Wiadomości

17 nowych karetek dla Pomorza za 8 mln

Od stycznia po pomorskich drogach jeździć będzie 17 nowych, w pełni wyposażonych karetek stacji pogotowia ratunkowego. Ich zakup, kwotą blisko 8 mln zł, sfinansuje wojewoda pomorski. Trójmiasto zyska trzy nowe ambulanse.



W systemie ratownictwa medycznego trójmiejskich stacji pogotowia ratunkowego funkcjonują łącznie 22 karetki: dwanaście należy do pogotowia ratunkowego w Gdańsku, siedem do stacji pogotowia w Gdyni, a trzy do pogotowia sopockiego. Część z nich jest jednak mocno wysłużona i potrzebuje wymiany.

- Na 87 karetek w woj. pomorskim 60 wyprodukowanych zostało przed 2010 rokiem. Wiele ambulansów ma duży przebieg i powinny być one sukcesywnie wymieniane na nowe. Dlatego wojewoda pomorski sfinansuje 17 nowych, w pełni wyposażonych zgodnie z normą NFZ karetek, które będą wykorzystywane na potrzeby zespołów ratownictwa medycznego - mówi Anetta Wiszowata z Oddziału Logistyki i Ratownictwa Medycznego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.
Czytaj również: Jedna karetka "N" zabezpiecza 25 tys. porodów rocznie

Zakupione ambulanse mają być pojazdami nowymi, w pełni wyposażonymi w sprzęt i aparaturę medyczną i spełniającymi szczegółowe wymogi polskiej normy. Do samego Trójmiasta trafią trzy karetki, po jednej do każdej stacji pogotowia ratunkowego.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni za tę pomoc, potrzebujemy nowego sprzętu, tym bardziej, że dziennych wyjazdów na teren Gdyni i gminy Kosakowo mamy dużo, średnio ok. 60 - mówi Beata Pająk-Michalik, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Gdyni. - Łącznie nasza stacja dysponuje 13 karetkami. Dziewięć z nich to karetki systemu ratownictwa medycznego, cztery pozostałe wykorzystywane są do transportów medycznych. Najstarsza karetka systemowa pochodzi z 2006 r. i ma 231 tys. km przebiegu. Najmłodsza wyprodukowana została w 2014 r. i przejechała już ponad 27 tys. km.
- O karetki staramy się od dawna. Jedną małą, paramedyczną, czyli taką, która jeździe bez lekarza, pomogło nam sfinansować trzy lata temu miasto - mówi Ryszard Karpiński, dyrektor sopockiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Dwie pozostałe karetki są bardzo stare, awaryjne, z dużym przebiegiem. Za pieniądze od wojewody będziemy starali się wymienić na nową tę najstarszą, czyli karetkę specjalistyczną z roku 2007, z ponad 300 tys. przejechanych km.
W budżecie wojewody zabezpieczono na zakup 17 ambulansów blisko 8 mln zł. Pojazdy powinny trafić do stacji jeszcze przed końcem bieżącego roku.

Opinie (23)

  • (9)

    8000000 pln za 17 karetek to prawie 0.5 mln za samochód z wyposażeniem...aparatura z pewnością więcej kosztuje niż pojazd ale życie i zdrowie bezcenne

    • 22 2

    • (8)

      Dogłębna analiza i wnioski - gratuluję

      • 11 1

      • przetargi (7)

        I jak zwykle pod koniec roku, na szybko, bez analizy rynku, bo trzeba wydać pieniądze i później kupują właśnie karetki po 500 tys, bo firmy produkujące karetki drybluja ceny, bo wiedza, ze nigdzie nie kupią w tak krótkim czasie karetek, bezmyślność ludzi, którzy odpowiadają za taka organizacje jest straszna, powinno się zarzucić takim ludziom niegospodarnosc

        • 7 6

        • co oni robią z cenami ?

          zamiast się cieszyć że wolną kasę wydają na sprzęt ratujący życie, to trzeba zhejtować nie ? Chce się uderzyć to kij się znajdzie.

          • 4 6

        • do przetargi (3)

          Weź sobie gościu koszty przestudiuj:
          nowe auto typu transporter to koszt około 200 tys zł + jego adaptacja i zabudowa jako karetka + sprzęt medyczny = 500 tys zł.

          Same nosze np. firmy stryker to koszt 25 tys zł / profesjonalne ekg od 10 tys w górę a gdzie reszta ???

          Sprzęt medyczny jest najdroższy zaraz po wojskowym.

          • 12 2

          • (2)

            200 koła za VW to na pewno tyle wyjdzie, na rynku są inne marki gdzie bazowe auto w super wersji będzie kosztowało ok 120 tys. Wiem że sprzęt kosztuje ale 500 to gdynianie nas wszystko podatników, 120 tys baza + zabudowa i wyposażenie to koszt ok 250 tys to daje ok 370 tyś , przy zakupie tylu sztuk można wynegocjować duże rabaty, ale jak się kupuje pod presją czadu to mamy taki efekt,

            • 3 4

            • No jakby jeszcze Nyski były (1)

              to nawet za 40 tysia za nówkę sztukę by było.

              Pewnie i na rynku są i jeszcze tańsze jakby poszukać w jakichś Chinach czy Indiach ale to nie chodzi o to żeby kupić byle co byle najtaniej ale żeby ten samochód też był porządny. Zresztą nie wszystkie marki oferują auto typu transporter w wersji do używania w pogotowiu ratunkowym.

              • 2 1

              • "jeszcze tańsze jakby poszukać w jakichś Chinach czy Indiach ale to nie chodzi o to żeby kupić byle co"

                wypowiedź relikta PRLu...

                dziś tamte rejony są rozwinięte znacznie bardziej niż wioska w której mieszkasz...

                ich produkty jakością niczym się nie różnią od europejskich marek... poczytaj trochę...

                • 0 1

        • Tak, tak

          Na pewno nie mają pojęcia ile kosztuje taki samochód i kupują za tyle ile im firma zaśpiewa. W wersję z łapówką za przymknięcie oka na wyższą cenę jeszcze bym uwierzył ale w takie cuda, że organizujący przetarg nie mają pojęcia ile co kosztuje to już nie.

          • 1 0

        • 500 tysiecy to bardzo przyzwoita cena za nowa karetke

          • 1 0

  • tak naprawde potrzeby pogotowia sa ogromne (2)

    w gdyni na pogotowiu w nocy nie ma zadnego chirurga! ani na zwirki i wigury, ani na bialowieskiej!

    • 16 1

    • Tragedia

      Ale za to w szpitalu jest jeden lekarz na całe miasto i okolice!! Super sprawa.

      • 3 0

    • odpowiedż...

      Pogotowie Ratunkowe,to ekipy wyjazdowe.Chirurga masz w SOR-Gdynia.Do tego są stworzeni.A w nocy to porządni ludzie śpią,więc im się krzywda nie stanie.To takie proste.W nocy to tylko żury z rozwalonymi łbami chodzą.Porządny człowiek nie ma się czego obawiać.

      • 0 0

  • Za drogo ! Stanowczo za drogo , ale to jak zwykle ze wszystkim za państwowe pieniądze . (7)

    Tak się wydaje nie swoją kasę. Jeśli nowa karetka miałaby kosztować ok. 200tyś + nowa aparatura załóżmy ok.100tyś. to pozostałe wyposażenie standardowe wystarcza aby dojechać do szpitala . Ale nie 470tyś.

    • 5 14

    • (4)

      O wydawaniu państwowych pieniędzy zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy płacą małe podatki lub nie płacą ich wcale...
      Co ty wiesz o wyposażeniu karetek specjalistycznych i ich koszcie? Jakie masz pojęcie o znaczeniu skutecznego zaopatrzenia medycznego ofiar wypadków, gdy liczy się czas, a kilkudziesięciominutowy dojazd do szpitala oznacza życie lub śmierć po drodze?
      No i każdy mądrala pisze "tyś" "tyś" - skrót to "tys." do diabła.
      Kupujcie karetki, śmigłowce HEMS, to jest potrzebne. Tym różni się cywilizowany świat od trzeciego świata.

      • 13 0

      • (3)

        Ja np jestem z branży i wiem, że ceny są zawyzone, bo jest tylko kilku producentów karetek, jeżeli ktoś pisze o VW za 200 tys to gratuluje, ale to jest urok przetargów wygra ten pod którego jest zrobiona specyfikacja

        • 1 4

        • Z jakiej branży kochany "ekspercie"? (2)

          Sprzątasz w salonie samochodowym czy na Pogotowiu Ratunkowym???

          Tak, samochody dostosowane do używania jako ambulans są droższe niżby się wydawało że powinny być. Kruczek polega na tym, że jest to auto, które musi spełniać swego rodzaju wymagania. Te wymagania to dodatkowe koszty projektowania czy testowania, które potem trzeba wliczyć w cenę, a że tych samochodów nie sprzedaje się tak dużo jak innych modeli to i wychodzi dość drogo.

          Na koniec dodam tylko, że średni koszt angielskiego ambulansu to 250.000 funtów czyli prawie trzykrotnie drożej niż u nas.

          • 1 0

          • (1)

            A Ty trollu pewnie z firmy sprzedajacej karetki czy po prostu tak zachwalasz taka wysoka cenę, bo się nudzisz, nic Ci do tego skąd dokładnie jestem, ale w swoim życiu kilka karetek sprzedałem i wiem jak to wygląda. Są marki Ford, Fiat, Renault które też można przygotować i wyjdzie 30% taniej i też dobrze, nie zawsze musi być VW i Mercedes. Chodzi o fakt, że przetarg jest ogłaszamy pod koniec roku a termin realizacji to koniec grudnia te karetki myszą stać na placu i dlatego producenci dyktują ceny. Nie ma konkurencji, która staje się fikcja, bo trzeba wydać kase. A pisanie o cenach w UK, proszę Cię jesteśmy w Polsce I takie porównywanie jest dziecinne,

            • 0 3

            • Czyli sprzątasz w salonie samochodowym

              A ja akurat mam doświadczenie w przetargach zarówno w Polsce jak i w UK właśnie w kupowaniu tychże autek. Z mojej strony powiem tak - nie bez powodu VW i Mercedes są najdroższymi markami w tej dziedzinie. Nie bez powodu angielski NHS Ambulance Service obsługują głównie Mercedesy, pomimo że są praktycznie najdroższe. Co do reszty to powiem tak - Ford i owszem, był dobry ale w latach 50-tych i 60-tych, Renault czy Fiat niestety ale nie są do końca bezpieczne.

              To, że przetarg jest organizowany pod koniec roku nie oznacza, że karetki mają stać na placu pod koniec grudnia. Istnieje wiele rozwiązań takiego "problemu" a jego nierozwiązywanie oznacza zazwyczaj, że ktoś komuś smaruje.

              Co do porównywania to dlaczego niby uważasz to za dziecinne? Ceny większości nowych aut są porównywalne w obu krajach a jeśli są różnice to na pewno nie idące w trzykrotne przebitki. Skąd więc taka cena ambulansu w UK? Jest trochę lepiej wyposażony ale główną różnicę robią specyficzne jak na Europę wymagania co do standardu - przestrzeń medyczna jest w kształcie nasadzonego na podwozie sześcianu a nie zaadaptowaną strefą ładunkową transportera. Ta modyfikacja i związane z nią projektowanie i testy (głównie bezpieczeństwa) tak zawyżają cenę. Przykład ten podałem nie po to aby "usprawiedliwiać" polską cenę tylko jako wyjaśnienie skąd biorą się wysokie koszty takich pojazdów.

              • 1 0

    • Nie ma sprawy. Niech zamówią kilka specjalnie dla takich jak ty (1)

      Na używanym transicie, bo po co nowy nie, wystarczy taki po niemcu na lawecie przywieźć, może być nawet składak, byle się nie rozszedł po drodze do szpitala. Nawigować się smartfonem mogą, lekarz chyba ma smartfona nie ?

      Sygnalizatory ? Eee tam, trójnik do gniazda zapalniczki i 3 niebieskie bomby z carrefoura albo nawet takie troche lepsze z Norauto i na dach. Tylko szyby będą musiały być otwarte podczas jazdy - nie szkodzi, zapobiegawcza hibernacja żeby pacjent nie zszedł po drodze do szpitala. Dźwiękowych nie musi być, wystarczy klakson, w końcu każdy umie jechać i trąbić, nie ?
      No i maznąć u Czesia na podwórku na biało, plus jakiś tam krzyż czerwony.

      Osprzęt medyczny ? Może być używany, też po niemcu, mamy wprawę z adaptacją szrotów (dortmundy). Albo jeszcze lepiej, w Czernobylu są jakieś opuszczone szpitale, stamtąd to za darmo będzie. A wystarczy się w odpowiednich miejscach przejść i nawet strzykawki już z igłami będą z odzysku.

      Cała karetka się zamknie w 10 tysiącach, za 8mln to będzie 800 karetek dla całej Polski starczy!! No ale załóżmy że większość jest normalnych i rozumie ile musi kosztować profesjonalna karetka, to kupić 16 normalnych i 47 specjalnych niskobudżetowych karetek dla januszy którym żal tych 70zł podatków które płacą co roku.

      • 8 0

      • Dobre :)

        Mozna by tez zmienic system finansowania. Niech zajmuja sie tym PCK I harcerze. Jeden zastep obsluzy kilka porodow dziennie, a wystarczy szmata, kij I dwoch silnych z mocnymi nogami do biegania.

        • 1 0

  • Nowy LifePack to koszt około 80 tys, nosze jakieś 40 tys, a gdzie reszta? Ludzie pojęcia nie macie ile sprzętu jeździ w kartce. Toć to OIOM na kołach. Gdybyśmy choć w połowie byli tak finansowani jak Straż Pożarna byłoby fajnie. Gdzie ich samochody 5 letnie mają przebieg 20 tys a karetki ponad 300 tys.

    • 21 0

  • budować szpi w Sopocie

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane