Wiadomości

stat

Ćwiczenia Kegla - nie tylko dla gejsz

- Podobno mistrzowsko wytrenowane gejsze potrafiły doprowadzić mężczyznę do orgazmu wyłącznie przez zaciskanie mięśni Kegla. To się nazywało "pocałunkiem singapurskim" - mówi sekuolożka Katarzyna Dułak.
- Podobno mistrzowsko wytrenowane gejsze potrafiły doprowadzić mężczyznę do orgazmu wyłącznie przez zaciskanie mięśni Kegla. To się nazywało "pocałunkiem singapurskim" - mówi sekuolożka Katarzyna Dułak. fot. iordano / fotolia

- Ćwiczenia mięśni Kegla mogą podwyższyć ogólną sprawność seksualną mężczyzny, ale na przedwczesny wytrysk raczej nie pomogą. Ale polecam je kobietom, które narzekają na słabe orgazmy - mówi seksuolożka Katarzyna Dułak.



Katarzyna Dułak - psycholożka, trenerka i edukatorka seksualna, pracuje w Poradni Zdrowia Psychicznego "Bez Tabu"
Katarzyna Dułak - psycholożka, trenerka i edukatorka seksualna, pracuje w Poradni Zdrowia Psychicznego "Bez Tabu" fot. Joanna Kurkowska / trojmiasto.pl

Ćwiczenia Kegla:

stosuję regularnie 13%
stosuję od czasu do czasu 34%
nie stosuję 17%
nie znam ich, ale chętnie poznam 23%
nie znam ich i niech tak zostanie 13%
zakończona Łącznie głosów: 279
Borys Kossakowski: Coraz więcej mówi się o mięśniach Kegla, ale przecież Arnold Kegel wcale ich nie odkrył.

Katarzyna Dułak: Masz rację. Ta grupa mięśni, do których zaliczamy m.in. mięśnie dna miednicy, mięsień łonowo-guziczny, część mięśnia dźwigacza odbytu i mięśnie pochwy były już znane wcześniej.  Ale dzięki Keglowi stały się sławne. To właśnie on odkrył, że ćwiczenia tych mięśni dają świetne efekty w przypadku takich dolegliwości, jak opadanie narządów wewnętrznych czy nietrzymanie moczu. Arnold Kegel opracował zestaw ćwiczeń tego zespołu mięśni, więc prawidłowo powinno się mówić, że to ćwiczenia Kegla. Ale potocznie mówi się: "mięśnie Kegla" i wiadomo, o co chodzi.

Jednak mięśnie Kegla trafiły na okładki kolorowych gazet z powodów raczej erotycznych.

Racja. Z biegiem czasu odkryto, że ćwiczenia Kegla wpływają także na inne funkcje. Dobrze wyćwiczone mięśnie z tej grupy znacznie ułatwiają przebieg porodu, a także wzmacniają doznania erotyczne kobiet. Zalecane są także po porodzie. Ale wiedza o tym rozprzestrzenia się dość powoli. Na oddziałach położnictwa czasami się o tym mówi, ale to nie jest standardowa praktyka. 

Rozumiem, że te ćwiczenia można polecić w zasadzie każdej kobiecie.

Tak. Wszystkie nasze mięśnie wymagają jakiejś dawki ćwiczeń, bez tego słabną. Ćwiczenia Kegla nie są trudne, ale w przeciwieństwie do mięśni ręki czy nogi, one na co dzień nie pracują. Trzeba im poświęcić trochę uwagi.

Jak to zrobić?

Przede wszystkim: zlokalizować. Mięśnie Kegla to grupa mięśni, która się zaciska, gdy chcemy powstrzymać strumień moczu. Z początku zalecano kobietom ćwiczyć właśnie podczas oddawania moczu, ale okazało się, że to może doprowadzić do infekcji w pęcherzu i cewce moczowej.

I tu dochodzimy do sedna naszej rozmowy. Do kulek gejszy.

Można ćwiczyć na sucho, bez kulek. Ale moim klientkom polecam ćwiczenia z kulkami gejszy, bo są bardziej efektywne. Szczególnie polecam to trzem grupom: kobietom, które rodziły i podczas porodu doszło do rozluźnienia mięśni pochwy. Uczucie luzu w pochwie utrudnia osiąganie orgazmu, a ćwiczenia pozwalają wrócić do normy. Kobietom, które mają problem z osiągnięciem orgazmu lub narzekają na słabe orgazmy. Trzecia grupa to kobiety cierpiące na nietrzymanie moczu.

Te ćwiczenia są trudne? Na czym polegają?

Ćwiczenia są bardzo proste. Polegają na regularnym napinaniu i rozluźnianiu mięśni. Kegel zalecał rozpoczęcie od serii pięciu skurczy po 8-10 sekund i kazał zwiększać ich liczbę aż do 25 powtórzeń. Wariacje są różne, ale najważniejsze jest to, żeby ćwiczyć systematycznie, najlepiej kilka razy dziennie. Kulki, które umieszczamy w pochwie, są tak skonstruowane, że w środku mają mniejsze kulki. Tak jak matrioszki. I te mniejsze obijają się wewnątrz większych powodując mikrodrgania i wywołując mimowolne napinanie. Ale samo noszenie kulek nie pomoże, trzeba ćwiczyć zaciskając mięśnie intencjonalnie. Początkowo zazwyczaj zaczyna się od dużych i lekkich kulek, a gdy kobieta nabiera wprawy przechodzi się do mniejszych i cięższych. Czasami kobiety mają trudności z wprowadzaniem dużych kulek do pochwy. Wtedy pomaga żel nawilżający, żeby nie wywołać podrażnień. Gdy pochwa jest bardzo mała, trzeba poszukać kulek mniejszych, pamiętając o tym, że powinny być lekkie.

Mówiąc szczerze do niedawna myślałem, że kulki gejszy to raczej gadżet erotyczny.

Jest taki mit, że wprowadzenie kulek może doprowadzić do orgazmu. Oczywiście jest to gadżet erotyczny, ale nie działa jak wibrator i nie doprowadzi do orgazmu, bo sama pochwa jest słabo unerwiona. Zwłaszcza jeśli ma się słabe mięśnie Kegla. Kulki gejszy mogą sprawiać przyjemność, ale raczej wiąże się to z myśleniem o seksie. Bo w wyniku ćwiczeń satysfakcja seksualna kobiet podczas stosunku rośnie zdecydowanie.

A czy kulek można używać w trakcie seksu?

Ludziom, jak wiadomo, przyjemność sprawiają różne rzeczy. Część z nich chwali sobie takie połączenie: penetracja plus kulki, bo to dla nich dodatkowa stymulacja. Są też kulki wibrujące, ale nie można ich nazywać kulkami gejszy, ponieważ nie mają w środku tej dodatkowej, mniejszej kulki.

Czy gejsze rzeczywiście używały tych kulek? Czy to tak samo jak z ruskimi pierogami, których w Rosji nie znają?

Używały, prawdopodobnie w dwóch celach. Po pierwsze, żeby być super-kochankami. Podobno mistrzowsko wytrenowane gejsze potrafiły doprowadzić mężczyznę do orgazmu wyłącznie przez zaciskanie mięśni Kegla. To się nazywało "pocałunkiem singapurskim". Niektóre publikacje mówią zaś, że ćwiczenia służyły raczej profilaktyce, żeby długo utrzymywać sprawność seksualną.

Jak to się działo, że przez tyle wieków kobiety jakoś sobie radziły bez tych ćwiczeń, a teraz nagle stały się one takie potrzebne?

Odpowiedzi na ten temat jest co najmniej kilka. Po pierwsze o seksualności, zwłaszcza kobiet, przez wieki w ogóle się nie mówiło, więc jeśli kobiety miały jakieś problemy, a pewnie miały, to nikt się nimi specjalnie nie przejmował. Dlatego nie można zakładać, że niepotrzebne im były ćwiczenia Kegla. Po drugie - kiedyś kobiety rodziły w zupełnie innych, naturalnych i łatwiejszych pozycjach. Dziś proces rodzenia został zmedykalizowany. Pozycja porodowa jest wygodna dla położnych i lekarzy, ale nie dla kobiet rodzących. Po trzecie, w dawnych czasach spora część ludzi znacznie więcej się ruszała, a ich organizmy były ogólnie sprawniejsze, nadwaga nie była tak powszechna. Styl życia człowieka w XXI wieku jest diametralnie inny, co się przekłada na ryzyko wystąpienia pewnych chorób.

To na koniec coś dla panów. Spotkałem się z opinią, że ćwiczenia mięśni Kegla mogą być antidotum na przedwczesny wytrysk.

Ćwiczenia mięśni Kegla mogą podwyższyć ogólną sprawność seksualną mężczyzny, ale na przedwczesny wytrysk raczej nie pomogą. Tu sugerowałabym inne rozwiązania. Ale na pewno ćwiczenia takie zaleca się zdecydowanie panom, którzy mają problemy z prostatą. 

Opinie (80) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje