Wiadomości

stat

Autostopem do Hiszpanii, żeby spełnić marzenia chorych dzieci

Ponad 3 tys. kilometrów, pięć krajów, kilkanaście dni w drodze - Kamil i Michał postanowili ruszyć w podróż do Hiszpanii, by pomóc spełniać pragnienia podopiecznych Fundacji Mam Marzenie. Jak na razie dzięki nim na twarzach dwójki dzieci pojawił się uśmiech, trzecie marzenie już niedługo zostanie zrealizowane, ale podróżnicy liczą na znacznie więcej.



Często wspierasz fundacje i organizowane przez nie akcje charytatywne?

tak, co miesiąc wspieram wybraną fundację niewielką sumą, uważam, że liczy się każdy grosz 32%
ograniczam się raczej do przekazywania 1 procenta przy rozliczaniu podatku 25%
tylko jeśli zobaczę jakąś specjalnie organizowaną akcję, która mnie poruszy 23%
nigdy nie wspieram tego typu działalności 20%
zakończona Łącznie głosów: 56
Kamil Wójcikiewicz i Michał Przytuła zaplanowali podróż autostopem do Hiszpanii, gdzie po dotarciu do granicy rozpoczęli pieszą pielgrzymkę do miejscowości Santiago de Compostela na północy kraju.

- Pomysł zrodził się już jakiś czas temu, uwielbiam podróżować i pomagać innym, dlatego postanowiłem połączyć te dwie rzeczy i tak powstała akcja "Droga do marzeń". Na co dzień praca w korporacji nie pozwala na takie rzeczy, ale teraz wzięliśmy urlop i z moim przyjacielem Michałem realizujemy nasz cel - uśmiech na buziach chorych dzieci - opowiada Kamil Wójcikiewicz, inicjator akcji "Droga do marzeń".
Pomysł z serca, wyprawa z dnia na dzień

Pokonali już ok. 3 tys. kilometrów - wyruszyli z Trójmiasta 14 sierpnia do Santiago de Compostela w Hiszpanii, większość autostopem, ostatnie 100 km pieszo. Podróż skończą 31 sierpnia, kilka dni później wracają do kraju. Jak podkreśla Michał, wyprawa została zorganizowana bardzo spontanicznie, dosłownie z dnia na dzień, tak jak powstał pomysł. Mężczyźni podróżując i promując swoją akcję zbierają fundusze na spełnienie marzeń podopiecznych Fundacji Mam Marzenie.

- Wybieramy kolejnych marzycieli i działamy. Ich marzenia czasem są małe i proste jak pluszowy miś, Xbox czy nowy telefon. Są też takie, które wymagają większej organizacji, jak np. wyjazd do delfinarium, spotkanie z piłkarskim idolem czy gwiazdą muzycznej estrady - opowiada Kamil.
Jak przekonuje, razem można naprawdę wiele. Podróżnicy najpierw spełnili marzenie Natana - nowy laptop i uśmiechnięta buzia chłopca. Trzy dni później wolontariuszki fundacji odwiedziły w szpitalu Filipa, który marzył o PS4. Kolejnym marzycielem jest 13-letni Patryk, który już od 4 lat marzy o pływaniu z delfinami, cześć środków na organizację tego marzenia udało się zebrać, ale potrzeba jeszcze wsparcia, dlatego Kamil i Michał wierzą, że przed finałem ich podróży uda się zebrać całą kwotę.

Spełnione marzenie podopiecznego Fundacji Mam Marzenie. Podróżnicy pomogli Filipowi, wolontariusze odwiedzili chłopca w szpitalu i przekazali mu PS4.

- Ich tempo i tak jest imponujące, trzeba przyznać, że marzenia spełniają szybko i skutecznie. Pieniądze, które przekazują darczyńcy są bezpośrednio przekazywane na tę inicjatywę, dlatego widać, jak jest popularna - mówi Joanna Wiśniewska z Fundacji Mam Marzenie.
- Akcja jest krótka, dlatego potrzebujemy pełnego zaangażowania każdego z nas - podkreślają podróżnicy, którzy swoją niesamowitą wyprawę na bieżąco dokumentują na profilu "Projekt droga do marzeń" na Facebooku, gdzie dodają zdjęcia, filmiki i wszystkie ważne informacje z przebiegu podróży, a przede wszystkim zachęcają do przekazywania środków na realizację marzeń podopiecznych Fundacji.

Spełnione marzenie podopiecznego Fundacji Mam Marzenie. Podróżnicy pomogli Natanowi, który marzył o laptopie.

Opinie (35) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje