Wiadomości

stat

Dentystki ruszają na pomoc do Wenezueli

Dentystki jadą we wrześniu do Wenezueli, aby pomóc dzieciom i dorosłym. Z leczeniem jest tam olbrzymi problem, a tym bardziej z opieką dentystyczną.
Dentystki jadą we wrześniu do Wenezueli, aby pomóc dzieciom i dorosłym. Z leczeniem jest tam olbrzymi problem, a tym bardziej z opieką dentystyczną. mat. prasowe

Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska to dwie trójmiejskie dentystki, które postanowiły wyruszyć z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Od kilku lat kraj ten mierzy się z tragicznym kryzysem, najgorzej jest obecnie w służbie zdrowia. Brakuje wszystkiego, dlatego lekarki przed wyjazdem muszą zdobyć niezbędny sprzęt i zorganizować bezpieczną podróż. - Na pewno nie będzie to łatwa misja. Obecnie zbieramy środki, aby zabrać ze sobą jak najwięcej materiałów stomatologicznych i innych niezbędnych rzeczy - mówią dentystki z Wiewiór K.



Wspierasz akcje charytatywne?

tak, jeśli tylko mam taką możliwość 32%
zdarza się, ale rzadko 40%
nie mam takiej potrzeby 28%
zakończona Łącznie głosów: 133
Dentystki wylatują do Wenezueli 18 września, przez sześć tygodni będą pomagać mieszkańcom w miejscowości Punto Fijo - leży ona na charakterystycznym, północnym półwyspie Wenezueli. Przelot pomogła zorganizować Caritas Polska, która pokryła koszt biletów.

- Przyjedziemy do wspólnoty, do ludzi, którzy na nas czekają. Zaprosił nas biskup diecezji Punto Fijo Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, to on zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej "Redemptoris Missio", a ta zaprosiła nas jako wolontariuszki na misję - mówi Ewa Piosik, lek. dentysta, członek zarządu Stomatologia Dziecięca i Rodzinna Wiewiór K.
To w jej życiu pierwsza taka misja, ale jak przekonuje, od dawna chciała się zaangażować w pomoc humanitarną.

- Mój przyjaciel z dzieciństwa wyemigrował do Austrii i po skończonych studiach medycznych pracował z Lekarzami bez Granic. Zazdrościłam mu możliwości naprawiania świata, budowania czegoś od początku, poznawania obcych kultur. Ja wtedy zostałam mamą, więc nie miałam takiej szansy, ale marzenie nadal zostało aktualne. Wiem, że należy je spełniać, żeby móc weryfikować i skonfrontować ze sobą. Teraz jest to bardziej pomoc innym niż spełnienie własnego planu: "wyleczyć cały świat" - mówi.
Jak przyznaje, w Polsce od podstaw zorganizowała trzy przychodnie dla dzieci i chociaż warunki są tu diametralnie inne, to również wymagało sprytu i niekonwencjonalnych rozwiązań.

- Do Wenezueli jadę z Joanną Wojciechowską, młodą dentystką, świetną dziewczyną, która lubi usuwać zęby (śmiech), jest pełna radości i energii - dodaje.

Wenezuela w kryzysie



Wenezuela od kilku lat mierzy się z tragicznym w skutkach kryzysem ekonomicznym. Specjaliści porównują poziom zniszczenia tamtejszej gospodarki do sytuacji państw dotkniętych konfliktami zbrojnymi.

- Najgorsza sytuacja jest obecnie w służbie zdrowia. Brakuje nawet tak podstawowych produktów jak bandaże, nie mówiąc o strzykawkach czy innych lekach. Wenezuelczycy starają się je zakupić za granicą, ale niewielu to się udaje. Apteki funkcjonują, ale nie ma leków podstawowych - antybiotyków, leków na cukrzycę, na nadciśnienie. Brakuje ich nawet w szpitalach. Ludzie są odsyłani do domów. Tabletka przeciwbólowa to obecnie luksus, a specjalistyczne środki medyczne są praktycznie niedostępne - informuje Caritas.
Chociaż konwoje z międzynarodową pomocą humanitarną są wstrzymywane na granicach, to misjonarzom i niektórym organizacjom udaje się pracować na miejscu.

- Obecnie jedyną w miarę skuteczną metodą dostarczenia niezbędnych lekarstw, sprzętu i materiałów jest zabranie ze sobą dużego bagażu. Mamy nadzieję, że na lotnisku nie będzie niespodzianek. Staramy się obecnie zdobyć maksymalnie dużo informacji o stanie gabinetu i wyposażeniu na miejscu. Zdjęcia i informacje otrzymane do tej pory pokazują dosyć mizerny stan. Zaprzyjaźnione firmy specjalizujące się w stomatologicznych materiałach leczniczych obiecały nas wesprzeć materiałami. Potrzeby są duże, ale oczywiście jesteśmy ograniczeni wielkością bagażu, więc przed nami mocna optymalizacja miejsca w walizkach - mówi Piotr Gładkowski, członek zarządu Stomatologia Dziecięca i Rodzinna Wiewiór K, który pomaga organizować misje lekarek.
Jak przekonuje, wolontariuszki są w kontakcie z konsulem RP w Caracas, który informuje o sytuacji na miejscu. Wyjazd już raz został przełożony ze względów bezpieczeństwa.

- Jeśli się uda, dziewczyny będą informować na bieżąco o sytuacji, można też pomóc im w zakupie sprzętu i organizacji wyprawy przez specjalną zbiórkę - dodaje.

Opinie (67) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje