Wiadomości

Ratownicy medyczni funkcjonariuszami publicznymi? "Agresywni pacjenci to codzienność"

W okresie wakacyjnym ponad 50 proc. zgłoszeń jest do pijanych pacjentów. Wiążę się to z przejawami agresji.
W okresie wakacyjnym ponad 50 proc. zgłoszeń jest do pijanych pacjentów. Wiążę się to z przejawami agresji. fot. Dominika Smucerowicz / Trojmiasto.pl

Marzy się o tym, żeby zostać policjantem, strażakiem czy nawet lekarzem, ale już nie ratownikiem medycznym, a tymczasem to zawód tak samo wymagający i odpowiedzialny, jednak często niedoceniany. Codziennie ratują życie, pracują po kilkanaście godzin, jak inni funkcjonariusze narażeni są na niebezpieczeństwo, zmagając się z agresywnymi pacjentami. - Pacjenci pod wpływem substancji odurzających to nasz chleb powszedni - przyznają ratownicy i podkreślają, że nie jest im łatwo.



Czy w telewizji lub internecie powinny być kampanie uświadamiające społeczeństwu, czym jest praca ratownika medycznego?

nie, po co to komu 7%
raczej nie, chyba wszyscy wiedzą, czym jest taka praca 7%
raczej tak, ludzie nie zdają sobie często sprawy z różnych rzeczy 26%
tak, dzięki temu ludzie byliby bardziej wyrozumiali 60%
zakończona Łącznie głosów: 624
Umiejętność logicznego myślenia, cierpliwość oraz brak podatności na stres - to cechy, które charakteryzują dobrego ratownika medycznego. To wyjątkowo odpowiedzialny zawód, a osoby go wykonujące również są narażone na niebezpieczeństwo. Żeby skupić się na pomocy pacjentowi, nie mogą odczuwać zagrożenia z jego strony, takie sytuacje jednak spotykają ich na każdym kroku, podczas udzielania pomocy pacjentom pod wpływem alkoholu czy środków psychoaktywnych, a takich nie brakuje.

- Pacjenci pod wpływem substancji odurzających to nasz chleb powszedni. Najwięcej zgłoszeń tego typu jest w godzinach wieczornych i nocnych, szczególnie w okresie wakacyjno-urlopowym. Bywa, że 50-90 proc. zgłoszeń podczas nocnego dyżuru w wakacyjną sobotę jest z "alkoholem w tle". Najczęściej są nimi przedstawiciele niższych, w rozumieniu socjalnym, grup społecznych, co idzie w parze z niską kulturą osobistą i zachowaniami agresywnymi - są nastawieni "zaczepnie" i niechętnie współpracują - mówi Roman Pluta ratownik z 13-letnim stażem pracy.
Jak mówi, coraz częściej to cudzoziemcy, którzy wybierają nasz kraj na tzw. urlop weekendowy i "nie oszczędzają się" w kwestii konsumpcji napojów wyskokowych. Jak podkreśla, jeśli wiadomo, że interwencja może stworzyć niebezpieczeństwo, ratownicy pracują ze wsparciem policji. Jednak nie zawsze udaje się przewidzieć sytuacje, które mogą zagrozić zespołowi ratownictwa medycznego.

Ryzykują pomagając

- Ostatnio zostałem zaatakowany nożem. Uciekłem, więc obyło się bez fizycznych obrażeń. Wezwano nas wtedy do pijanej kobiety i podczas badania zaatakował nas członek jej rodziny, nie podobało mu się, że podjęliśmy decyzję o zabraniu jej do szpitala. Widmo uszkodzenia ciała podąża za nami prawie non stop. Jednak bardzo często udaje się sytuację agresywną zażegnać, rozładować lub jak we wspomnianym wcześniej przypadku, opuścić miejsce zdarzenia przed eskalacją - dodaje.
Roman Pluta pracuje w zawodzie od 13 lat i - jak przekonuje - widział już niejedno. Jednak nawet ratownicy, którzy dopiero zaczynają pracę spotykają się z niebezpieczeństwem.

- Dostaliśmy wezwanie do jednej z pomorskich wsi do chłopaka w wieku 22 lat, pomoc wezwała matka, którą zaniepokoił jego stan. Jego zachowanie wskazywało na spożycie środków psychoaktywnych, był agresywny wobec członków zespołu ratownictwa medycznego. Kiedy chcieliśmy go zabezpieczyć, żeby bezpiecznie dotrzeć do szpitala, nastąpił napad drgawkowy, pacjent dostał leki i pojechaliśmy do szpitala. Jednak w drodze obrażał nas, był agresywny, kiedy chciał wymiotować nie zgodził się na użycie specjalnego worka, zaczął się wyrywać i specjalnie wymiotować na podłogę karetki - opowiada ratownik, który studia skończył w tym roku, a w zawodzie pracuje od miesiąca.
Jak przyznaje, to niejedyna do tej pory i z pewnością nie ostatnia taka sytuacja w jego pracy.

Lepsza ochrona, większe prawa

Ratownicy przyznają, że brakuje im poczucia bezpieczeństwa, ale też możliwości odpowiedniego reagowania.

- Pierwszym krokiem w dobrą stronę byłoby na pewno zapewnienie nam statusu funkcjonariuszy publicznych, a nie jak do tej pory zapewnienie mam ochrony, przysługującej rzeczonym funkcjonariuszom podczas wykonywania medycznych czynności ratunkowych. Dziś, gdy będę stał na wizycie, rozmawiał z kimś i zarobię "w michę", to taka ochrona mi nie przysługuje. Wciągnięcie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego do grona służb również byłoby postępem w tej kwestii - mówi Pluta.
Jak przekonuje, polscy ratownicy medyczni są jednymi z najlepiej wykształconych na świecie, jednak otrzymują jedno z najniższych wynagrodzeń. Według niego powinna wzrosnąć społeczna świadomość.

- Kampania informacyjna dużo by dała, ale powinno się naświetlić społeczeństwu, czym jest to, co zwykło się nazywać "pogotowiem ratunkowym", a nie tylko kwestię braku szacunku do mojej grupy zawodowej - kończy ratownik.

Opinie (70) 2 zablokowane

  • (3)

    Powinniśmy być wdzięczni za ich pracę a oni powinni być chronieni choćby takimi zmianami w prawie.

    • 134 5

    • (2)

      polska patologia, dziki kraj, jak to brzmi "ponad 50 proc. zgłoszeń jest do pijanych pacjentów" potem zdziwienie, dlaczego polaków na całym świecie nie lubią jak taka wizytówka, zero ambicji zero rozumu ważne że wóda jest w domu, jak to powiedział "Halama"... polscy patrioci, bo dzięki pijakom rząd ma haj$, ponad 70% to akcyza

      • 13 3

      • ratownik powiedział, że większość to niziny społeczne, u nas piją, na Twoim ukochanym Zachodzie ćpają, nie wiem co gorsze

        • 3 0

      • na całm świecie większość zgłoszeń jest do pijanych

        wynika to z przyczyn obiektywnych. Pijany częściej ulega wypadkom. Rusz mózgiem zamiast od razu jechać że za dużo chlejemy. W Europie wcale nie ma aż takich różnic w spożyciu, z resztą to nie my brylujemy

        • 0 0

  • Bardzo dobrze!

    Coś się ruszyło wbtej kwestii!

    • 38 3

  • Mam do was wielki szacunek za prace jaka wykonujecie

    Naprawde...
    Ale ten kto wychodzi na deszcz musi liczyc ze zmoknie.
    Uwazajcie na siebie i oszolomow na ziemie klasc

    • 71 3

  • ile oni mają interwencji dziennie?? (6)

    jeżeli pracowaliby tak cięzko non stop to czy daliby rade ciagnąć dyzury po klikanascie godzin na dobę??

    • 19 85

    • (2)

      Na 12 godzinnym dyżurze zawsze jest 8-10 interwencji,

      • 18 1

      • Czyli na twoim terenie masz jedną interwencje na godzinę??? (1)

        Co godzinę robisz sztuczne oddychanie i ratujesz życie:)))??

        • 4 37

        • chyba nikt nie kuma

          Twojego toku myślenia. I uwierz mi że to działa raczej na Twoją niekorzyść. Chyba że jesteś dwunastoletnim gimbazą, chociaż nawet oni wykazuję większą ilość rozumu. No chyba że to żart czy prowokacja...

          • 15 2

    • Uwierz mi że gdyby ratownicy pracowali tylko na jednym etacie to połowę stacji pogotowia w województwie można z dnia na
      dzień zamknąć bo nie będzie miał kto dyżurować

      • 18 2

    • Zgadzam się (1)

      Dokładnie. Ale jak się śpi i gra w karty non stop to i tak można 3 dni pod rząd. Kasa leci. I to całkiem dobra kasa

      • 3 15

      • Może popracuj 3 dni pod rząd ,,na leżąco", zgarnij tą ,,wielką "kasę i dopiero wtedy się wypowiedz. Pracuję z ratownikami i mam do nich wielki szacunek, pracują na prawdę bardzo ciężko. Nie wiem skąd biorą się takie opinie ja Twoja... to takie typowe dla polskiego społeczeństwa- nienawidzicie lekarzy, pielęgniarek i teraz jeszcze ratowników...przykre....

        • 10 2

  • Uswiadomienie (2)

    Nawiązując do pytań pod tekstem czy ludzie powinni wiedzieć z czym wiąże się ta praca jestem na tak. Ostatnio jechałam kolejka i Pani dostała ataku padaczkowego. Pomógł jej jakiś mężczyzna- był cały czas przy niej, zabezpieczył pozycję, tłumaczył co się zdarzyło aż do momentu kiedy przyjechało pogotowie. Okazało się że to ratownik medyczny "kiedy dyżurami". A przy tej okazji ludzie komentowali że przyjechało tylko dwóch ratownikow że do czego to podobne że lekarze nie jeżdżą
    Myślę że ludzie nie wiedzą że już od dawna w zespołach karetek podstawa są ratownicy, od dawna jeżdżą bez lekarzy, często są bardziej wyspecjalizowani w czynnościach ratujących życie ..Należy im się szacunek i godne uznanie dla Ich pracy. Z godnym wynagrodzeniem.

    • 127 3

    • Z ludzkiej niewiedzy bierze się niestety wiele idiotycznych plotek oraz powtarzanych bez pomyślunku stereotypów.

      • 13 2

    • Tak

      Kolejny co tylko o forsie.
      Wladza zarabia po 2500 zl i jest wyalienowana z problemu. Nic sie nie zmieni.

      • 0 1

  • (1)

    Pozdrawiam wszystkich znajomych z dawnych lat jeszcze z Al.Zwycięstwa - Cybul :)

    • 10 1

    • Gdzie te czasy

      Słynne ekipy :Babcia Soch..ka;Kl...er i inni

      • 0 0

  • podziękujcie rezydentom... (13)

    zawód ratownika od zawsze był niewdzięczny, ale po tym cyrku jaki wyprawiają rezydenci ludzie już zupełnie stracą jakikolwiek szacunek do służby zdrowia. Oni wielce biedni chcą zarabiać 9 tysięcy złotych, a Wy odwalający za nich całą brudną robotę macie ile? z 2? "obezwładnicie", zawieziecie, ze trzy razy po drodze odratujecie, pielęgniarki umyją, a tym wiecznie mało

    • 59 50

    • P (2)

      Chyba pisior jestes
      Ratownicy niech dolacza do rezydentow

      • 20 13

      • (1)

        tak, bo cały kraj dzieli się na pisiorów i kodziarzy. Reszta sie nie liczy

        • 19 2

        • ten cały kraj nie dzieli się też tylko na rezydentów i ratowników

          i nie trzeba łączyć tego co wyczyniają rezydenci z tym że ratownicy nie mają kasy. To kosztuje a ci ludzie mają wykształcenie które pozwoli im zarobić te pieniądze tylko gdzie indziej. Ja jako inżynier bym miał w d... twoje potrzeby gdybym pracował na państwowym garnuszku. Wolałbym w biedrze układać ciastka. Na szczęście nie muszę. Tyle że na prywatnym zapłacić już muszą. I tu jest różnica.

          • 0 2

    • (3)

      Państwo nie będzie inwestować w ludzi mądrych np. rezydenci, a kasę pakuje w ciemnotę rydzykową i kupę patoli z 500+
      Mądrych jest mało, a potrzeba dużo wyborców

      • 25 16

      • (2)

        A co dla rezydentów zrobiło przez 8 lat PO i Arłukowicz z Kopaczową, którzy teraz szczekają z mównicy??

        • 24 9

        • (1)

          A wiesz, że istnieją jeszcze inne partie poza PiS-em i PO?

          • 6 5

          • A wiesz, że od 2005r. te dwie partie rządzą w kraju na przemian?

            • 17 1

    • Wyłącz wreszcie pisowkie media!!! (2)

      I koniecznie porządnie zorientuj się, o co chodzi młodym medykom.
      Jeśli nikt ich nie posłucha, nadal będziesz czekać latami na specjalistów. Zarobki swoja drogą.
      I ratownikom i medykom trzeba godziwie zapłacić za ich cierpliwość, przede wszystkim. Bez dobrej wypłaty będą tylko "statystami". Sfrustrowanymi, do tego. A mają ratować życie. Dobrze wykonana robota musi kosztować.

      • 16 8

      • A co to są pisowskie media? (1)

        Rezydenci mają w d*pie kolejki do specjalistów. Chcą zarabiać tyle, żeby zarobić, a się nie narobić. Jak dostaną tyle ile chcą to kolejki na SORach wydłużą się pięciokrotnie, bo porzucą dodatkowe płatne dyżury. Zgodzę się, że lekarzy jest za mało i trzeba zwiększyć ilość miejsc na studiach, ale tego nie da się zrobić w tydzień, a oni żądają już, teraz, natychmiast. Do tego te strachy na lachy, że wyjadą za granicę. miliony ludzi z przeróżnych zawodów wyjechało i jakoś Polska nie wyginęła.

        • 7 12

        • Zobacz lepiej jaka jest średnia wieku pielęgniarek i dalej łykaj przekaz dnia z "odzyskanych" i "niepokornych" mediów.

          • 6 3

    • Jaa (1)

      Bez przesady. Rezydenci po studiach i ciągle muszą się uczyć. Sanitariusze po kursach . Jsk trudno jest przewieźć chorego do szpitala gdzie udzielą pomocy? To w takim razie taxówkarzy tez dodać do służb. Ja tam wole jak przyjedzie do mnie lekarz z pielęgniarką .Przynajmniej wiedzą co robią i nie są agresywni.

      • 2 10

      • tjaaa

        Sanitariusze na karetkach?? Czlowieku doucz się zanim zaczniesz wypisywać głupoty.

        • 5 1

    • pisuarowskie tuby propagandy sukcesu

      jedynka;dwójka ;trójka;republika ;trwam itp

      • 0 0

  • Powinno się nadać im...... (1)

    Status funkcjonariuszy publicznych i dać do ręki służbowy teaser/pistolet. Wariatów w Polsce nie brakuje.

    • 51 8

    • Ale oni właśnie taki status mają

      Ratownicy podczas akcji są funkcjonariuszami publicznymi więc te wszystkie czynne napady podczas interwencji są traktowane na równi z, na przykład, atakiem na policjanta na służbie.
      Tak samo z resztą jak każdy cywil udzielający pomocy ratującej życie osobie poszkodowanej. Z chwilą podjęcia się czynności ratujących automatycznie staje się funkcjonariuszem publicznym. Także sprawy każdego ataku na taką osobę, pobicia czy uszkodzenia ciała, nawet przejawy agresji będą podejmowane z urzędu. O ile się je oczywiście zgłosi.

      • 1 0

  • Ale poco nam oni ostatnio na portalu twierdzili ,że Defibrylator załatwi wszystko .Zwolnic ratowników dokupić Defibrylatory.

    Niczego nam więcej nie potrzeba :)

    • 11 26

  • Niewdzięczna i zdecydowanie za słabo opłacana praca (1)

    Wykonują cholernie dobrą robotę, więc zmiana ich statusu jak na ten w artykule jak najbardziej na tak - jeśli chociaż trochę ułatwi im to pracę, a na pewno tak by było.

    • 56 3

    • ciagle sie rozczulają nad medykami ...

      moze zacznijmy sie rozczulac nad kazdą grupą zawodową bo w końcu wiekszosc ludzi ciezko pracuje w polsce bo warunki pracy są takie a nie inne itd a jak ktos sie decyduje na taki zawod to chyba wie w co wchodzi

      • 8 13

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane