Wiadomości

stat

Centrum Riviera i Gdynia - z myślą o przyszłości mieszkańców

Dyrektor ds. marketingu i PR Centrum Riviera Paweł Brach oraz prezydent Gdyni Wojciech Szczurek za ulami na dachu Riviery.
Dyrektor ds. marketingu i PR Centrum Riviera Paweł Brach oraz prezydent Gdyni Wojciech Szczurek za ulami na dachu Riviery. mat. prasowe

Ideą Centrum Riviera jest nie tylko przedstawienie szerokiej oferty zakupowej, ale też misja społeczna. Po sadzeniu drzew na Kaszubach i remoncie sali dla noworodków na Oddziale Neonatologicznym i Intensywnej Terapii w gdyńskim szpitalu przyszedł czas na... pasiekę na dachu centrum.



Niewiele osób wie, że już od maja tego roku na dachu centrum handlowego Riviera mieści się pasieka. Pięć uli usadowionych jest na skraju dachu, tuż przy lesie. Pszczoły mają więc blisko nie tylko do pyłków z lip i wierzb, ale też do usytuowanych nieopodal ogródków działkowych z wieloma drzewami i krzewami owocowymi.

Pracowite owady nie próżnują i od maja udało im się zgromadzić całkiem spory zapas miodu, który został zebrany przez doświadczonego pszczelarza. Uzyskano dzięki temu 100 słoików o pojemności 200 ml. A warto wiedzieć, że pszczoły muszą odwiedzić ok. 4 mln kwiatów, by zebrać 1 kg miodu.

Pszczoły to nie tylko miód



- W ulach zamieszkuje specjalnie wybrany gatunek pszczół - buckfast - który uważany jest za bardzo pracowity, ale także najłagodniejszy. Zdecydowaliśmy się na to nietypowe, jak na centrum handlowe, posunięcie, by zaangażować się w ochronę środowiska. Naukowcy od lat alarmują bowiem, że pszczół jest coraz mniej, co ma wpływ na kondycję naszej planety. Mamy możliwości, by coś w tym zakresie zmienić, choćby na lokalną skalę, więc działamy - mówi Paweł Brach, dyrektor ds. marketingu i PR Centrum Riviera. - Nie boimy się nieszablonowych rozwiązań i chcemy wyznaczać kierunki również dla biznesu, więc liczymy, że za naszym przykładem pójdą tez inne lokalne przedsiębiorstwa. Jeśli leży nam na sercu przyszłość następnych pokoleń, to musimy o takich tematach mówić głośno - podkreśla.
Jak ważne są pszczoły dla ekosystemu, nikogo świadomego ekologicznych zagrożeń nie trzeba przekonywać. Ponad 80 proc. gatunków roślin, które są uprawiane w Europie, jest zapylanych przez pszczoły. Gdy ich zabraknie, wydajność rolnictwa obniży się tak bardzo, że ceny żywności poszybują w górę, a w skrajnym scenariuszu jedzenia może wręcz zabraknąć. Klęski o takiej skali nie było jeszcze w historii całej ludzkości. Dlatego warto zacząć już przeciwdziałać jej pojawieniu się.

Zielona Gdynia dzięki współpracy przedsiębiorców i urzędników



Niemal w tym samym czasie ule stanęły też na usytuowanym nieopodal gmachu Urzędu Miasta Gdynia. Tam również pszczoły szybko się zadomowiły, a urzędnicy zapewniają, że kolejne inwestycje, które mają jeszcze bardziej zazielenić Gdynię, to tylko kwestia czasu. "Zielony trend" to już bowiem nie tylko moda i znak czasów, ale wręcz konieczność, by podnieść komfort życia mieszkańców miasta.

Właśnie dlatego inwestycje w zazielenienie miasta są prowadzone w partnerstwie z odpowiedzialnymi podmiotami prywatnymi, do których należy wpleciona już na stałe w gdyńską tkankę miejską Riviera.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (50) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje