Promocja!

Promocja

Scaling 30% taniej u Higienistki

01.09.2014 do 31.10.2014

01.09.2014 do 31.10.2014

Wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

NFZ ma 100 mln oszczędności, ale trudno je wydać

Mimo zaoszczędzonych 100 mln zł na lekach, pomorski NFZ nie może tych pieniędzy wydać np. na świadczenia medyczne, na które już kończą się limity.
Mimo zaoszczędzonych 100 mln zł na lekach, pomorski NFZ nie może tych pieniędzy wydać np. na świadczenia medyczne, na które już kończą się limity. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Choć pomorski oddział NFZ wydał na refundację leków o 100 mln zł mniej niż zakładano, to tych zaoszczędzonych pieniędzy nie może wydać na inne świadczenia zdrowotne na Pomorzu - nie pozwala na to prawo.



Przełom lat 2011 i 2012 r. zapisał się w pamięci wielu pacjentów jako chaos z receptami na leki refundowane. Końcówka tego roku zapowiada się nieco spokojniej. Choćby dlatego, że NFZ w końcu wprowadza system eWUŚ (to tzw. elektroniczna weryfikacja uprawnień świadczeniobiorców), dzięki któremu od 1 stycznia 2013 r. do szpitala czy przychodni będziemy przyjmowani tylko za okazaniem dowodu osobistego (znikną druki RMUA).

Wszystko o nowym systemie eWUŚ.

Sęk w tym, że choć wszystkie szpitale i 99 proc. przychodni w województwie pomorskim jest przygotowana do korzystania z nowego systemu, to problemem może być to, czy rzeczywiście w systemie mamy status osoby ubezpieczonej. Kiedy mogą być z tym problemy? Np. gdy nasz pracodawca nie odprowadzał za nas składek.

- Dlatego w soboty 8 i 15 grudnia siedziba NFZ przy Podwalu Staromiejskim w Gdańsku będzie otwarta, by każdy pacjent, który nie ma pewności odnoście statusu swojego ubezpieczenia, mógł to sprawdzić - zapowiedziała w poniedziałek w Radiu Gdańsk Barbara Kawińska, dyrektor pomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Większym problemem są jednak problemy z kończącymi się limitami na zabiegi.

- Sytuacja w pomorskiej służbie zdrowia nie jest prosta, ale nie jest dramatyczna. Procedury ratujące życie będą wykonywane i będą opłacone, natomiast planowe zabiegi niestety muszą być przesunięte - przyznała Kawińska w rozmowie radiowej.

Niestety już wiadomo, że część oddziałów Pomorskiego Centrum Traumatologii i UCK wstrzymało przyjęcia właśnie ze względu na kończące się limity.

- Pierwsze słyszę. Dyrektorzy, choć powinni mnie o takich rzeczach informować, nie dali mi na ten temat znać - mówi dyrektor NFZ. - Województwo pomorskie zakończyło proces aneksowania umów, podpisane są wszystkie załączniki finansowe przez wszystkie szpitale i właściwie 99 proc. przychodni. Nie sadzę, żeby były kłopoty. Na początku roku przeprowadzimy konkurs na nocną opiekę chorych i stomatologię. Rok 2012 jest wyjątkowo ciężki, obawiam się jednak, że 2013 r. może być jeszcze trudniejszy. Teoretycznie nie mamy ani złotówki więcej.

Jak zadziała system eWUŚ?

patrząc na to, co zafundowano nam rok temu, to raczej kiepsko

55%

myślę, że nieco lepiej niż rok temu

12%

nie obchodzi mnie to, leczę się prywatnie

10%

nie wiem, ale nie chcę martwić się na zapas

23%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 317
A to oznacza, że do niektórych lekarzy może wydłużyć się czas oczekiwania na wizytę. I tak już dziś wiadomo, że na wizytę u endokrynologa czeka się ok. 118 dni. Dlaczego?

- Bardzo wielu endokrynologów zrezygnowało w tym roku z umów z nami. NFZ płaci endokrynologom tyle, ile biorą za prywatną wizytę, czyli 150 zł. Tyle tylko, że lekarz z kontraktem z nami musi na swój koszt wypisać skierowanie na badania. Pacjent leczący się prywatnie, za wszystko płaci sam - tłumaczy Barbara Kawińska.

Problemów z kończącymi się limitami zabiegów byłoby mniej, gdyby można było wydać na nie pieniądze zaoszczędzone na refundacji leków (to efekt zmian w przepisach, które weszły w życie rok temu i które spowodowały taki chaos w styczniu). A w tym roku jest to niebagatelna kwota ok. 100 mln zł w skali Pomorza.

- Na razie nie mogę tego przesunąć na świadczenia medyczne, bo ustawa refundacyjna tego zabrania. Tak jest skonstruowana ustawa - mówi Kawińska. - Oznacza to, że np. mogę wykorzystać je np. na zakup leków onkologicznych, czyli na sam preparat, ale nie mam w swoim budżecie pieniędzy na podanie go. Czyi i tak tych pieniędzy nie wykorzystam.

Trwają już prace nad tym, by zmienić ten zapis w ustawie.
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 61)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.