Wiadomości

Choroby a ciężki przebieg koronawirusa

artykuł czytelnika
Choroby, które na co dzień są kontrolowane lekami, mogą wpływać na przebieg zakażenia koronawirusem. Zdjęcie ilustracyjne.
Choroby, które na co dzień są kontrolowane lekami, mogą wpływać na przebieg zakażenia koronawirusem. Zdjęcie ilustracyjne. Andrey Zhuravlev/123rf.com

Zakażenie koronawirusem wiąże się z ryzykiem zgonu zależnym między innymi od wieku, płci oraz chorób współistniejących. Wśród takich, które zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, jest między innymi nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość (BMI powyżej 30 - otyłość I stopnia), astma oskrzelowa, nowotwory - pisze w liście skierowanym do naszej redakcji lekarka z Gdańska.



Czy cierpisz na przewlekłą chorobę?

tak, ale regularnie przyjmuję leki i jestem pod opieką lekarza 53%
tak, choć leki biorę tylko wtedy, gdy mi się pogorszy i rzadko odwiedzam lekarza 8%
nie - a wiem to, bo w ostatnim czasie wykonywałe(a)m badania 13%
wydaje mi się, że nie, ale nie wykonywałe(a)m żadnych badań 26%
zakończona Łącznie głosów: 1311
Na początku listopada opublikowaliśmy artykuł z danymi z sanepidu, z których wynikało, że od początku pandemii wyłącznie z powodów COVID-19 w Trójmieście zmarło sześć osób (dane na początek miesiąca). Były to przypadki, w których zakażeni nie mieli wcześniej tzw. chorób współistniejących. Ogółem na całym Pomorzu takich zgonów było 35.

Po publikacji tekstu jedna z lekarek z Trójmiasta (dane do wiadomości redakcji) napisała do nas list. Podkreśla w nim, że większość tzw. chorób współistniejących to przypadłości, z którymi wiele osób funkcjonuje normalnie na co dzień, a które mogą okazać się wyjątkowo groźne przy jednoczesnym zakażeniu koronawirusem.

Oto list naszej czytelniczki

Śmierć 62-latka z nadciśnieniem i cukrzycą, aktywnego zawodowo i całkowicie sprawnego fizycznie, będzie zakwalifikowana jako śmierć pacjenta z chorobami współistniejącymi. Podobnie jak śmierć 40-latka z astmą oskrzelową, u którego choroba była dotychczas dobrze kontrolowana i który potencjalnie miał przed sobą jeszcze 30 albo nawet 40 lat życia. Jak również śmierć 45-letniej kobiety po leczeniu raka piersi, która od 2 lat była w remisji i do onkologa zgłaszała się raz na pół roku.

Oddziały diagnostyczne w Trójmieście



Niestety wiele osób bez wykształcenia medycznego czy znajomości epidemiologii interpretuje "choroby współistniejące" jako "ciężkie choroby jeszcze przed zakażeniem bezpośrednio zagrażające życiu".

Stąd już blisko do wniosku "nie jestem ciężko chory, bo przecież nadciśnienie czy cukrzyca leczona tabletkami to nie jest ciężka choroba, więc nie mam się czego bać" albo "ci wszyscy zmarli i tak już stali nad grobem, tylko im wpisali COVID-a do karty zgonu, żeby NFZ im więcej zapłacił za leczenie" (niemal dosłownie taki komentarz pojawił się w czasie epidemii w komentarzach na portalu Trojmiasto.pl). Jest to nieporozumienie, i to nieporozumienie groźne w skutkach.

Edukacja bronią przeciwko pandemii



W naszej walce z epidemią jedną z najważniejszych broni jest edukacja. W marcu i kwietniu tego roku spodziewaliśmy się z kolegami scenariusza włoskiego. Nie doszło do niego między innymi dlatego, że społeczeństwo potraktowało zagrożenie bardzo poważnie. Teraz dzieje się to, czego tak bardzo obawialiśmy się wiosną.

Karetki z chorymi z zagrażającą niewydolnością oddechową krążą między szpitalami, bo nie ma miejsc na przyjęcie pacjentów wymagających respiratora. Szpitale ogłaszają brak możliwości przyjmowania pacjentów w ciężkim stanie, bo nie mają wolnych stanowisk intensywnej terapii ani miejsca na przyjmowanie nowych pacjentów wymagających izolacji. Dzieje się tak również w województwie pomorskim.

Dla wielu osób niezwiązanych zawodowo z medycyną problem jest jednak nadal mało widoczny - osoby te widzą zamknięte przychodnie, zamknięte szkoły, ale nie widzą tego, co dzieje się w szpitalach. Widzą obostrzenia, ale nie widzą tragedii rozgrywających się w ratownictwie medycznym. Dopóki tego nie widzą, nie rozumieją też, dlaczego powinni zasłaniać nos i usta, zrezygnować ze spotkań towarzyskich w zamkniętych pomieszczeniach, nie posyłać dziecka do przedszkola z katarem, a w sklepach i kościołach zachowywać dystans.

Zdradliwe choroby współistniejące



W jednym z artykułów na portalu postawiono tezę, że z powodu COVID-19 zmarło w Trójmieście sześć osób, bo pozostałe miały choroby współistniejące. Bardzo mi przykro to powiedzieć, ale taka interpretacja tych danych to nieporozumienie (zrozumiałe, ale jednak nieporozumienie).

Piszę ten e-mail po kilku dniach od śmierci z powodu zakażenia COVID-em bliskiej mi osoby. 62-latek aktywny zawodowo, obciążony nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą. Pracował na pełnych obrotach. Zmarł z powodu niewydolności oddechowej po dwóch dniach od przyjęcia do szpitala. Powodem śmierci było zapalenie płuc w przebiegu COVID. Nie zabiło go nadciśnienie ani cukrzyca, z którymi w Polsce zmaga się ponad 20 proc. społeczeństwa.

Zabiła go choroba zakaźna, którą wielu Polaków (sądząc po wpisach na forach w internecie) wciąż lekceważy i której nie rozumie. Mimo to w tabelkach, którymi uspokaja się tyle osób, figuruje jako osoba z chorobami współistniejącymi.

Koronawirus: jak się zachować, jeśli podejrzewamy zakażenie?



  • z podejrzeniem koronawirusa powinniśmy zgłosić się do lekarza rodzinnego - telefonicznie skontaktować się z przychodnią. W pewnych przypadkach możliwe będzie skierowanie na test po teleporadzie, a nie fizycznej obecności pacjenta w gabinecie
  • w przypadku wątpliwości zadzwonić na całodobową infolinię NFZ - 800 190 590.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (151) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Ja już po , 7 dni brak węchu i nic poza. (9)

    • 52 9

    • O to to to (3)

      Prawie 14 dni brak wechu i jeden dzien z temperatura 38....dzis juz rowerkiem po lesie. Wg worldometer 99% chorych ma lekie lub srednie objawy....olac to

      • 11 30

      • ciebie olać (2)

        nic nie zrozumiałeś z powyższego tekstu

        • 34 7

        • (1)

          Ja mam gdzieś te teksty, Ty może to czytasz, mi szkoda czasu na te bzdety.

          • 1 8

          • Ale

            Ty jesteś głupi.

            • 5 0

    • Kłamiesz! (1)

      To że możesz nie mieć 2/3 płuc to naprawdę nie boli. Jedynie zadyszka przy każdej banalnej do tej pory czynności do końca życia.

      • 9 6

      • to jak sie leczy te płuca wtedy?

        • 1 4

    • ale po jakims czasie się dowiesz ,ze płucka na agrafkach (1)

      • 9 6

      • Na agrafkach to masz mózg foliarzu.

        • 5 8

    • Moja znajoma nie ma wechu juz 2-gi miesiac

      • 9 2

  • Seta ogórek i ciepłe łóżko (2)

    I nie ma wirusa ;)

    • 27 82

    • Przechorowałem covid (1)

      Trwało to nieco dłużej i "boleśniej" niż w przypadku grypy. Do tej pory nie mam węchu. Po tej chorobie mogę powiedzieć, że te wszystkie obostrzenia nie mają całkowicie sensu. Przecież covid już zostanie z nami tak samo jak inne wirusy. Przecież nie ma sensu co roku zamykać gospodarkę i blokować służbę zdrowia. Ja przez pandemię poczekam o prawie rok dłużej na badania, które mieliśmy wykonać w kwietniu... I bardziej się martwię, o to że będą powikłania z braku diagnozy innej choroby niż z tym covid...

      • 10 5

      • obostrzenia nie mają sensu, bo wirek zostanie z nami, czyli niech się zakażą?

        a w kolejnym zdaniu piszesz, że przez to będziesz o rok dłużej czekać na badania? To się kupy nie trzyma. Jak SZ zostanie zalana chorymi Covid to będziesz czekał 3 lata dłużej.

        • 3 0

  • Niestety, w zalewie nonsenów krążących po Internecie takie sensowne głosy giną. (8)

    Za mało dostajemy porządnych, sprawdzonych informacji. A na temat wirusa wypowiadają się wszyscy.

    • 130 7

    • Np 62 letnia czytelnicza portalu trojmiasto

      • 2 6

    • Taa, sensowny głos a już tytuł standard, czyli koronawirus = covid (5)

      bo to przecież to samo. A potem jakaś anonimowa opinia, nie podparta żadnymi danymi.
      Zamiast artykułów, które nic nie wnoszą proszę lepiej napisać, ile z tych około 600 osób, które teraz przebywa w szpitalach woj. pomorskiego w związku z covid ma objawy niewydolności oddechowej oraz jak wyglądają wskaźniki hospitalizacji i zachorowań w porównaniu z latami ubiegłymi.
      Ja też dla równowagi mogę napisać, że znam kilka przypadków jak ten np. z Koszalina - dziadek źle się poczuł, przyjęli do szpitala, w nocy zmarł i poszedł jako covid bez współistniejących - bo niczego nie zdiagnozowali, oddychał normalnie a nawet nie kaszlał. Tylko jaki to rysuje obraz sytuacji? Piszecie o edukacji a jedyne co ja wszędzie widzę, to straszenie, demagogię, manipulacje i absolutny brak jakichkolwiek danych źródłowych, wyników badań itp.
      Najpierw dajcie rzetelne i wiarygodne dane, badania, analizy, raporty itp. a potem dopiero oskarżajcie ludzi, że nie noszą firanki na twarzy bo nie rozumieją co się dzieje w szpitalach. Skoro jest tak źle, to dlaczego śmiertelność w większości krajów nawet nie drgnęła a średni wiek ofiar prawie nigdzie nie spada poniżej 80? Najpierw przestańcie wciskać ludziom kit i trumny z Lampedusy a dopiero potem czegokolwiek od nich wymagajcie.

      • 7 20

      • Co Ty Pierdzielisz?!!! (4)

        "Skoro jest tak źle, to dlaczego śmiertelność w większości krajów nawet nie drgnęła".

        Chłopie! Podaj choć jeden kraj (Poza Kirgistanem i Płn. Koreą) gdzie ogólna liczba zgonów choćby utrzymała się na poziomie podobnym do zeszłorocznego?!

        W Polsce mamy obecnie 2x więcej zgonów niż w analogicznym okresie lat 2015-19. Teraz to 14 tys./tydzień w porównaniu do 7,5 tys./tydzień w latach ubiegłych!!! I rośnie!!

        • 11 5

        • dziennie na Covid umiera ok 300 osób

          Czyli 2100 tygodniowo - więc jak wytłumaczysz pozostałe ponad 4000 zgonów? Niezdiagnozowany Covid, czy raczej zawały, wylewy, udary, nowotwory i wszystkie inne choroby nieleczone z powodu korona-histerii?

          • 4 6

        • Zobaczymy co będzie rok do roku. (1)

          Bo w okresie marzec-wrzesień ludzi umierało mniej niż średnia z wielu lat. Być może teraz zbieramy efekty utrudnionego od marca dostępu do służby zdrowia.

          • 2 4

          • Nie być może a na pewno.

            • 0 2

        • Szybciej było by wymienić te kraje, gdzie coś się działo

          ale ok, weźmy np. Niemcy, wchodzimy na destatis, niestety dane są tylko za miesiące I-VIII ale liczymy, 2019 - 629785, 2020 - 635165, różnica 5380, więc nawet nie 1% - a średnio na miesiąc wychodzi 79396 a np. w 2018 średnio za miesiąc 79573, nic tu nie ma.
          No to Szwecja teraz, wchodzimy na scb, dane są już za październik, więc policzmy uwzględniając liczbę ludności (bo ta w Szwecji dość mocno rośnie) i miesiące, czyli zgony przez liczbę miesięcy na milion mieszkańców: 2020 - 748, 2019 - 689, 2018 - 733, 2017 - 735, 2016 - 733, 2015 - 761 i dla porównania ciężki sezon grypowy w 1993 - 927! Jak widać jest wzrost, ale w porównaniu ze średnią 2015-2019 to jakieś 2,5% - nic specjalnego, to się zdarza co kilka lat. I jeszcze warto dodać, że śmiertelność w październiku 2020 w Szwecji była niższa od każdego października z lat 2015-2019, gdzie i tak śmiertelność była bardzo niska - każdy by chciał taką epidemię.
          Dla porównania w Polsce mamy wahania od 360 tys. zgonów w 2002 po 414 tys. w 2018 - czyli ponad 50 tys. rocznie, więc nawet ponad 10%. W przypadku pandemii śmiertelność praktycznie wszędzie istotnie by wzrosła i nie trzeba by nikogo do tego siłą przekonywać - jeśli przy tak słabym wirusie śmiertelność istotnie rośnie, to problemem jest kondycja psychiczna i fizyczna społeczeństwa oraz jakość służby zdrowia. Zresztą urzędnicy sami to widzą, bo już ogłosili "program naprawczy" dla służby zdrowia i ktoś tam brzdąknął "system jest covidocentryczny przez co mogą ucierpieć inni chorzy" - jakieś 10% problemów to covid, 90% stworzyliśmy sobie sami.

          • 3 4

    • W ogóle za mało promujemy mądrość, logikę, rzetelną i kulturalną dyskusję

      a zbyt wiele czasu poświęcamy kompletnym durniom, celebrytom i innym bezwartościowym jednostkom.

      • 15 0

  • Grypa też zabija osoby z grupy ryzyka, no ale nie jest tak medialna. (8)

    • 53 112

    • może dla tego że przy grype umiera 1000 razy mniej osób? (5)

      • 29 14

      • A skąd wiesz w jaki sposób były dotychczas raportowane zgony na grypę przy chorobach współistniejących? (2)

        Być może były zaliczane na konto chorób współistniejących, inaczej niż w przypadku korony? Temat jest wart zbadania.

        • 10 13

        • na stronie internetowej

          zakładu epidemiologii chorób zakaźnych i nadzoru narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego są pełne dane i statystyki gotyczące grypy za ten rok i lata ubiegłe. Możesz sobie badać do woli :)

          • 14 2

        • Ģlowe sobie zbadaj

          • 2 2

      • A te 18 tysięcy osób, które w 2018 zmarły na zapalenie płuc (1)

        to z czego im się to zapalenie płuc wzięło? A problemy kardiologiczne, zapalenie osierdzia itp?
        Jakby robić codziennie po 50 tys. testów na grypę i każdemu pozytywnemu wpisywać grypę jako pierwotną przyczynę zgonu to ile byłoby zgonów na grypę rocznie przy założeniu, że choruje na nią nawet 2-3 miliony osób? I Hiszpanka czy nawet grypa Hongkong to też grypy a ten wirus koło nich nawet nie stał, nie stał nawet koło sezonowej grypy, która szalała w Szwecji w 1993.

        • 5 10

        • nie ma jeszcze grypy o tej porze roku

          są infekcje "grypopodobne", a teraz Covid

          • 1 1

    • Tutaj chodzi tez o tempo w jakim covid "rozprawia " sie z organizmem.

      Przy grypie owszem przy powiklaniach również są zgony,ale nie dzieje się to tak szybko jak przy obecnym wirusie.

      • 20 5

    • Bo kowid ma lepszy marketing:)

      • 3 10

  • ale co z tego artykułu ma wynikać? (8)

    to, że osoby z otyłością i cukrzycą mają większą śmiertelność przy koronawirusie wiadomo od dawna. Natomiast co to wnosi? Do wiosny niemal każdy musi to przejść, nie ma innego wyjścia. Jaki jest więc cel artykułu? Osoby z cukrzycą mają z niej zrezygnować? Czy też mają zejść do piwnicy na kilka lat? Coraz więcej osób, w tym lekarzy, zapomina o podstawowym założeniu, że i tak dana osoba się zarazi. Teraz tylko dbamy o właściwy rozkład czasowy zakażeń, aby szpitali nie zapchać. Do tej pory były już inne koronawirusy i każdy z nas, bez wyjątku, przeszedł je do maksymalnie ósmego roku życia, bo nie sposób się ich ustrzec kiedy są obecne w społeczeństwie.

    • 54 78

    • Brzmisz ładnie

      Ale to co mówisz nie ma żadnego oparcia w nauce ani logice, litości

      • 17 13

    • "Do wiosny niemal każdy musi to przejść" (6)

      Przy śmiertelności 2% (obecnie jest 3) oznacza to w Polsce 760 tysięcy ofiar śmiertelnych. Przed pandemią mieliśmy rocznie 410 tysięcy zgonów. Ludzie nadal umierają na inne choroby, więc mielibyśmy w efekcie ponad milion zgonów w pół roku. Grubo powyżej wydolności systemu. Zastanów się, czy tego chcesz.

      • 15 10

      • (2)

        ale czego tu chcieć? takie są fakty. Obecnie w Polsce zaraża się 3 miliony osób miesięcznie - te szacunki nawet rząd potwierdza.

        • 7 7

        • Super, czyli nie róbmy nic, bo jesteśmy skazani na chorobę (1)

          brawo.

          • 12 8

          • no nie bo nie będzie 3% tyklko znacznie więcej bo zapcha się służba zdrowia i padnie

            i nie będą w ogóle przyjmować żadnych chorych bo będą zapchani.

            • 1 0

      • obecnie w Polsce śmiertelność to 1,45% (1)

        i to tylko z zakażonymi, którzy zrobili test

        • 2 3

        • Przecież o to właśnie chodzi: żeby np. nie zapchać systemu, żeby nie bagatelizować sprawy, bo "przecież umierają tylko osoby śmiertelnie chore". O to chodzi w tym tekście: wskazuje, że potencjalnie jest to groźne dla każdego. I warto np. nosić maseczki. Prawidłowo to robić. Nie chodzić z katarem itp.

          • 11 3

      • Realna śmiertelność to 0,1% wg WHO

        Liczenie śmiertelności wirusa na podstawie liczby zgonów i pozytywnych testów jest bez sensu przy tak znikomej liczbie testów. Zobacz sobie jakie są wyniki w Islandii, Singapurze albo Zjednoczonych Emiratach Arabskich...

        • 4 3

  • (3)

    Duzo osób lekceważy. Ja w szkole podstawowej przeszedłem bardzo ciężko grypę wraz z hospitalizacja. Niestety powikłaniem, które zostało mnie na całe życie jest nadciśnienie. Niestety ale gdyby medycyna wtedy była na dzisiejszym poziomie nie miałbym obciążenia. Dlatego teraz nadzwyczaj uważam. Śmierci się nie boję to czeka każdego. Lecz stanie się niepoelnosprawnym to wegetacja.

    • 50 9

    • (2)

      Nadciśnienie Nie Jest powikłaniem po grypie !

      • 7 5

      • (1)

        Jesteś lekarzem?

        • 6 3

        • Tak, Twoim psychiatrą.

          • 2 0

  • Prawdę mówiąc to zwykłą grypę przechodzę zazwyczaj znacznie gorzej niż ten cały Covid. (12)

    Przestańcie już ciągle straszyć ludzi bo to się robi nudne. Dla osób z chorobami współistniejącymi zwykła grypa też jest groźna a jakoś nikt wcześniej nie robił z tego wielkiego halo. Uważać trzeba ale nie dajmy się zwariować.

    • 44 130

    • ja ja ja (1)

      jak ktoś umrze przez covida to nie napisze w internetach że jednak grypę przechodzi się lżej :P

      • 11 5

      • Tego samego nie napisze ten kto umrze na grypę.

        • 4 7

    • Masz się bać.

      Wszyscy mają się bać! Bo najważniejsze to przyjąć szczepionkę.

      • 9 12

    • Zaprzeczanie i wyparcie (7)

      Zarówno zaprzeczanie jak wyparcie zniekształcają rzeczywistość ukrywając wydarzenia przed świadomością. W przypadku zaprzeczania nieprzyjemne fakty są ignorowane, realistyczna interpretacja tego co się dzieje zostaje zastąpiona łagodniejszą, choć nietrafną. Zaprzeczanie może dotyczyć zarówno uczuć jak i faktów. W przypadku dzieci pewien stopień zaprzeczania jest normalnym zjawiskiem. Na przykład jeśli dziecko dowiaduje się, że rodzice się rozwodzą, może zaprzeczać temu faktowi i/lub zaprzeczać martwieniu się taką sytuacją. Zaprzeczanie bywa pomocne w przypadku sytuacji zagrażających życiu czy w innych ekstremalnych okolicznościach. Mechanizm ten pozwala na stopniowe oswajanie się z trudną sytuacją. Jednak po pewnym czasie potrzebne jest uznanie obecności bolesnych uczuć, aby uniknąć pojawienia się dalszych problemów natury psychologicznej czy emocjonalnej.

      W przypadku wyparcia, bolesne uczucia są początkowo uświadomione, a następnie zapomniane. Są jednak nadal przechowywane w nieświadomości, skąd, w pewnych warunkach, można je odzyskać. Wyparcie może przyjmować postać od chwilowych luk w pamięci po całkowitą amnezję (niepamięć) w przypadku bardzo bolesnych doświadczeń.

      • 13 4

      • Cały twój wywód to jeden wielki bełkot nie związany z meritum sprawy. (6)

        Piszę przecież że to przeszedłem, więc gdzie tu jest jakieś twoje urojone wyparcie? Stwierdziłem tylko fakt że Covid przeszedłem znacznie łagodniej niż grypy które zdarzały mi się w poprzednich latach. Opinie kolegów z pracy którzy też to przeszli są bardzo podobne.

        • 4 12

        • Ty przeszedłeś łagodniej, kto inny - przejdzie ostrzej. Na przykład Twój ojciec/dziadek, Twoja matka/babka, Twój znajomy po chemii... Ktoś, kto by się zaszczepił na grypę. Kobieta w ciąży, która np. powinna się starać nie chorować na nic i dla której "zwykła grypa" to też wielkie niebezpieczeństwo. Ale przez takich bagatelizujących sprawę ludzi mamy dalej innych, którzy chodzą chorzy, póki nie dostaną 40 stopni, i zarażają wszystkich wokół. Tacy uprzejmi są, bo przeciż "wszyscy musimy przez to przejść". Nie, nie wszyscy. Nie, nie od razu.

          • 11 3

        • pfiii atakuj dalej trolu ze zwykła grypa noo zwykła /nie ma czegoś takiego jak zwykła grypa/ (4)

          • 3 3

          • Na pewno jest zwykła głupota. (3)

            Jesteś tego świetnym przykładem.

            • 4 2

            • to oddaj osocze .. tak zwykle banalnie .. (2)

              skoro przeszłeś corone.. ale ty piszesz codziennie to samo i na kazdym raporcie.. zwykly agresywny czlowieczku z wyparciem

              • 7 1

              • (1)

                Co to znaczy oddaj? Jak mi państwo odda za caly rok zwrot skladki zdrowotnej to może sie zastanowię. Teraz dla mnie się liczy moja rodzina, a resztę mam glęboko w d...

                • 1 10

              • masz postawe rozczeniowo-samolubna

                zwykły egoista i pewnie nie nosiles maski lub ja nosiles na bodzie lub zakrywałes tylko usta/ a O NOSie zapominałeś/

                • 5 0

    • Ty dzban covidowy jesteś

      • 3 0

  • (10)

    Znajoma, lat 24, zdrowa a teraz ledwo może wejść po schodach. Miesiąc po zakończeniu choroby.
    Niestety nigdy nie wiemy jaki będzie przebieg.

    • 121 8

    • Ta a świnie latają. (1)

      • 11 45

      • Zapewne w twoim świecie tak.

        • 35 3

    • Takie bajki to dzieciom opowiadaj. (5)

      Sam już przeszedłem Covid, kilku znajomych z pracy i dalszych krewnych również. Część bez żadnych objawów, część z lekką temperaturą i brakiem węchu i smaku przez kilka dni. Przy tym przebieg grypy czy zapalenia oskrzeli jest znacznie gorszy i bardziej nieprzyjemny.

      • 7 48

      • Tak ,bo wszyscy przechodzą (czy maja przechodzić) covid jednakowo? (4)

        Dobrze, że ta garstka osób włącznie z Tobą przeszła tak gładko. Super. Ale nie wszyscy są tacy sami,różne są uwarunkowania. Dlaczego zakładasz, że ktoś zmyśla? Ja również znam kilka osób,które przeszły gładko ale też kilka,które do dziś mają problem z większym wysiłkiem fizycznym,mimo,że już niby zdrowi. Czy żyjesz na tym świecie parę dni by twierdzić ,że wszyscy muszą byc tacy sami???wez sie ogarnij...

        • 52 3

        • Może przeszedłeś lżejszy szczep, a wirus mutuje i nie każdy przejdzie tak samo...

          • 5 3

        • Żadna garstka osób. (1)

          Tak przechodzi Covid zdecydowana większość ludzi, poczytaj statystyki.

          • 3 12

          • Większość to nie znaczy ,ze wszyscy.

            A o tym jest mowa. Więc nie ma co zarzucać kłamstwo komuś,kto opisuje przypadek, że znajoma/znajomy przeszedł zakażenie wirusem źle.

            • 13 2

        • Grupa więcej ludzi zabija

          • 1 12

    • A kolega pod tramwaj wpadł

      Nigdy nie wiemy co nas spotka, więc lepiej #siedźwdomu i czekaj spokojnie na śmierć, bo jeszcze ci życie przejdzie koło nosa.

      • 6 15

    • A mi nic nie było

      • 0 2

  • Taka prawda (5)

    Moja mama ma nadcisnienie i astme, ma 62 lata na nadcisnienie leczy sie kilka lat i normalnie funkcjonuje, moj wujek ma cukrzyce od 9 lat sie leczy i tez super sie czuje normalnie funkcjonuje i zyje... jezeli sie leczy nadcisnienie, cukrzyce czy astme i kontroluje to mozna zyc nawet ponad 80 lat ale jak widac wirus jest niebezpieczny dla takich osob

    • 77 3

    • Każda poważna choroba wirusowa jest dla nich niebezpieczna. (4)

      • 15 2

      • opryszczka też? (3)

        • 3 10

        • Potrafisz czytać ze zrozumieniem? (2)

          Poważna choroba wirusowa a nie pierdoła.

          • 5 5

          • opryszczka jest cholernie poważna (1)

            potrafi zaatakować mózg albo oczy. To nie są przelewki. Między innymi dlatego jest w Polsce tak popularna, że dominują opinie podobne do twojej.

            • 19 1

            • I narządy płciowe, bardzo uciążliwa sprawa, nawet stosując zabespieczenie można zarazić się od partnera

              • 9 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje