiesz to faktycznie, to jest coś niezdrowego w ich relacji - wyciekanie spraw intymnych poza związek. I to w dodatku do dzieci.

        • 15 14

        • Mama mi się zwierzyła--to takie niezdrowe? (6)

          Przyjaźnimy się.

          • 19 5

          • lepiej do zwierzeń by sobie wzięła kogoś z kółka różańcowego (5)

            zwierzać się córce na temat intymnych stosunków z ojcem nie jest zbyt szczęśliwe.

            • 10 21

            • no, jak 7 osób uważa, że obgadywanie ojca przez matkę z córką jest OK (1)

              to świat na głowie staje.

              Tylko się nie zdziwcie, jak mężuś/tatuś do kieliszka obsmarowany zajrzy.

              • 6 7

              • a co to za obgadywanie? to tylko twój świat staje na głowie

                "do kieliszka zajrzy" no nie moge :D bo to jest przecież naturalna konsekwencja. Przestań oglądać "Klan" i wywal Harlequiny bo chyba tylko z tego czerpiesz swoje mądrości życiowe.

                • 4 1

            • gadanie bigotki, udowodnij że to nie jest w porządku (2)

              przecież ta córka jest już bardzo dojrzała i taka wiedza nie spowoduje u niej traumy. To nie dziecko które sie przez to rozerotyzuje.

              • 3 0

              • To opowiedz o koleżance, jak ostatnio dawałaś swojemu (1)

                Jej też nie rozerotyzuje.

                • 1 2

              • Analogia z d*py. Jej matka nie opowiada jej jak dawała

                tylko czy istnieje pomiędzy nimi tego typu życie. Rozumiesz różnicę?

                • 1 1

      • (1)

        a skąd ty gimbusie możesz wiedzieć takie rzeczy?

        • 0 2

        • bo w przeciwieństwie do ciebie stary pierniku

          On lub ona korzysta ze zdobyczy cywilizacji jaką jest język. W ten sposób porozumiewa się z rodzicami.

          • 3 1

  • Zawsze ze zdziwieniem reaguję na znajomych mężczyzn, (11)

    którzy ostentacyjnie ogłaszają, jak często współżyją ze swoimi żonami/partnerkami. Czy to jakiś szczególny powód do dumy, że uprawia się seks codziennie lub co drugi dzień? Jednocześnie w ich opiniach pojawia się pogarda dla samej możliwości, że ktoś ma mniejsze potrzeby i seks uprawia raz na tydzień, dwa czy miesiąc. Wpędzanie innych w poczucie winy z tego powodu jest nieprzyjemne.

    Byłoby cudownie, gdybyśmy wszyscy stosowali się do zasady: "żyj i daj żyć innym".

    • 126 15

    • Serio rozmawiacie w gronie znajomych na tak intymne tematy? (1)

      Z ciekawości ile masz lat? Ja mam 40 i o ile, oczywiście, podczas spotkań towarzyskich, rozmawiamy czy żartujemy nt. seksu – i to nawet często i mocno, to jednak nigdy nikt nie przekracza cienkiej granicy i ani się nie chwali swoimi dokonaniami, jak i tym bardziej nie zmusza nikogo do takich zwierzeń...

      • 47 4

      • Mam 32 lata,

        natomiast znajomi, o których mówię, są w przedziale 30-50. I kiedy żarty, to oczywiście żarty, ale oni naprawdę często biorą te rozmowy zupełnie na serio. Bywa niesmacznie, no bo umówmy się - nie każdy ma ochotę słuchać o tym, jak często żona kolegi czy on sam potrzebują seksu. Nie tak wyobrażam sobie szacunek do małżonka, więc z reguły milczę, bo o moim życiu intymnym nie rozmawiam, a co sobie przy okazji myślę, to moje - zwłaszcza, że to ludzie, z którymi pracuję :)

        • 37 3

    • Krowa co dużo muuczy mało mleka daje, więc spokojnie. Pogadać to każdy może

      • 74 1

    • Te co nie lubia sexu albo są strasznie brzydkie i nie mają nikogo albo mają i facet nie może strawić takiej maszkary w łóżku więc i tak jej nie tyka

      • 0 22

    • Czy to jakiś szczególny powód do dumy (1)

      eee no na pewno nie do wstydu

      • 1 0

      • czynność fizjologiczna

        Jak się dobrze wys*am to nie ogłaszam tego wszem i wobec. A to też przyjemna czynność.

        • 6 0

    • Zyj sobie jak chcesz! (1)

      Ja bzykam codziennie a jesli wptowadza cie to w poczycie winy to wez sie utop!

      • 0 11

      • jego nie, ale ciebie dowartościowuje gadanie o tym

        więc skoro musisz się tak dowartościowywać to widocznie masz zaburzone poczucie wartości

        • 4 0

    • Krowa która dużo ryczy mało mleka daje .... Następnie po chwili podniecenia ogier robi błagalne oczy że nie jest " gotowy " coś stresy ,praca. W poniedziałek nabuja ile wybzykał - litości.

      • 3 0

    • Żyj i daj rzyć innym

      • 2 0

    • Z dużej chmury mały deszcz

      Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje
      Tak mówią tylko bajkopisarze i fantaści

      • 0 0

  • Czemu wieczorem? (6)

    Od rana już dzialam.

    • 62 11

    • Na recznym....

      • 32 3

    • No cóż (2)

      Ja tam wolę zjeść powoli wyczekaną i wymarzoną przez cały dzień kolację z dobrym winkiem, bez pośpiechu, niż "wszamać" na szybko kanapkę przed wyjściem do pracy popijając łykiem kawy. Ale jak miałem 18-23 lata, to też mi było raczej wszystko jedno. Byle często :)

      • 15 11

      • (1)

        Różnie to bywa, ja już mam swoje lata a do tej pory najlepsza pora to ranek. Wieczorem już się niczego nie chce ... podusia i spać. Z kolei małżonka odwrotnie. No i weź się tu dogadaj.

        • 22 1

        • Jak małżonka chce to niech wskakuje i się rusza. One by dużo chciały ale tylko leżą i czekają a facet ma się męczyć.

          • 12 11

    • Ręka boli?

      • 13 1

    • w nocy to chca sie te kochac co swiatło gaszą by ich widac niebyło:)

      • 6 8

  • (6)

    Sex jest dobry jak masz 16lat.

    • 45 58

    • no cóż, wtedy faktycznie znacznie częściej się bzykałem niz dziś, ćwierć wieku później...

      • 9 2

    • Kto regularnie uprawia seks w takim wieku?

      Chyba 2% populacji. Ja wspominam czule seks w czasach studenckich - nawet w księgarni! Hahaha, to były czasy! Albo w lesie, hmmm...

      • 4 7

    • Ja mam 61 nie 16! (1)

      Smakuje jak cholera bo pomimo peselu jestem caly czas mlody i aktywny!

      • 6 3

      • Kogo ty chcesz oszukać? Jedną z oznak starości jest przekonywanie innych że jest się jeszcze młodym.

        Przecież gdyby widzieli że jesteś młody to nie musiałbyś im tego mówić. Natomiast aktywnym można być i do 80.

        • 3 7

    • to akurat brednie... (1)

      do dobrego seksu również trzeba dojrzeć/dorosnąć. Z wiekiem smakuje lepiej. Kiedy ewentualna ciąża nie przyprawia o zawał i nie trzeba się ukrywać przed rodzicami.

      • 5 1

      • nie prawda, zakazany owoc smakuje lepiej

        • 1 0

  • Wreszcie jakiś artykuł

    Na poziomie trojmiasto.pl

    • 43 10

  • z seksem, jak z obiadem (6)

    nie ma w domu to jada się na mieście

    • 127 25

    • tak, byle gdzie i byle szybko a potem problemy gastryczne ha ha. (2)

      Nie ma to jak obiadek domowy przygotowany od serca....mniam....

      • 36 12

      • W niedzielę rosół, na codzień leniwe ....

        • 29 5

      • nie każdy potrafi gotować

        • 0 0

    • w domu wieprzowinka (1)

      a na mieście udka na ostro

      • 6 3

      • W domu wielkie porcje

        gdzie indziej wytwornie małe pożądane porcje

        • 1 5

    • w domu mam piersi w potrawce

      ale czasem wolę ciepłą czekoladę

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane