Wiadomości

stat

Bank mleka kobiecego w Redłowie. Pomóż chorym dzieciom

Do gdyńskiego banku mleka nadmiar pokarmu może oddać każda karmiąca mama. Dzięki temu naturalnym pokarmem będą mogły posilić się noworodki i niemowlęta, które z przyczyn medycznych lub losowych nie mogły być karmione mlekiem własnej mamy.
Do gdyńskiego banku mleka nadmiar pokarmu może oddać każda karmiąca mama. Dzięki temu naturalnym pokarmem będą mogły posilić się noworodki i niemowlęta, które z przyczyn medycznych lub losowych nie mogły być karmione mlekiem własnej mamy. fot./123rf.com

Mleko kobiece to najlepsze, co dziecko może otrzymać w pierwszych miesiącach życia od swojej matki: lekkostrawny, pełnowartościowy pokarm, bogaty w przeciwciała, witaminy, białka i tłuszcze. Niestety nie każda mama, choćby z przyczyn medycznych, jest w stanie obdarować nim swojego malucha. Dlatego powstał gdyński bank mleka kobiecego - każda zdrowa, karmiąca kobieta może oddać tu swoje mleko, a tym samym pomóc chorym, potrzebującym noworodkom.



Czy miałaś problemy z karmieniem piersią?
Czy miałaś problemy z karmieniem piersią?

tak, ogromne, ale przezwyciężyłam trudności i udało się

28%

tak, ale tylko w pierwszych dniach po porodzie

29%

nie, od razu wszystko się udało

33%

nie, bo nie chciałam karmić piersią i od razu wprowadziłam mleko modyfikowane

10%
Do tej pory najbliższy Bank Mleka Kobiecego znajdował się w Szczecinie i Toruniu. Od czerwca br. taka placówka działa też w Gdyni, przy ul. Huzarskiej 1, na czwartym piętrze budynku Szpitala Morskiego im. PCK. To miejsce, do którego nadmiar pokarmu może oddać każda karmiąca mama. Dzięki temu naturalnym pokarmem będą mogły posilić się noworodki i niemowlęta, które z przyczyn medycznych lub losowych nie mogły być karmione mlekiem własnej mamy.

To także małe laboratorium zajmujące się pozyskiwaniem mleka kobiecego, bezpiecznym przechowywaniem oraz dostarczeniem go potrzebującym dzieciom.

- Koszt powstania Banku Mleka Kobiecego wyniósł 490 tys. zł, z czego 415 tysięcy złotych to środki Ministerstwa Zdrowia, zaś pozostała kwota - środki własne Szpitali Pomorskich. W ramach tego zadania dostosowano pomieszczenia w budynku nr 28 szpitala, mieszczącego się przy ul. Huzarskiej 1 w Gdyni oraz zakupiono niezbędny sprzęt, m.in.: pasteryzator, analizator składu mleka, sonikator czy komorę laminarną - mówi Małgorzata Pisarewicz, rzecznik spółki Szpitale Pomorskie. - Głównym celem powstania tego miejsca było zapewnienie dostępu do naturalnego mleka kobiecego noworodkom i niemowlętom, które nie mogą być odżywiane mlekiem biologicznej matki z powodu niskiej masy urodzeniowej lub chorób zagrażających życiu - dodaje.
W ramach Szpitali Pomorskich funkcjonują dwa oddziały neonatologii i intensywnej terapii noworodka: w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni oraz w Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie.

- W swoich zasobach posiadają pokoje laktacyjne, strefy rodzica, a także zatrudniają certyfikowanych konsultantów laktacyjnych, którzy współpracują z bankiem mleka. W przyszłości chcemy podpisać porozumienia ze szpitalami na terenie województwa pomorskiego, które zgłaszać będą potrzebę otrzymania takiego mleka - mówi Pisarewicz.

Kto może zostać dawcą i jak to zrobić?



Proces rekrutacji dawczyń obejmuje m.in. rozmowę z koordynatorem Banku Mleka o stanie zdrowia oraz laktacji, a także konsultacje lekarza, który po zebraniu wywiadu zleci badania kwalifikujące do zostania dawczynią mleka kobiecego. Wykonywane są one w ciągu jednego dnia. Wszystkie konsultacje medyczne oraz badania krwi są bezpłatne. O dalszym postępowaniu informuje koordynator Banku Mleka.

- Każda karmiąca, zdrowa kobieta może zostać honorową dawczynią mleka kobiecego. Wystarczy się do nas zgłosić. Reszta leży po naszej stronie: pobieramy od kobiet krew do badań, zbieramy też próbkę pokarmu, którą wysyłamy na badania mikrobiologiczne, by sprawdzić, czy jest on wolny od bakterii - tłumaczy Ewa Borowska, koordynator Banku Mleka, pielęgniarka Oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka Szpitala Morskiego im PCK w Gdyni. - Jeżeli wyniki badań są dobre, wówczas kwalifikujemy mamę na honorową dawczynię, a jako bank wydajemy buteleczki na pokarm, instruujemy, w jaki sposób w domu przechowywać i mrozić mleko. Następnie ustalamy, czy mama przywiezie do nas swoje mleko osobiście, czy mamy po nie wysłać kuriera - wyjaśnia.
Po pobraniu mleka przeprowadzana jest analiza jego składu, następnie jest ono pasteryzowane, ponownie badane mikrobiologicznie i dopiero może zostać podane potrzebującemu dziecku.

Wszelkie informacje na temat działalności Banku Mleka Kobiecego znajdują się na stronie internetowej Szpitali Pomorskich (zakładka ABC PACJENTA). W razie dodatkowych pytań można wysłać maila na adres bankmleka@szpitalepomorskie.eu lub skontaktować się z położną telefonicznie, pod nr. tel. (58) 727 60 138, (58) 72 60 494.

Mleko z banku tylko dla chorych niemowląt



Mleko z banku będzie można otrzymać jak lek, tylko na receptę. Zgodnie z ideą przysługiwać ma chorym dzieciom, wcześniakom i wszystkim tym, które z przyczyn medycznych nie mogły być karmione naturalnie przez swoją mamę (mowa np. o mamach przyjmujących leki onkologiczne, które są przeciwwskazaniem do naturalnego karmienia, czy o kobietach po mastektomii, które urodziły dzieci).

- W przypadku wcześniaków, mleko podajemy do momentu hospitalizacji dziecka, chyba że mama odzyska pokarm i nie ma dłużej takiej potrzeby. Dzieci mam leczonych onkologicznie mogą korzystać z banku mleka przez pół roku, bo przez ten czas dziecko dostaje najwięcej przeciwciał, witamin i wartości odżywczych z mleka - tłumaczy Ewa Borowska.
Co możliwość żywienia naturalnego oznacza dla wcześniaka? Wiele dobrego. Podobnie jest w przypadku kobiet.

- Sztuczne mleko, podane w pierwszych dobach życia, zwłaszcza u wcześniaków, może doprowadzić m.in. do martwiczego zapalenia jelit. Dzieje się tak, ponieważ taka mieszanka, w przeciwieństwie do mleka matki, jest ciężkostrawna i nie radzą sobie z nią niewykształcone do końca jelita dziecka - mówi pielęgniarka Ewa Borowska. - Wiele badań dowodzi też, że dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne, uczą się lepiej w szkole, mniej chorują, nie są otyłe i nie mają cukrzycy. Z kolei matki karmiące piersią rzadziej chorują na nowotwór piersi i jajników - podkreśla.

Zupełnie bezinteresowna transakcja



Honorowe dawczynie mleka kobiecego otrzymują od szpitala opiekę oraz wsparcie koordynatora Banku Mleka, który jest w stałym kontakcie z każdą z kobiet. I nic więcej. Żadnych innych symbolicznych gratyfikacji.

Szpital również nie pobiera żadnych opłat od pacjentek dzieci, które korzystają z zasobów banku. To więc inicjatywa zrodzona z czystej chęci pomocy małym, potrzebującym pacjentom.

- Warto zostać dawczynią i podzielić się swoim pokarmem, to jedyny moment w życiu, kiedy można pomóc. Dawcą krwi można być przez całe życie, a dawcą kobiecego mleka tylko wtedy, gdy urodzi się własne dziecko - przypomina koordynatorka projektu, Ewa Borowska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (127)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje