Czy Sopot Fashion Days ma szansę stać się wydarzeniem na miarę Fashion Week Poland w Łodzi? Z pewnością każda edycja dodaje tej modowej imprezie prestiżu. Program trzeciej, dwudniowej odsłony był wypełniony (prawie) po brzegi. Pokazy były różnorodne - każdy mógł znaleźć i określić własną definicję pojęcia "moda".
- Czy Sopot Fashion Days ma szansę stać się jedym z najważniejszych wydarzeń modowych w Polsce?
-
oczywiście, już nim jest
15% -
myślę, że tak, ale na to potrzeba czasu
30% -
może, ale pod warunkiem, że będzie więcej światowej klasy projektantów
18% -
nie sądzę, to niewielka impreza, daleko jej do Fashion Week
21% -
na pewno nie, to wydarzenie nie ma potencjału
16%
łącznie głosów: 185
Drugi dzień upłynął pod znakiem: cudze chwalicie, swego nie znacie. Pogoda dopisała, ale na imponującą frekwencję na widowni wpłynęły pewnie także - liczne w tym dniu - pokazy trójmiejskich projektantów. Wiele z nich zaskoczyło bardzo pozytywnie, podobała się świeża, biało-szaro-koralowa kolekcja Martyny Lipińskiej. Bardzo praktyczne i kobiece okazały się kreacje Piotra Gajdy i Joanny Weyny - ta ostatnia postawiła na naturalne kolory i materiały - len i bawełnę.
Czym byłyby jednak kreacje bez dodatków? Na szczęście na pokazie nie zabrakło też tych ostatnich. Publiczność długo oklaskiwała kolekcję nakryć głowy duetu Shumik 100%, czyli Kariny Goźdź i Anny Leszkiewicz. Rzeczywiście, pokaz był wyjątkowo barwny i ożywił wybieg. Na szczególne wyróżnienie zasługuje biżuteria Bożeny Kamińskiej - oryginalna, a zarazem praktyczna. Projektantka stworzyła swoje dodatki ze srebra, miedzi i bursztynu. Pokaz zapadnie też publiczności w pamięć ze względu na wyjątkowego gościa na wybiegu - jednym z modeli był bowiem .... pies.
Trzecią edycję Fashion Sopot Days zakończył opóźniony 30 minut, ale bardzo nastrojowy koncert grupy Wojciech Mazolewski Quintet i pokaz Evy Minge. Tej projektantki nikomu przedstawiać nie trzeba, warto jednak wspomnieć, że pokazywana pierwszy raz w Polsce kolekcja "Solidarność" różni się od tego, co prezentowała na wybiegach wcześniej. Zdążyła już zebrać entuzjastyczne recenzje w Nowym Jorku, spodobała się też polskiej publiczności. Nic dziwnego - okazała się być wyjątkowo spójna, stonowana kolorystycznie, elegancka i kobieca.
Ta edycja Sopot Fashion Days udowodniła, że po dobrą modę wcale nie trzeba jeździć do Paryża, Nowego Jorku i Mediolanu. Pozostaje mieć nadzieję, że Sopockie Dni Mody nie przestaną się rozwijać i że czwarta edycja przyniesie jeszcze więcej pozytywnych niespodzianek.






















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.