Wiadomości

Badania profilaktyczne w dobie pandemii koronawirusa

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa wiele osób zapomina o wykonywaniu badań profilaktycznych w kierunku groźnych schorzeń.
W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa wiele osób zapomina o wykonywaniu badań profilaktycznych w kierunku groźnych schorzeń. mat. prasowe

COVID-19 to nie jedyna groźna choroba, ale coraz częściej wydaje się, że zapominamy o innych. W ostatnich miesiącach roku przypominamy zwykle o badaniach profilaktycznych. Lekarze podkreślają, że wcześnie wykryta choroba daje najlepsze rokowania na wyleczenie.



Badania profilaktyczne:

wykonuję regularnie 32%
staram się wykonywać regularnie, ale nie zawsze mi to wychodzi 35%
zamierzam wykonywać, ale trudno mi się za to zabrać 18%
to strata czasu - prędzej czy później choroba da jakieś objawy i wtedy zacznę leczenie 8%
nigdy nie myślałe(a)m, że potrzebuję jakiegoś badania i że jakieś badanie za darmo mogę wykonać 7%
zakończona Łącznie głosów: 133
Koniec roku to już tradycyjnie czas uświadamiania sobie i innym, że warto zadbać o nasze zdrowie i regularnie się badać. Tym razem ze względu na pandemię koronawirusa akcje takie jak Movember Polska czy Międzynarodowy Tydzień Świadomości Migotania Przedsionków mają szczególnie ważny wydźwięk, gdyż wiele osób zapomina o wykonywaniu badań profilaktycznych w kierunku groźnych schorzeń. Czy wynika to z roztargnienia, lekceważenia, a może ze zwykłego, ludzkiego lęku? Zapytaliśmy o to specjalistów.

- Wiosną spadek liczby wykonywanych badań diagnostycznych w kierunku wykrycia nowotworów był spowodowany całkowitym lockdownem i brakiem dostępności do badań. Dzisiaj wynika to ze strachu przed pandemią COVID-19. Wtedy, gdy liczba zakażeń wirusem była niewielka, pacjent nie miał możliwości przebadania się, co przyniosło fatalne skutki. Dzisiaj trafiają do nas chorzy z zaawansowanym procesem nowotworowym, którego nie da się wyleczyć - alarmuje dr n. med. Iwona Danielewicz, onkolog, radioterapeuta, specjalista onkologii klinicznej, kierownik Oddziału Onkologii Klinicznej w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni. - Zdarza mi się, że nawet połowa zapisanych pacjentów nie przychodzi na umówioną wizytę, na którą czekali miesiącami. Jest to niepokojący ewenement. Im później pacjenci się zgłoszą z niepokojącymi dolegliwościami, tym trudniej będzie ich wyleczyć - dodaje.
Czytaj też: Koronawirus paraliżuje onkologię?

Jak podkreślają eksperci, nie możemy bać się wizyty lekarskiej, bez względu na to, jaka w danej chwili panuje sytuacja w kraju i na świecie. Choroba nie poczeka na zakończenie stanu wyjątkowego i na powrót do normalności. Naszemu zdrowiu i życiu nie zagraża jedynie COVID, ale też mnóstwo innych chorób, które możemy skutecznie leczyć.

- Lęk przed zgłaszaniem się do lekarza, do szpitala, jest obecnie powszechny i dotyczy każdej dziedziny medycyny. Pandemia COVID-19 w pełni zawładnęła naszymi umysłami, a osoby z grupy ryzyka boją się wychodzić z domu. To także zjawisko uboczne narzucanych ograniczeń. Dominuje narracja, że wszyscy chorujemy i umieramy z powodu infekcji koronawirusem, a przecież inne choroby nie zniknęły, nie odpuściły. Mają się dobrze i dlatego nie wolno nam lekceważyć żadnych niepokojących objawów - mówi dr hab. Marek Szołkiewicz, specjalista kardiolog, angiolog, nefrolog - ordynator Oddziału Kardiologii i Angiologii Inwazyjnej Szpitala Specjalistycznego im. Ceynowy w Wejherowie.
Nowy koronawirus i powodowana przez niego choroba COVID-19 stała się już czymś powszechnym, z czym się coraz bardziej oswajamy. Z czasem wirus rozprzestrzenia się, ale zwiększa się też nasza wiedza i świadomość, jak działa i jak z nim walczyć. Postęp medycyny widać również w leczeniu nowotworów, jednak jedno się tutaj nigdy nie zmienia - ważny jest czas.

- Właściwie chyba już nie ma takiego człowieka, który by się nie zetknął z kimś, kto zachorował na COVID-19. To sprawia, że nie chcemy się badać. Pamiętajmy, że nowotwór najłatwiej wyleczyć na początku, gdy objawy są niewielkie. Jeśli pozwolimy chorobie rozwijać się przez kilka miesięcy, może ona stać się już nawet nieuleczalna. Dlatego w razie pojawienia się niepokojących objawów warto skorzystać z teleporady, w trakcie której specjalista zdecyduje, czy należy wdrażać dalszą diagnostykę natychmiast, czy można odłożyć badania na bardziej sprzyjający czas. Nie zwlekajmy z tym - mówi dr n. med. Iwona Danielewicz.
Czytaj też: Umieralność na nowotwory na Pomorzu. Nierówna walka z rakiem

Ważnym elementem profilaktyki jest samobadanie



Teleporada jest świetnym narzędziem pozwalającym szybko i bezpiecznie skonsultować się z lekarzem. Dużym ułatwieniem jest również to, że do lekarza onkologa nie potrzebujemy skierowania. Gdy objawy nas niepokoją, możemy się szybko i łatwo umówić na wizytę telefoniczną. O tym, by się badać, przypomina nam akcja Movember Polska.

Urolodzy w Trójmieście


Skupia się ona na diagnostyce jąder oraz prostaty pod kątem tzw. "męskich" nowotworów. Innymi groźnymi rodzajami raka jest ten atakujący piersi, jajniki, skórę czy jelita. Ważnym elementem profilaktyki jest samobadanie. Dotykajmy swoich piersi, jąder, pachwin, obserwujmy skórę, węzły chłonne. Pomóc nam w tym może partner. Jeśli zauważymy zmianę, która szybko rośnie, niezwłocznie udajmy się do lekarza na konsultację.

- Profilaktyka raka piersi jest ważna w każdym momencie naszego życia. Niezwykle istotne są kontrola i samobadanie piersi wykonywane w warunkach domowych, które może dać nam pierwszą informację o tym, że dzieje się coś niepokojącego w naszym organizmie. To sposób, by nie dopuścić do dynamicznego rozwoju nowotworu złośliwego. Doskonale wiemy, że wczesne wykrycie oznacza życie, a leczenie nie musi być okaleczające, pozbawiające atrybutów kobiecości, jakimi są utrata piersi oraz włosów. Oznacza, to również, że sama choroba może być wyleczalna. Niestety z powodu obecnej sytuacji związanej z pandemią COVID-19 w naszym kraju, zauważamy spadek zgłaszalności na badania przesiewowe, co nas ogromnie martwi. Każdego roku w Polsce prawie 19 tys. kobiet słyszy diagnozę raka piersi, z czego 6,5 tys. umiera. Te niechlubne liczby można zmniejszyć i robimy wszystko, co w naszej mocy, by tak się stało. Tylko świadomość, wiedza i edukacja są wstanie uratować więcej żyć. Ważne jest to, aby pacjenci nie bali się bardziej sytuacji związanej z pandemią niż raka, i zadbali o swoje bezpieczeństwo w obu płaszczyznach z takim samym zaangażowaniem - podkreśla Magdalena Kardynał, prezes Fundacji OmeaLife.
Samobadanie to pierwszy krok do dalszej diagnostyki, a tu możliwości mamy wiele - USG, mammografia, rezonans magnetyczny czy tomografia komputerowa. Zbadać możemy się w swojej przychodni lekarskiej, w poradniach chorób piersi czy w mammobusie, czyli mobilnym mammografie.

- W Trójmieście mamy to szczęście, że działają tu trzy ośrodki wyspecjalizowane w leczeniu chorób piersi, tzw. Breast Unity, w których możemy spotkać ekspertów w dziedzinie leczenia nowotworów piersi. Badać się powinny kobiety w każdym wieku począwszy od 18 roku życia, aż do późnej starości, im wcześniej się wykryje zmiany, tym lepiej dla kobiety - dodaje Magdalena Kardynał - dodaje Magdalena Kardynał.
Czytaj też: Pierwsze w Polsce Centrum Wiedzy o Raku Piersi powstało w Gdańsku

Jak i kiedy przeprowadzić samobadanie? Powinniśmy to robić przynajmniej raz w miesiącu. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na zmiany, które są twarde, niekoniecznie okrągłe, kalafiorowate, które nie są sprężyste i nie przesuwają się pod wpływem ucisku palca - może to być rak. Dobrą informacją jest to, że 80% wykrywanych zmian ma postać łagodną.

- Czterema palcami należy uciskać gruczoł piersiowy, wykonując kuliste ruchy w kierunku wskazówek zegara. Zmiany mogą znajdować się zarówno blisko skóry, jak i w głębi gruczołu piersiowego, a nawet blisko żeber. Dlatego należy się badać dokładnie wchodząc głęboko w pierś. Samym głaskaniem niczego nie wyczujemy. Zmiana postawy ciała pomoże przebadać różne części piersi i klatki piersiowej, a także węzłów chłonnych pod pachą i w okolicach obojczyka. Warto obserwować się również w lustrze, ponieważ pierwsze zmiany mogą być widoczne już na skórze, do takich zmian należą między innymi zmiana wielkości piersi, kolor skóry, czy wyciek surowiczy z brodawki oraz efekt pomarańczowej skórki. Zmiany wcześnie wykryte leczy się łatwiej i mniej inwazyjnie, a co ważne nie spada przy tym jakość życia - instruuje prezes fundacji OmeaLife.
Warto także zbadać swoje jelita, tutaj przychodzi nam z pomocą kolonoskopia. Spółka Szpitale Pomorskie zachęca do wykonania bezpłatnego badania dla wczesnego wykrycia raka jelita grubego. Kwalifikują się wszystkie osoby w wieku 50-65 lat oraz w wieku 40-65 lat, u których w wywiadzie rodzinnym rozpoznano ten rodzaj nowotworu. Do pracowni Endoskopii należy zgłosić się ze skierowaniem od lekarza.

Onkolodzy w Trójmieście


Co z naszym sercem?



Choroby nowotworowe to nie jedyny zaniedbywany przez pacjentów temat - 24 listopada zakończył się Międzynarodowy Tydzień Świadomości Migotania Przedsionków. Jest to najczęstsza forma arytmii serca, która - jak alarmują eksperci - może wkrótce pojawić się u 25% osób po czterdziestce.

- Arytmia to tylko jedna z wielu patologii układu krążenia, którą można w takim okresie zlekceważyć czy przeoczyć. Może nawet nie najważniejsza, bo raczej rzadko zdarza się taka, która doprowadza do śmierci. Ale arytmia to często objaw zupełnie innej patologii, choćby zawału serca, którego następstwa mogą być nieodwracalne - ostrzega dr hab. Marek Szołkiewicz.
Często bagatelizujemy pierwsze sygnały ostrzegawcze organizmu, które mogą zwiastować poważną chorobę. Arytmia potrafi przydarzyć się każdej zdrowej osobie i jako taka nie wymaga postępowania medycznego. Jeśli jednak niepokojące objawy wystąpiły po raz pierwszy, a zwłaszcza gdy długo się utrzymują, należy skonsultować się z lekarzem. Nowoczesne ciśnieniomierze posiadają funkcję wykrywania arytmii, mogą one być pierwszym samobadaniem przed wizytą u specjalisty.

Kardiolodzy w Trójmieście


- Powinniśmy dołożyć starań, aby dowiedzieć się, jaki typ arytmii u nas się utrzymuje i/lub nawraca, aby nie przeoczyć niczego, co mogłoby doprowadzić do niekorzystnych następstw. Żaden ciśnieniomierz, nawet nowoczesny, nie zastąpi lekarza i nie odpowie nam na pytanie, z jaką arytmią mamy do czynienia. Ciśnieniomierz może nam jedynie potwierdzić, że nasz rytm serca nie jest prawidłowy - przypomina doktor Szołkiewicz.
Zatem co możemy zrobić w ramach zapobiegania występowaniu i nawrotom chorób serca? W okresie zimowym, a zwłaszcza obecnie podczas pandemii i ograniczeń nie możemy zapominać o umiarkowanej aktywności fizycznej i odpowiedniej diecie. Warto też unikać używek, kontrolować ciśnienie i poziom cholesterolu. Są to powszechnie znane zasady profilaktyki układu krążenia.

- Oczywiście, że spełnienie tych wszystkich warunków nie da nam gwarancji długowieczności, ale da poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co możliwe, aby nasze życie było jak najdłuższe i jak najbardziej komfortowe - podkreśla ordynator wejherowskiej kardiologii.

Opinie (35)

  • (7)

    Problem w tym, że ludzie nie zapominają o innych chorobach, szczególnie jeżeli już przewlekle na coś chorują.
    Problem w tym, że rząd Morawieckiego odebrał ludziom dostęp do leczenia za które zapłacili płacąc podatki.
    Rząd po prostu tych ludzi okradł i w bardzo wielu przypadkach swoim bezprawnym działaniem odebrał tym ludziom życie.
    I te osoby są prawdziwymi ofiarami Covid a raczej covidowej histerii, bezprawia i anarchii, którą skutecznie od wiosny uprawia Morawiecki. To jest niewyobrażalne przestępstwo na własnych obywatelach.

    • 63 4

    • Co się dziwisz?

      Rządowe, unijne granty na reklamę należy wydać do końca roku. Więc wydają, a że nic nie działa? Kogo to interesuje. Przecież to wina ludzi, że umierają.

      • 4 1

    • Rząd i media przez wywałanie paniki są winni śmierci niewinnych osób którym nie udzielono odpowiedniej pomocy

      mój znajomy niedawno zmarł w szpitalu niby na covid, a tak naprawdę chorował na raka i regularnie się leczył miał się bardzo dobrze, pojechał do szpitala i już z niego nie wyszedł

      • 4 0

    • Najlepiej widać to po śmiertelności - do 46 tygodnia mamy 395 tys. zgonów

      a zostało 1,5 miesiąca, więc nawet, jeśli śmiertelność spadnie do tych 35 tys. na miesiąc to i tak zamkniemy rok z około 450 tys. zgonów co da nam najwyższą śmiertelność od 1951 a może i przebijemy nawet to.
      W porównaniu do zaangażowanych środków i zastosowanych restrykcji jest to z pewnością jedna z najbardziej spektakularnych porażek na świecie - dla porównania w Szwecji, gdzie restrykcje były znikome śmiertelność jest na poziomie 2015 a koło tej z 1993 (ciężki sezon grypowy) nawet nie stała. W Szwecji w szczycie wiosennej fali umierało niecałe 250 osób na tydzień na każdy milion, u nas na szczycie jesiennej - ponad 400.
      Leczenie ludzi restrykcjami to nie medycyna, tylko raczej eutanazja.

      • 10 1

    • Kto ma pieniądze to się leczy prywatnie

      Sen konfederatów powoli zamienia się w rzeczywistość

      • 3 0

    • przepraszam, ale to nie tylko wina tego rządu!! Na całym globie to tak wygląda (2)

      no, z małymi wyjątkami.. np. w Szwecji

      • 2 1

      • (1)

        Nie obchodzi mnie świat i nie obchodzi mnie tzw. większość. Jesteśmy w Polsce i decydujemy o sobie sami. Po drugie większość nigdy nie ma racji. Amen

        • 2 1

        • nie mówię kto ma rację, ale że ta sytuacja to trend na skalę globalną

          dlatego nie do końca rozumiem tego czepiania się obecnego rządu? Część decyzji jest kuriozalna owszem, ale czy lewica czy tzw. platformerski środek, postąpiłby słusznie w obecnej sytuacji? A słusznie to znaczy jak? "Nasza UE" jest jeszcze bardziej pozamykana. Weźcie to troszeczkę pod uwagę:)) Pozdrawiam

          • 1 2

  • Nie zapomnieliśmy (1)

    Kolonoskopia komercyjnie najbliższy termin luty 2021.

    • 32 2

    • za darmo Ci to zrobię

      • 1 0

  • (2)

    Korzystając z możliwości apeluję do wszystkich panów, aby badali swoje jądra poprzez macanie np. pod prysznicem swojej moszny. Jeżeli tylko wyczujecie jakieś niebolesne zgrubienie od razu do ogólnego po skierowanie do onkologa. Ja sam straciłem oba jądra, ale życie toczy się dalej. Raz na 4 tygodnie zastrzyk w d*pala i tyle (jak dobrze zaserwowany, to nawet nie boli nic a nic, tyle co - tak jakby mrówka was tam ugryzła). Chemia karboplatyną też nie jest jakaś dramatyczna a wręcz w porównaniu z innymi chemiami to luzik. Ale...ale.. liczy się czas! To żaden wstyd! Żaden! Samo życie, po prostu! A kto tego nie rozumie ten trąba!

    • 29 0

    • Dziękuję Panu za ten wpis. Być może właśnie ratuje Pan czyjeś życie (1)

      • 11 0

      • Wyrazy najwyższego uznania należą się wspaniałym lekarzom z UCK i WCO. Prawdziwi Bohaterowie. Literalnie uratowali niejedno ludzkie życie i chwała Im za to!!!

        • 10 0

  • Nie zapomnieliśmy!

    Problem w tym, że dla służby zdrowia i mediów nie ma już innych chorób niż koronawirus!

    • 42 1

  • (1)

    Nie, nie zapomnieliśmy.
    Ale np. cytologię poprzez teleporadę nie wykonamy... a lekarze odmawiają przyjmowania wizyt. Oczywiście nie wszyscy, bo prywatnie zapraszamy nawet dziś za 250 zł, a na NFZ bardzo nam przykro ale COVID i realizujemy jedynie teleporadę.
    W tym kraju, służba zdrowia powinna być prywatna, bo składki, które każdy z nas płaci od wielu lat wpadają w próżnię... albo przynajmniej, nie wpadają tam, gdzie powinny...

    • 53 0

    • Cytologia

      Robiłam na NFZ cytologię dwa tygodnie temu, jak nigdy termin oczekiwania na wolny termin niespodziewanie krótki .

      • 2 0

  • Dzięki

    Mediom nie ma innych chorób oprócz jedynej słusznej z kaszlem nikt nie pójdzie bo go zamkną na 10 dni

    • 15 1

  • nie,ale covid wszystko przebija,bo pan tak kaze

    • 12 0

  • To nie my zapominamy o swoich chorobach tylko lekarze zapominają o nas (3)

    Teraz choruje się tylko na covid. Wyobraźcie sobie że zachorowalność na zwykłą grypę spadło o 98%!!! Nieprawdopodobne cuda się dzieją

    • 34 0

    • zachorowalność na inne choroby też

      nie wykrywa się już wczesnych nowotworów, ani problemów z sercem

      • 7 0

    • Lekarze zapominają? Lekarze działają w ramach systemu, nie mają jak wyjść poza ten system.

      • 1 1

    • o, to mój brat jest w tej grupie grypowej, chociaż z drugiej strony..

      miał badanie na koronę, które dało wynik negatywny (był z kontaktu, pól firmy przebadano) po czym kilka dni później zmogło go baaaaardzo grypowo. Aż dziw, że nie wpisano mu koronawirusa? Zwłaszcza, że lekarz powiedział, że badanie mogło dać nieprawidłowy wynik skoro zachorował. A firma wydała prawie 600 zł na test dla każdego pracownika, ale kogo to...? Chyba wówczas żaden z badanych nie miał pozytywnego wyniku, a zachorować, zachorowali.

      • 3 0

  • Poradnia urologiczna - pierwsza wizyta w UCK Gdansk - za dwa lata! (1)

    Nie zapominamy. Moze inny tytul na strone: niewydolna słuzba zdrowia...

    • 31 0

    • No nie wiem. Ja miesiąc temu bylem w tej poradni i mam zabieg w marcu 2021. Czy się odbędzie to inna para kaloszy, ale termin mam wyznaczony.

      • 2 1

  • Sluzba zdrowia w polsce jest kompletnie niewydolna

    Zapomnieli o ludziach przewlekłe chorych, strach pojechać na sor i czekać kilkanaście godz na pomoc, wzrost zgonów proporcjonalny do niewydolności państwa, Szok

    • 21 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje