W cyklu "Trójmiejska ulica" portretujemy tych, którzy nie pozostają anonimowymi w tłumie i są świadomi swojej wizualnej odrębności. Uwieczniamy twarze przechodniów i odpowiadamy na pytania: Czym żyje trójmiejska ulica? Co stanowi dla niej inspirację i pożywkę?
Tym razem postanowiłyśmy sprawdzić, jakim głosem mówią ulice Starego Miasta. Ze względu na temperaturę i wszechobecny mróz, nie było łatwo spotkać przechodniów. Zima, jak co roku, zaskoczyła nie tylko drogowców. Ulice świeciły pustkami, przez szyby kafejek zerkali ludzie, którzy spełnienia marzeń szukali w filiżance ciepłej herbaty czy kawy. Jednak jak przystało na prawdziwych poszukiwaczy, którym nie straszne żadne przeciwności losu, wytropiłyśmy sześcioro zimowych spacerowiczów. Wszyscy z entuzjazmem zareagowali na naszą propozycję. Zgodzili się na nieplanowany postój, spontaniczne zdjęcia i krótką rozmowę.
Kamila, 26 lat, absolwentka wzornictwa przemysłowego w Koszalinie. Modą interesuje się od urodzenia. Szerokim łukiem omija "sieciówki", posiada niestandardową szafę. Na co dzień projektuje ubrania. Jej gotycki styl to inspiracja późnym średniowieczem, renesansem, epoką wiktoriańską, secesją. Ulubionym grafikiem jest Maurits Cornelis Escher, a muzykiem Marilyn Manson. Najchętniej odwiedza ul. Mariacką, Wyspę Spichrzów i Forty. W wolnym czasie gra na skrzypcach, uczestniczy w fireshow, jest członkinią ruchu rycerskiego. Ma na sobie autorskie ubrania według własnych projektów. Gratulujemy kreatywności i niekonwencjonalnych zainteresowań!
Solveiq Elisabeth, 17 lat, turystka z Danii. Ubrania kupuje głównie w lumpeksach i na wyprzedażach. Inspiruje się skandynawską ulicą. Jej ikoną jest Bob Marley. Urzeczona gdańskim sklepem z ręcznie robionymi cukierkami CIUCIU oraz kawiarniami na Starym Mieście. Ubrana adekwatnie do pogody w sportową kurtkę (NANOK), buty (no name), jeansy (ONLY), wełniany sweter z islandzkimi motywami z lumpeksu, komin, opaskę i rękawiczki (ONLY). Oby więcej takich otwartych i życzliwych gości w naszych miastach!
Mieszko, 25 lat, fotograf, student SWPS w Sopocie. Nie chce wyglądać jak reszta społeczeństwa, dlatego unika zakupów w galeriach handlowych. Kupuje ubrania przez internet. Inspiruje go twórczość Davida LaChapelle. Ulubione miejsca w Trójmieście to Gradowa Góra i Absynt. Poleca spacery po Dolnym Mieście. Ubrany w sportowym stylu: niebieskie buty typu sneakers (Adidas), fioletowe spodnie i bluza w neonowym odcieniu nadają wyrazu czarnej, puchowej kurtce, rękawiczkom i szarej czapce. Wszystkie ubrania pochodzą ze strony: www.asos.com. Naszą uwagę przykuła stylowa przyjaciółka - Koka.
Natalia, 25 lat, studentka malarstwa ASP. Inspiracje czerpie z ulicy. Interesuje się sztuką, malarstwem współczesnym. Zafascynowana twórczością Jenny Saville. Jej ulubione miejsca w Trójmieście to: Absynt, ul. Piwna, 24 Dania, Pikawa, Amsterdam Bar. Ubrana w płaszcz z lumpeksu, torbę z "sieciówki", buty (no name), spodnie (KappAhl), ciepły sweter (Vögele), rękawiczki (no name), komin (z męskiego działu H&M). Zwróciła na siebie uwagę "truskawkową" czapką (River Island) i ciekawą broszką z sową (Reserved). Przykład umiejętnego łączenia elementów vintage z ubraniami z "sieciówek".
Magdalena, 22 lata, studentka lingwistyki stosowanej i ekonomii na UG, specjalista PR Tricity Toastmasters. W wolnym czasie tańczy salsę, uprawia sport (latem windsurfing) i spotyka się z przyjaciółmi. Ulubione miejsca to Sopocki Klub Żeglarski, Pikawa, Łysa Góra w Sopocie. Lubi filmy Pedro Almodovara i Woody'ego Allena. Ubrana w odcieniach czerni, szarości i granatu: płaszcz (Esprit), kozaki (Tommy Hilfiger), spodnie (Wallis), torebka i szalik (Solar), rękawiczki (Reserved). Klasyczne barwy przełamane różową marynarką typu boyfriend (Zara). Magdę wyróżnia z tłumu futrzana czapka (Promod) i magiczny uśmiech.
Diana, 24 lata, studentka lingwistyki stosowanej na UG, wiceprezes Klubu Tricity Toastmasters. W doborze strojów kieruje się wygodą, kobiecym wyglądem, kocha buty na obcasie. Ceni dobre kino i kabaret Limo. Jej ulubione miejsca to: Cafe Lamus, ławeczki przy Muzeum Morskim. W wolnym czasie tańczy, je czekoladę i uprawia wspinaczkę w Elewatorze. Ma na sobie klasyczny płaszcz, żakiet (TKMaxx) przywieziony z Londynu, sukienkę i szalik (Cubus), czapkę (Promod) i torbę (Marks&Spencer). Siła stylizacji Diany tkwi w doborze dodatków w kolorze roku 2012 - "tangerine tango".






















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.